Wiadomości

  • 14 komentarzy
  • 4344 wyświetleń

Turbiny pod oknami? Trudne pytania o krajobraz powiatu grajewskiego

Zdjęcia z lotu ptaka pokazują nienaruszony, rolniczy krajobraz gminy Radziłów. Czy w obliczu transformacji energetycznej te widoki powinny ustąpić miejsca nowoczesnym turbinom wiatrowym? To pytanie dzieli mieszkańców powiatu grajewskiego.

Choć emocje wokół planów budowy wysokich turbin wiatrowych w gminie Radziłów mogły wydawać się wyciszone, krajobraz tutejszych miejscowości mówi co innego. Na ogrodzeniach i prywatnych posesjach wciąż wiszą charakterystyczne banery z hasłem „STOP WIATRAKOM w Gminie Radziłów”. 

 

Panorama gminy Radziłów z drona
Województwo podlaskie słynie ze swoich naturalnych walorów, a gmina Radziłów jest tego doskonałym przykładem. Opublikowane fotografie, wykonane z wysokiej perspektywy, ukazują rozległe połacie pól uprawnych, łąk i rozproszoną zabudowę wiejską. Na horyzoncie widoczne są zwarte kompleksy leśne i dolina rzeki, tworząc harmonijną całość. Dominującym elementem infrastruktury jest obecnie jedynie maszt telekomunikacyjny, co podkreśla rolniczy charakter tego terenu.

 

Rozwój kontra ochrona krajobrazu
Temat budowy farm wiatrowych na terenie powiatu grajewskiego powraca jak bumerang. Z jednej strony pojawiają się argumenty o konieczności pozyskiwania czystej energii, niezależności energetycznej kraju i dodatkowych wpływach do budżetu gminy z tytułu podatków. Z drugiej strony, silny jest głos przeciwników, którzy podnoszą kwestie degradacji krajobrazu, wpływu na zdrowie mieszkańców, hałasu oraz spadku wartości gruntów. Przeciwnicy transformacji w tej formie często powołują się na unikalność podlaskiej przyrody, która ich zdaniem powinna być chroniona przed industrializacją.

 

Czas na merytoryczną dyskusję
Władze gmin w całym powiecie stają przed dylematem: jak pogodzić postęp techniczny z oczekiwaniami społecznymi i ochroną dziedzictwa naturalnego. Czy krajobraz Radziłowa jest odpowiednim miejscem na tak radykalną zmianę? Opublikowane zdjęcia mają posłużyć jako punkt wyjścia do spokojnej, merytorycznej dyskusji na temat przyszłości energetycznej naszego regionu.

 

fot. e-Grajewo.pl

 

 

Biebrzański Park Narodowy przeciwko wiatrakom 

Komentarze (14)

Budowa wiatraków nie ma nic wspólnego z zieloną energią, która jest nam niezbędna. Aktualnie Polskie Sieci Energetyczne płacą firmom wytwarzającym prąd za to że muszą zatrzymywać swoje farmy wiatrowe i fotowoltaiczne.
W całym 2025 roku koszty rekompensat wypłaconych przez Polskie Sieci Energetyczne (PSE) za nierynkowe redysponowanie elektrowni fotowoltaicznych (PV) oraz wiatrowych (FW) wyniosły 25,4 mln zł. Tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. koszty te podskoczyły do blisko 58 mln zł. Dane dostępne na stronie PSE. Koszty te przerzucone są na nas, dlatego tak rosną rachunki za prąd. Nam nie jest potrzebne więcej prądu, to fikcja. Niech każdy na spokojne wgłębi się w temat.

Panie Grzegorzu : Podana przez Pana wypowiedź wykorzystuje prawdziwe dane finansowe PSE dotyczące kosztów redysponowania OZE, aby wysnuć fałszywą tezę, że energia odnawialna jest niepotrzebna.

Redysponowanie to chwilowy problem wieku dziecięcego polskiej transformacji ? rozwiązaniem nie jest wstrzymanie budowy OZE, lecz przyspieszenie inwestycji w magazyny energii, rozbudowę sieci przesyłowych oraz elastyczne źródła energii. Pozdrawiamy serdecznie

Zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy. Przeciwnikom w ramach protestu proponuję powrót do lamp naftowych i kieratu.

Rozumiem, że Pan mieszka w Grajewie. Z Pana perspektywy rzeczywiście wiatrak może nie przeszkadzać, bo go Pan po prostu nie widzi. Ja mieszkam jednak na wsi i z okna mam nocą widok na świecący na czerwono wiatrak. Jednak wolałbym widok nieco mniej ?postępowy? ? ciemność nocy przełamywana światłem gwiazd i Księżyca. Wiem, takie to staroświeckie.

Do Grajewie to postaw sobie przed domem wiatrak i pod nim mieszkaj

To nie jest nienaruszony krajobraz rolniczy Radziłowa. Pokryte asfaltami drogi, betonową kostką podwórka zaburzające dotychczasową gospodarkę wodną - bo mieszkańcy mają dość błota i chcą samochodami komfortowo jeździć. Wielkie sklepy, które wyniszczyły lokalnych prywatnych sprzedawców. Dziesiątki samochodów - bo końmi i rowerem to za wolno, bo pada, bo niewygodnie. Samochodów, które zanieczyszczają powietrze. Pod koniec lat 7O-tych w całym Radziłowie było o wiele mniej smrodzących samochodów niż na tych zdjęciach. Ogromne betonowe obory i co kilkadziesiąt metrów betonowe słupy. I jakieś ?pałace?, gdy wcześniej ludzie organizowali imprezy w domach lub po prostu ? w stodołach.

Dobrze by było, jakby 'e-Grajewo.pl' poparło swoje wpisy jakimiś danymi, wyliczeniami itp., a nie w formie haseł propagandowych.

Czego się człowiek nie dotknie to w gruncie rzeczy zepsuje. Nie dość, że wytwarza coraz to więcej śmieci, zasrywa wszystko wokół i zanieczyszcza, a nawet truje. Wciąż nam mało teraz wzięliśmy się nawet za niszczenie krajobrazu. Chyba naprawdę zmierzamy ku końcowi.

Co mają powiedzieć ludzie którzy mieszkają przy elektrowniach węglowych,hutach, cementowniach czy kopalniach. Może ich spytajmy czy są zadowoleni.

W myśl zasady niech budują wszędzie aby tylko nie u nas.

Dziwne że wiatraki przeszkadzają a smród z fabryk krowich i emisja ton amoniaku z gospodarstw hodowlanych krów do tego fetor nie przeszkadza? Tony emisji szkodliwych wyziewów z kominów płyt wiórowych, smród z fabryki pasz także nie przeszkadza???
Całe smrodliwe otoczenie Grajewa nie przeszkadza?
Nic nie może bardziej zaszkodzić "panoramie" Radziłowa i tym podobnych miejscowości jak one same.
Popatrzcie na otwartym umysłem jak to wygląda z otaczającymi śmierdzącymi oborami wokół!!!

Musimy za wszelką cenę dążyć do tego, by każdy obywatel Grajewa miał swój własny, ukochany słup ze śmigłami. By go czcił i szanował oraz wychwalał pod niebiosa. Wiatrak na każdym podwórku!!!

Odnawialna energia tak czy siak to nieunikniona przyszłość bo paliwa kopalne jak węgiel czy ropa naftowa wcześniej czy później się skończy. Moment zbliżającego końca tych zasobów zwiastować będą galopująco rosnące ceny na te źródła energii. Kraje, które wcześniej przystosują się do tej zmiany wygrają wyścig gospodarczy pozostałe będą cierpieć nędzę.

Czy ktoś mówi i wysokości turbin nowych,? W Polsce są teraz ok 150 na wysokości, gminy podejmują uchwalyvo budowie nowych o wysokości 250. -300 m wysokości. Każda turbina wyższa od pałacu kultury który ma ok 235 m. Firmy nie chcą niższych bo nowe mają mieć 2-3 razy więcej mocy. Obraz straszny widziany z setki kilometrów każda. Czy to nam potrzebne, zdecydowanie trzeba walczyć by nie powstały

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.