UWAGA

poniedziałek, 23 maja 2022

Wiadomości

  • 10 komentarzy
  • 15346 wyświetleń

Akcja poszukiwania 11 - latka

W czwartek 19 maja 2011 r. ok. godz. 20 – tej mieszkaniec m. Świdry Awissa poinformował, iż zaginął jego małoletni syn. Niezwołocznie została zorganizowana akcja poszukiwawcza.

W nocnym tropieniu i przeczesywaniu terenu brało udział 52 policjantów, 12 pojazdów służbowych, sprowadzony z komendy wojewódzkiej z Białegostoku pojazd wyposażony w reflektor olśniewający z załogą. Dodatkowo do poszukiwań dołączyła się Straż Miejska, 2. funkcjonariuszy Straży Gminnej, 15. Ochotniczej Straży Pożarnej oraz członkowie rodziny. Wielu mieszkańców m. Świdry Awissa przy użyciu ciągników, traktorów również przeszukiwało okolice na własną rękę.

Poszukiwania trwały od godz. 22.30 do 1.35, kiedy to okazało się, że zaginiony 11 – latek, cały i zdrowy, przebywa w miejscowości Skaje, przeszedł on pieszo ponad 10 kilometrów. Chłopiec udał się do swojego kolegi, schował się, następnie w godzinach nocnych wszedł do jego domu. Dorośli natychmiast zgłosili fakt Policji. Przyczyną oddalenia się dziecka z domu prawdopodobnie było nieporozumienie z ojcem. 

 

 

Komentarze (10)

No i po co ta panika !Sprać małolatowi tyłek.

Dzięki Bogu odnalazł się cały i zdrowy.

Sprać ojcu tyłek! bo dzieciak nie uciekł dla swojego widzimisie!

Oh!jakże dobrze ,że jest caly i zdowy ;]

Sprac dziecku dupe po ojcowsku, nastepnym razem tak nie zrobi.

"bezstresowe wychowanie", jeszcze go zycie nauczy.

ciężko mi jest zrozumiec jak osoby nie znające sytuacji moga wypowiadac się na ten temat i oceniac

Spoko. Takie Dziś chowanie - teraz mam 30 tkę ale parnaście jeszcze lat temu za takie coś bym takie wciery oberwała że z 3 miesiące bym usiać nie mogła! I na ludzi Wyrosłam :)

Widzę, że Grajewiacy szerzą pedagogikę "miłości". Wstyd mi za takich ludzi, którzy przemocą chcą naprawiać własne błędy wychowawcze, a jak się nie ma z dzieckiem dobrego kontaktu i nawiązanej więzi, to wcale się nie dziwię, że dzieci ucieczkami próbują zwrócić na siebie uwagę. Kary cielesne, to prehistoria, znęcanie się nad mniejszym i słabszym dzieckiem- przerażające. Także drodzy rodzice, kochajcie, rozmawiajcie, rozumiejcie i inreresujcie się swoimi dziećmi. Po za tym przemoc fizyczna na dziecku jest karalna. Wystarczy, że o takiej sytuacji dowie się wychowawca w szkole, który ma obowiązek zgłosić sprawę do pedagoga, a rodziną zajmie się ośrodek pomocy rodzinie, albo pomoc społeczna. W gorszych przypadkach sąd. Warto też wiedzieć, że w programi nauczania są treści, które dotyczą praw dziecka, a więc wiekszość dzieci ma świadomość, iż takie zachowania są karalne. Więc drodzy zwolennicy fizycznego maltretowania miejcie się na baczności!

Tak w dzisiejszych czasach to rodzice powinni być posłuszni dzieciom a jak one podrosną to nie raz podniosą na nas rękę-znam takie przypadki bezstresowego wychowania.Nie jestem zwolenniczką kar cielesnych sama ich nie stosuję ale nie podoba mi się że to właśnie szkoła tłumaczy dzieciom'' że jak tato da klapsa to można zadzwonić na policję'' bo to karalne i taki np.7latek dzwoni-i co to nazwiemy przemocą???A niestety dzieci nie zawsze odróżnią co jest właściwe-w szkole mówili to dzwonie??/
Wracając do sytuacji tego 11-latka chcę dopisać się do poprzedniczki aaa''jak osoby nie znające sytuacji mogą wypowiadać się na ten temat i oceniać''.Cieszę się że chłopiec się znalazł.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.