Wiadomości

  • 4 komentarzy
  • 8378 wyświetleń

Autokar w opłakanym stanie miał wieźć dzieci

Policjanci z drogówki nie pozwolili na odjazd autokaru, który miał wieźć dzieci nad morze. Stan techniczny pojazdu potocznie można określić jako "opłakany". Organizator nie zgłosił autokaru do kontroli przed podróżą, a o jego wyjeździe mundurowi dowiedzieli się przypadkiem. 


- Autobus miał uszkodzoną przednią szybę, niesprawną instalację elektryczną, liczne wycieki oleju silnikowego, płynu chłodniczego, czy nawet paliwa, które wyciekało z filtra wprost na kostkę wiązki elektrycznej. W autokarze była tylko 1 gaśnica, a przewód łączący zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego z chłodnicą, połączony był za pomocą obudowy długopisu - wymienia oficer prasowy monieckiej jednostki.

Autokarem miało jechać 30. dzieci z lokalnego klubu sportowego na obóz do Władysławowa. Pojazd mający ruszyć w kilkusetkilometrową podróż na szczęście został zatrzymany. Ostatecznie przewoźnik podstawił drugi.

 

 

 

środa, 27 maja 2026

Dzień Samorządu Terytorialnego

wtorek, 26 maja 2026

Kronika policyjna

Komentarze (4)

Polska myśl techniczna ma się dobrze. Najwazniejsze, że działa a bezpieczeństwo na drugim planie. JAKOSC powinna być, a w tym przypadku pozostalo stwierdzenie "jakoś to będzie" MASAKRA

Autobusy zbierające dzieci z pobliskich wsi są w podobnym stanie, ledwo się suną po drodzę a w środku brud i pełno śmieci!

Jakoś się wyląduje - to taki nasz standard.

Nie ma nic tak permanentnego jak tymczasowe rozwiązanie problemu

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.