poniedziałek, 14 września 2026

Sport

CZARNI Czarna Białostocka ? WARMIA Grajewo 1:7

NOKAUT W STARCIU RYCERZY WIOSNY! WARMIA ROZBIŁA CZARNYCH NA ICH TERENIE!

 

Piłkarze WARMII Grajewo kontynuują swój niesamowity, zwycięski marsz w rundzie wiosennej. W sobotnie popołudnie, w szlagierowym starciu 28. kolejki podlaskiej IV ligi, podopieczni Karola Salika bezlitośnie obnażyli braki plasujących się w ścisłej czołówce CZARNYCH Czarna Białostocka, wygrywając na wyjeździe aż 7:1!

 

To spotkanie zapowiadane było jako absolutny hit kolejki. Naprzeciw siebie stanęły dwie najlepsze drużyny wiosny - gospodarze legitymowali się imponującą passą ośmiu kolejnych zwycięstw, z kolei nasza WARMIA jechała do Czarnej Białostockiej z kompletem wiosennych wygranych. Wszyscy pamiętamy jesienny, bezbramkowy remis w Grajewie, w którym nasza ekipa „biła głową w mur”. Tym razem scenariusz był zgoła odmienny. Młody zespół CZARNYCH, oparty na wychowankach AP TALENT Białystok, musiał uznać absolutną wyższość rozpędzonej grajewskiej lokomotywy.

 

W porównaniu do meczu z SUPRAŚLANKĄ, do wyjściowego składu po kartkowej pauzie powrócił Edison Fernandes da Silva Junior, a Jan Ostrowski rozpoczął mecz na ławce. W kadrze meczowej brakowało kontuzjowanego Bartosza Bukowskiego oraz Wiktora Gęgotka i Bartosza Żbikowskiego.

 

Od pierwszej minuty WARMIA ruszyła do zdecydowanych ataków. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 8. minucie kapitalnym podaniem popisał się Rafał Kalinowski, a Priestley Boateng pięknym uderzeniem w samo okienko otworzył worek z bramkami! Zaledwie sześć minut później było już 2:0 - asystę zanotował Boateng, a piłkę w siatce precyzyjnym strzałem umieścił Filip Kułak. Grajewianie całkowicie zdominowali boiskowe wydarzenia, a padający deszcz zdawał się tylko napędzać nasze akcje. Tuż po drugim golu Dawid Kalinowski mógł podwyższyć wynik, lecz obrońca gospodarzy wybił piłkę z linii bramkowej.

 

W 25. minucie po raz kolejny kunsztem podania błysnął Rafał Kalinowski, który idealnie zacentrował z rzutu wolnego, a powracający do składu Edison efektownym wolejem zdobył trzecią bramkę. Pięć minut później kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Filip Kułak, dla którego było to drugie trafienie w tym meczu. Przed przerwą bliski szczęścia był jeszcze Rafał Kalinowski (jego strzał wybił defensor), ale tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę wynik na 5:0 ustalił Priestley Boateng, wykańczając dogranie od Dawida Kalinowskiego. Pierwsza połowa w wykonaniu WARMII była znakomita – cały zespół zagrał świetnie i totalnie zdominował rywali - 5:0 do przerwy na boisku tak trudnego przeciwnika to wynik, który rzadko się zdarza.

 

Po zmianie stron gospodarze próbowali szukać honorowego trafienia i ta sztuka udała im się w 53. minucie, kiedy to Cezary Łuczak z bliska pokonał Kacpra Radziszewskiego. Podrażnieni stratą bramki grajewianie szybko jednak wrócili do głosu. W 67. minucie świetne podanie Boatenga otworzyło drogę do bramki Dawidowi Kalinowskiemu, który bez problemów zdobył szóstego gola dla WARMII. Trzy minuty później ten sam zawodnik cieszył się z kolejnego trafienia - tym razem idealną asystą z lewego skrzydła popisał się Filip Kułak, a Dawid Kalinowski będąc blisko bramki dopełnił formalności.

 

W końcówce meczu zrobiło się nerwowo w szeregach gospodarzy. W 79. minucie wychodzący na czystą pozycję Filip Kułak był faulowany przez Dawida Drozdowskiego. Piłkarz CZARNYCH obejrzał za to zagranie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Chwilę później z rzutu wolnego minimalnie chybił Mikołaj Siemieniuk. W samej końcówce przed szansą na hat-tricka stanął jeszcze Kułak, lecz jego lob minimalnie minął słupek bramki strzeżonej przez Filipa Suchockiego.

 

Dla naszego zespołu to jedenaste zwycięstwo z rzędu w rundzie wiosennej i szesnasty mecz bez porażki! Rozmiary wygranej na terenie tak świetnie dysponowanego tej wiosny rywala budzą ogromny szacunek. WARMIA udowodniła, że jest jedynym i prawdziwym „Rycerzem Wiosny” w podlaskiej IV lidze!

 

Już w najbliższą sobotę w Grajewie kolejny ligowy szlagier – o godzinie 16:00 nasz zespół zagra z RUCHEM Wysokie Mazowieckie!

 

Skrót meczu: https://youtu.be/kjF3bbouimA

 

Autor: Janusz Szumowski

 

16.05.2026 Czarna Białostocka, Stadion Miejski ul. M. Konopnickiej 3

CZARNI Czarna Białostocka – WARMIA Grajewo 1:7 (0:5)

Bramki: 0:1 Priestley Boateng 8′, 0:2 Filip Kułak 14′, 0:3 Edison Fernandes da Silva Junior 25′, 0:4 Filip Kułak 30′, 0:5 Priestley Boateng 44′, 1:5 Cezary Łuczak 53′, 1:6 Dawid Kalinowski 67′, 1:7 Dawid Kalinowski 70′

 

CZARNI: 1.Suchocki – 2.Szuchnicki, 4.Gliński (Kpt), 19.Drozdowski, 20.Hołowacz, 14.Makal, 55.Siwicki, 6.Stolarewski, 72.Kałłaur, 11.Gołdowski, 17.Łuczak

REZERWA: 12.Krajewski – 7.Wilczewski, 16.Stepańczenko, 30.Znosko, 88.Perkowski, 18.Chomko, 10.Wynimko, 9.Bienasz

 

TRENER: Mateusz Woroniecki

 

WARMIA: 12.Radziszewski – 5.Turczewski, 18.Edison (Kpt) (78′ 3.Ostrowski), 24.Grabarz (85′ 2.Matysiewicz) – 4.Mikucki, 10.R. Kalinowski, 88.Żabiuk, 7.Kułak – 22.D. Kalinowski (76′ 9.Karpiński), 15.Boateng (82′ 19.Cylwik), 20.Sawicki (60′ 8.Siemieniuk)

REZERWA: 1.Sobolewski – 2.Matysiewicz, 3.Ostrowski, 8.Siemieniuk, 19.Cylwik, 9.Karpiński, 13.Wójcicki

 

TRENER: Karol Salik

 

Sędzia: Marcin Czech (Podlaski ZPN)
Żółte kartki: Szuchnicki, Drozdowski (dwie), Siwicki (CZARNI), Żabiuk (WARMIA)

Czerwona kartka: 79′ Dawid Drozdowski (CZARNI) – w konsekwencji drugiej żółtej kartki

poniedziałek, 14 września 2026

Łaciate sponsorem tytularnym Astorii Bydgoszcz!

niedziela, 13 września 2026

Urząd Marszałkowski wspiera lokalną piłkę

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.