Kultura i rozrywka

  • 5 komentarzy
  • 4383 wyświetleń

e-Grajewo poleca. Nowa "Lalka" to film, który warto zobaczyć

Ponad dwie i pół godziny filmowego seansu mija w mgnieniu oka – redakcja portalu e-Grajewo.pl miała okazję obejrzeć nową adaptację powieści Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego. Zapewniamy naszych czytelników: dokładnie 2 godziny i 42 minuty (162 minuty) zleciały bez cienia znużenia, a film zachwyca realizmem i gwiazdorską obsadą!

 

Twórcom udało się przenieść czytelników i widzów w sam środek XIX-wiecznego świata z rozmachem, jakiego w polskim kinie kostiumowym dawno nie widziano.

 

Na ekranie możemy podziwiać wybitne kreacje aktorskie: 

  • Marcin Dorociński jako dojrzały, pełen wewnętrznej pasji i charyzmy Stanisław Wokulski,
  • Kamila Urzędowska wcielająca się w eteryczną i pełną wdzięku Izabelę Łęcką,
  • Marek Kondrat, którego wielki powrót na ekran w roli Ignacego Rzeckiego skradł serca widzów ciepłą mądrością i genialnym wyczuciem postaci.

W kinie na widzów czekała wyjątkowa niespodzianka – w środku witano ich w strojach z epoki XIX wieku!

 Jeśli zastanawiacie się nad seansem w najbliższym kinie, odpowiadamy zdecydowanie: warto zarezerwować czas i wybrać się na ten filmowy majstersztyk! 

 

fot. e-Grajewo.pl

środa, 7 października 2026

"Przy kawie i muzyce" - Niemen akustycznie

Komentarze (5)

Nie wierzę, że nasze kino puściło premierowy film i to tak szybko? Zazwyczaj znane i przyciągające widzów filmy są w naszym kinie omijane. Mamy super kino, ale się marnuje przez brak filmów, które zarabiają miliony na świecie i są warte obejrzenia. Zazwyczaj są to mało znane filmy, których młodzież unika.

Jedyne, z czym jestem w stanie się zgodzić, to gwiazdorska obsada filmu. Jednak sama realizacja nie jest warta zachwytów. Ot, poprawna adaptacja lektury. Może peany wynikają z tego, że dotychczasowe próby przenoszenia lektur na dziesiątą muzę często i gęsto kończyły się artystycznymi (niemalże tandetnymi) katastrofami, na które chodziły jedynie polonistki z uczniami. Żeby tu wspomnieć choćby: Przedwiośnie, Quo Vadis, Ferdydurke czy W pustyni i w puszczy. Produkcje, do których wracać nie warto, bo szkoda czasu i wzroku...

Wracając do Lalki '26: film, w którym znacznie lepiej odegrane zostały postaci drugoplanowe - zwłaszcza Agata Kulesza w roli Pani Meliton. Z wielką chęcią obejrzałbym spin-off, skoncentrowany wokół tej postaci.

Docenić trzeba marketing, który pośle do kin tłumy - i to nie tylko polonistek z uczniami, aliści i szersze audytorium. Bo choć jest to film co najwyżej na czwórkę z minusem w skali szkolnej, to poprawność wykonania daje pewną ulgę. Ulgę, co wyraża się w tym, że w czołówce sprzedaży biletów w końcu polskie kina odnotują coś przyzwoitszego niż buble gangsterskie czy komedie romantyczne.

Co to kręcić kolejną wersję już zekranizowanego dzieła? Jeżeli już to należało przenieść dzieło do współczesności, Wokulski jest np. właścicielem koncernu, Rzecki pisze pamiętniki z tego jak rozwalał komunę, Łęcka jest byłą modelką szukająca sponsora, studenci mogą zostać, pralnia paryska jest salonem masażu a Szlambauny i podobne zasiadają w sejmie.

@Do kinoman: czytaj uważnie. To był seans poza Grajewem. W GCK nie będzie w październiku. Piszą: szukajcie w innych kinach

hmm już dawno etap lektur szkolnych za sobą, więc nie wiem czy zdecyduje się na seans, spokojnie w naszym kinie dopiero 24.10 i to pewnie przez wzgląd na szkoły

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.