Wiadomości

  • 13 komentarzy
  • 15413 wyświetleń

Komu dzwonią…

     Komu dzwonią, temu dzwonią… - tak śpiewał niegdyś słynny warszawski bard, Stanisław Grzesiuk. Jednak nie o Grzesiuku i nie o pijakach ma być dzisiejszy tekst.
     Przede wszystkim ma być lżejszy tematycznie od poprzedniego. Oczywiście, poprzedniego tekstu (Grajewo też w żałobie) nie odwołuję, niczego się w nim nie wstydzę, jednak człowiek jest tak skonstruowany, że nie potrafi się długo martwić i tkwić w żałobie.
Dlatego dziś o dzwonieniu, ale telefonicznym…
     Telefon, jak wiadomo, to wynalazek już dość stary, a zatem firmy telefoniczne, tak zwani operatorzy (ale nie tylko), jak mogą, tak nam życie umilają. Stosunkowo niedawno telefon stacjonarny przestał mnie informować, że wygrałem jakąś kasę i mam tylko zadzwonić pod jakiś numer zaczynający się od 0 700, a pieniążki w dużej kwocie będą moje. Przyznam się, że nigdy jakoś nie skorzystałem z tej oferty, wystarczało mi to, że inni skorzystali i niczego nie wygrali… No, ale podobno, żeby wygrać, trzeba grać.
     Natomiast na telefonie komórkowym nadal mam szansę wygrać kasę. Ale też nie oddzwaniam. Mam tę świadomość, że nie warto. Podobnie jak z otwartą linią w telewizji. Czasem oglądam i wiem, jakiej odpowiedzi udzielić, ale nie dzwonię, bo hazard nie należy do moich obowiązków.
     Niekiedy dzwonią do mnie na telefon stacjonarny, że spotkał mnie zaszczyt i zostałem wylosowany do udziału w prezentacji zdrowej pościeli. Jeśli przyjdę, czeka mnie cenna nagroda za samo przyjście. Cóż, kiedyś dałem się skusić, kupiłem tę zdrowotną pościel, nawet jej używam, przez co, jak mi się wydaje, wcale zdrowszy nie jestem. Ale mogę się mylić…
     Kilka dni temu, podczas trwania żałoby narodowej zadzwonił do mnie pan z pewnej sieci telefonii komórkowej (nie powiem, jakiej). O, dziwo, zadzwonił pod numer stacjonarny! Po przedstawieniu się zapytał, czy ja wiem, że należy mi się nowy i nowoczesny telefon komórkowy za złotówkę.
     A ja nie wiedziałem! Zrobiło mi się wstyd, choć przecież powinienem być play (sorry – pełen, cały) w skowronkach, że telefonia komórkowa tak bardzo dba o mój komfort, iż za złotówkę mogę nabyć taki wspaniały sprzęt. To przecież głupstwo, że potem muszę dotrzymywać towarzystwa firmie przez wiele miesięcy i płacić abonament albo kupować doładowania w wymaganej wysokości. Najważniejsze, że miałbym telefon za złotówkę.


     TP SA, czyli nasza poczciwa tepsa też potrafi nieźle zażartować z klienta. Nie będę przypominał, jakie niegdyś z tą firmą miałem perypetie, bo nie jestem pamiętliwy. Ale pragnąłbym w tym miejscu podziękować firmie za to, że tak docenia moje kolekcjonerskie zamiłowania.
     Otóż, jak Państwo wiedzą, od jakiegoś czasu tepsa pogniewała się na Pocztę Polską (kiedyś byli jedną firmą, do czego to doszło, no, no…) i roznoszenie rachunków telefonicznych zleciła innej firmie. Dzięki temu od razu stałem się kolekcjonerem tekturowych kartoników, które były przylepiane do koperty. Nie będę się sprzeczał z nikim, może inni stali się po prostu zbieraczami makulatury. A teraz, od dwóch miesięcy, jestem zbieraczem złomu w postaci metalowych prostokątów. Nawet zmierzyłem je, żeby się przekonać, czy ktoś nie chce ze mnie zrobić durnia do kwadratu.. A na prostokącie piękny napis: Impost. Nowoczesna Poczta. Poczta może i nowoczesna, ale jak miałem okazję przeczytać na stronie internetowej www.inpost.pl, cena przesyłki zależy od jej wagi, tak samo jak na Poczcie Polskiej. Ile waży teraz rachunek telefoniczny, a ile ważył kiedyś, nawet chyba nie warto dyskutować….
     A poza tym tepsa do rachunku telefonicznego w tym miesiącu dodała biling rozmów. Okazuje się, że muszę być bardzo ostrożny. Teraz żona będzie widziała, do kogo dzwoniłem. Zatem nie spodziewajcie się, Drodzy Czytelnicy, że Adam Stodolny do was zadzwoni…


                         Adam Stodolny

tylko w e-Grajewo.pl

piątek, 19 kwietnia 2024

Głos na TAK - Dariusz Latarowski

piątek, 19 kwietnia 2024

S61 Guty-Szczuczyn zderzenie 2 tirów

Komentarze (13)

Panie Adamie widzę że jeżeli chodzi o znajomość systemu doręczania przesyłek w Polsce to Panu stawiam niedostateczny.

Od wczoraj jestem czarowana nowoczesnym aparatem komórkowymza jedyną złotówkę Mam spełnić tylko jeden malutki warunek ,przez 36 m-cy doładowywać telefon za minimum 50 zł Spotka mnie to szczęście ,że do wszystkich sieci minuta rozmowy będzie kosztowała tylko 44gr. Sympatyczny pan dopiero dał mi za wygraną ,jak powiedziałam ,że minuta rozmowy w tej sieci kosztuje tylko 11 gr. jeśli dzwonimy nw tej samej sieci ,lub na telefon stacjonarny w systemie pakietowym Ludzie nie dajcie się nabrać na bajery nowoczesnych aparatówza 1 zł. bo to bzdura

a ja temat tekturek dawno poruszlam na tym formu, teraz bede odnosic na poczte zelastwo. ja nie buduje nic wiec mi nie potrzeba a na stadion napewno uzbieramy wspolnymi silami duzo zlomu co po przetopieniu da gotowy material na budowe obiektu sportowego. Co za durnoty w Polsce. to tylko tu głupota w pelnym rozkwicie Panie Adamie.

TEZ miałem ten problem i to nie mały, poszle do salonu TP postawic ich na bacznosc.... od słowa do słowa i zamowilem e-fakture REWELACYJNA zecz NAPRAWDE. w xxx mam teraz rachunki papierowe

Popieram P. Adama . Oprócz większej opłaty za taką przesyłkę - współczuję dodatkowo listonoszom, którzy muszą dźwigać dodatkowe ciężary. Komu to potrzebne!??? Masakra.

Tekturki i blaszki .... To jest po tożeby ochronić monopol Poczty Polskiej przed konkurencją ... w stylu polskim. Więc czego chcecie ? Są przepisy które mówią że konkurencja Poczty Polskiej nie może przesyłać listów tych najtańszych ( i chyba najlżejszych :)) więc się dokłada w/w gadżety i jest OK - takie tam legalne obejście przepisów - a my Polacy jesteśmy w tym świetni ...

Ludzie, przecież to nie poczta roznosi teraz rachunki za telefony tylko jakiś inny prywaciarz. Dlatego dołączają blachę, żeby waga była większa, dzięki czemu tepsa może wybrać sobie doręczyciela.

Jak nie wiecie o co chodzi to chodzi TYLKO o kase >>>>
pozdrawiam pracownik TPSA

miliony razy slyszalem owo pytanie : a po co te blachy ? pozdrawiam Anie :) i dziekuje

jako człowiek korzystający z internetu mógłby sobie łaskawy Pan zamówić e-fakturę tak, jak zrobił to karol. Żelastwa nie będzie i dla środowiska lepiej... papierowe faktury to przeżytek...

Aniu, nie każdemu Bozia była tak łaskawa dać odpowiednią ilość szarych komórek ;D

cham, odnośnie twojej wypowiedzi, nie każdemu Bozia była łaskawa dać odpowiednio wiele kultury :)

nie do Ciebie Aniu była skierowana moja poprzednia wypowiedź, ale jak to się mówi, uderz w stół a nożyce się odezwą...

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.