Kolneńscy policjanci ustalili osobę, która wyrzuciła śmieci do lasu. Mężczyzna za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem. 26-latek posprzątał również pozostawione przez siebie wysypisko.
Kolneńscy policjanci otrzymali informację o nielegalnym wysypisku śmieci w kompleksie leśnym pomiędzy Czerwonem a Waszkami. Dzielnicowy potwierdził dane zgłoszenie i znalazł wyrzucone w lesie między innymi worki foliowe z ubraniami, puszki po alkoholu, butelki i opakowania po internetowych przesyłkach. Mundurowi ustalili sprawcę tego wykroczenia. Okazało się, że to 26-letni mieszkaniec powiatu kolneńskiego. W rozmowie z policjantami mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. Za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem. Mężczyzna posprzątał też pozostawione przez siebie wysypisko.
Dbanie o środowisko naturalne powinno być naszym wspólnym celem, z myślą nie tylko o nas samych, ale również o przyszłych pokoleniach, naszych dzieciach i wnukach. Należy pamiętać, że wysypiska smieci w lesie niosą też poważne zagrożenia dla środowiska. Przypominamy, że zaśmiecanie lasu to wykroczenie, za które grozi kara ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 500 złotych.
KPP Kolno
środa, 15 lipca 2026
środa, 15 lipca 2026
I za to należy mocno karać, a nie za korzystanie ze środowiska.
Przykro mi, że tak się dzieje, jedziemy rowerami przez Szymany, Szymany Kolonie w rowach pełno puszek i butelek, leżą kubki po kawkach ze stacji paliw i " Maca" Zajeżdżamy do lasu i co? Puszki, butelki po piwie, butelki po wódce, przy drodze i głębiej w lesie, widać większość grzybiarzy tak robi, powtarzam większość nie wszyscy. Butelka świeci w słońcu a gdy ściółka suchutka... Tak dzieją się dramaty ... Czy tak ciężko wziąć z sobą i wyrzucić do kosza? Czy tak ciężko ?! Ludzie to ameby.
grzywny nie niższej niż 500 złotych. powinno być 5000zł wtedy może do łba by doszło jak by ponad miesiąc musiał pracować na mandat
Zdecydowanie za małe są kary. Powinno być minimum 5 tys. i 2 ha lasu do posprzątania
Nie rozumiem ludzi, którzy wyrzucają śmieci do lasu. Przecież płacą za odbiór śmieci niezależnie od ich ilości, wystarczy posegregować a to nie jest trudne, chyba że ktoś jest "sprawny inaczej".
Jeżeli chodzi o wysokości kary. Iks lat temu czytałem o pewnym gościu w Hiszpanii. Wyrzucił na pobocze starą lodówkę. Zapłacił karę coś ok. 45 tys. euro. Taka wysokość kary spowodowała to, że jeszcze doskonale o tym pamiętam. Zgapiłbym ją do naszej Ojczyzny.
Ach, przydał by się jeszcze porządny dzielnicowy z gumową pałą!!!
W Finlandii w zasadzie nie ma więzień. Karą są prace społeczne. Może faktycznie, gdyby taki ktoś, który zanieczyszcza, musiał posprzątać las to byłby wielki wstyd. Cała wioska wiedziałaby i śmiałaby się. On i inni z wioski nic do lasu nie wywieźliby już nigdy.
Pięć stówek mandatu to dla niektórych śmieszne, znacznie dotkliwszą karą w tego typu przypadkach byłby przymus posprzątania pod nadzorem przez brudasa. Powiesić delikwentowi na szyi tabliczkę co zawinił i niech w blasku kamer sprząta to wywiózł do lasku. Kara byłaby wychowawcza, skuteczna i odstraszająca.