W czwartek, 28 maja, odbyło się uroczyste otwarcie zmodernizowanego węzła wodnego w Modzelówce (gm. Grajewo). Dzięki inwestycji wartej blisko 40 mln zł, po 70 latach przerwy, woda ponownie popłynęła 11,5-kilometrowym, dotychczas martwym odcinkiem rzeki Ełk.
W wydarzeniu wzięła udział ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, przedstawiciele władz samorządowych – w tym Wójt Gminy Grajewo Grzegorz Górski – oraz dyrekcja Biebrzańskiego Parku Narodowego.
Najważniejsze fakty:
Przywrócenie rzeki: Renaturyzacja pozwoliła „ożywić” odcinek rzeki Ełk, który został odcięty od zasilania wskutek prac melioracyjnych jeszcze w XIX i XX wieku.
Walka z suszą: Nowoczesne budowle wodne pozwalają zatrzymać wodę na torfowiskach, co realnie zmniejsza ryzyko pożarów w Basenie Środkowym Biebrzy.
Korzyści dla rolników: Inwestycja stabilizuje poziom wód gruntowych, co poprawia warunki gospodarowania na terenach przyległych do Parku.
Finansowanie: Projekt o wartości blisko 40 mln zł został sfinansowany głównie ze środków UE (program LIFE) oraz NFOŚiGW.
To nie koniec prac
Podczas otwarcia ministra zapowiedziała przekazanie kolejnych 8 mln zł na III etap prac, który obejmie dalszą renaturyzację w rejonie Kanału Woźnawiejkiego. Dla mieszkańców regionu i Gminy Grajewo to sygnał, że bezpieczeństwo wodne oraz ochrona unikalnej przyrody Biebrzy pozostają priorytetem.
Więcej o efektach przyrodniczych inwestycji, m.in. o powrocie rzadkich gatunków ptaków do Modzelówki, można przeczytać na stronach Biebrzańskiego Parku Narodowego.
fot. BbPN
wtorek, 3 listopada 2026
wtorek, 3 listopada 2026
Po zakończeniu prac ma być wyremontowana droga którą zniszczyły ciężarówki?
Jak woda jest czysta to i ryby będą, ja chcę złowić szczupaka!!!
A teraz należy przywrócić odnogę rzeki Ełk przepływającą przez jezioro Brajmura.
Teraz rozumiem dlaczego w rzece Ełk,na odcinku Grajewa nie ma ryb.
Nie jestem fachowcem w dziedzinie hydrologii ale rzeka ma znacznie mniej wody niż kilkadziesiąt lat temu a teraz będzie musiało jej starczyć na kanał i na starorzecze. Miejmy nadzieję że to przewidziano.
Drogi nie trzeba robić bo to koniec świata po za tym drogi tam nie było i nie będzie macie ciągniki poradzicie sobie
Krzysiek, jeśli nie jesteś fachowcem to po co się wypowiadasz i jeszcze masz jakąś nadzieję
Jeśli chodzi o poziomu wody to zależy od urzedu pod nazwą wody polskie. Zastawki są ale nie używane . A po melioracjach zostało osuszenie terenu zastawki rozkradzione i wody nigdy nie bedzie !!! Kiedyś melioracje działały dziś szkodzą.
Jeżeli drogi tam nie było, to jak został tam dostarczony beton ? Samolotem?. Droga została zniszczona i to jest fakt