czwartek, 17 września 2026

Wiadomości

  • 11 komentarzy
  • 7429 wyświetleń

Dlaczego młodzi kierowcy jeżdżą za szybko?

 
Policjanci z łomżyńskiej drogówki kontrolujący drogi powiatu zatrzymali prawa jazdy trzem młodym kierowcom za przekroczenie dopuszczalnej prędkości powyżej 50 kilometrów na godzinę. Jako pierwszy do kontroli został zatrzymany kierowca BMW. Było to w Łomży na ulicy Zawadzkiej. 30-latek jechał z prędkością 112 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie obowiązuje pięćdziesiątka. Łomżanin stracił prawo jazdy i został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych.

Kolejny, spieszący się, kierowca wpadł w ręce policjantów w Mątwicy. Ten 23-latek kierujący BMW jechał 146 kilometrów na godzinę, gdzie dozwolona prędkość wynosiła dziewięćdziesiąt. On również przez najbliższe trzy miesiące nie będzie mógł prowadzić samochodu. Jego podróż zakończyła się też mandatem w wysokości 1500 złotych.

 Jako ostatni, zatrzymany został kierowca Suzuki. Ten 33-latek pędził 147 kilometrów na godzinę przez miejscowości Ptaki, gdzie ograniczenie prędkości wynosi dziewięćdziesiąt. Mundurowi zatrzymali jego prawo jazdy i ukarali mandatem 1500 złotych. Konta wszystkich trzech kierowców zasiliły dodatkowe punkty karne.

 

KWP w Białystoku 

Komentarze (11)

To teraz niech chodzą z buta

Szpan i popis przed kolegami.

Spora kasa wpadła

Za szybko, bo kara za mała. Powinien dostać mandat 5000 zł i auto na płatny parking policyjny do czasu opłacenia mandatu.

Niestety drogi są zbyt słabe do takich samochodów. Odpowiednie drogi są w Niemczech. Tam jeśli nie ma ograniczenia prędkości to można jechać z prędkością na jaką pozwala fabryka aut.

Bo są totalnymi idiotami i tyle . Ja nie tylko zabierał bym takim prawko ale wsadzał do paki/

ponieważ mama i tata kupują im drogie auta, oni ich nie szanują, nie szanują innych urztkowników dróg a jak wydarzy się tragedia to płacz, wtedy płacze wiele osób, całe rodziny ponoszą koszty takiej lekkomyślności.

To stwierdzenie to FAŁSZ (a przynajmniej bardzo uproszczony i nieaktualny mit).Choć wizja bezkresnych, niemieckich autostrad i "słabych" dróg w innych krajach (np. w Polsce) mocno zakorzeniła się w popkulturze, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Rozprawmy się z tym twierdzeniem krok po kroku.

1. "Nasze drogi są zbyt słabe..." ? Mit zacofanej infrastrukturyPrzekonanie, że drogi szybkiego ruchu poza Niemcami są zbyt niskiej jakości dla szybkich samochodów, jest już dawno nieaktualne.Młodość polskiej sieci dróg: Polska posiada jedną z najmłodszych sieci autostrad ($A$) i dróg ekspresowych ($S$) w Europie. Większość z nich powstała w ciągu ostatnich 15?20 lat przy użyciu najnowocześniejszych technologii i rygorystycznych norm bezpieczeństwa (geometria zakrętów, szerokość pasów, jakość asfaltu).Stan niemieckich Autobahnów: Niemiecka sieć autostrad jest stara. Wiele odcinków pamięta ubiegły wiek, zmaga się z ogromnym zużyciem, koleinami i jest łatana na bieżąco. Legendarna niemiecka jakość dróg mocno ucierpiała przez lata niedoinwestowania infrastruktury.

2. "W Niemczech można jechać ile fabryka dała" ? Teoria vs. Rzeczywistość prawnaNawet na odcinkach niemieckich autostrad bez stałego ograniczenia prędkości (oznaczonych znakiem końca wszystkich ograniczeń) nie panuje absolutna anarchia.Prędkość zalecana (Richtgeschwindigkeit): W Niemczech na autostradach obowiązuje zalecana prędkość 130 km/h. Nie jest ona limitem, ale ma ogromne znaczenie prawne.Współodpowiedzialność przy wypadku: Jeśli jedziesz np. 200 km/h lub więcej i dojdzie do wypadku (nawet z winy innego kierowcy, który wymusił pierwszeństwo), niemiecki sąd niemal automatycznie przypisze Ci współwinę. Uznaje się wtedy, że poruszanie się z prędkością znacznie wyższą niż zalecana drastycznie zwiększa ryzyko na drodze.Ubezpieczenie (AC/OC): Wiele ubezpieczalni w Niemczech ma w umowach klauzule, które wyłączają lub drastycznie ograniczają wypłatę odszkodowania, jeśli kierowca rażąco przekroczył zalecane 130 km/h, nawet na nielimitowanym odcinku.Artykuł 3 StVO (niemieckiego kodeksu drogowego): Nakazuje on dostosowanie prędkości do widoczności, pogody, natężenia ruchu i własnych umiejętności. Jazda "ile fabryka dała" w gęstym ruchu lub przy złej pogodzie jest tam surowo karana jako stworzenie bezpośredniego zagrożenia katastrofą.

Zdjęcie do komentarza użytkownika: do Krzysztofa:

@Krzysztof, to nie jest prawda, trasy szybkiego ruchu u nas są w lepszym stanie niż w Niemczech. Co do mitu o braku ograniczenia prędkości to tak i nie. Na większości odcinków jest ograniczenie do 130 i musisz się do niego stosować, na pozostałych jest prędkość sugerowana do 130, jednak jak spowodujesz wypadek jadąc więcej niż 130 ubezpieczyciel może odmówić tobie wypłacenia odszkodowania.

To nie wina takich czy innych dróg, ani takich czy innych samochodów. Przyczyna tkwi w umysłach młodych ludzi.

Beznadziejne pokolenie a rodzice, którzy kupując hulajnogi, szybkie samochody etc. narażają zdrowie i życie dzieci oraz innych osób - bez wyobraźni.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.