Mieszkańcy gminy Radziłów odnieśli pełne zwycięstwo w sporze o budowę farmy wiatrowej. Rada Gminy oficjalnie uwzględniła petycję społeczną, blokując plany lokalizacji turbin o wysokości nawet 260 metrów na swoim terenie.
Po serii burzliwych spotkań i zdecydowanym oporze lokalnej społeczności, radni podjęli uchwałę, w której uznali argumenty mieszkańców za w pełni zasadne. W oficjalnym uzasadnieniu wskazano m.in. na:
Warto zauważyć, że sytuacja w Radziłowie nie jest odosobniona. Mimo liberalizacji przepisów dotyczących odległości turbin od zabudowań (tzw. zasada 10H), proces inwestycyjny w Polsce nadal budzi silne emocje.
środa, 17 czerwca 2026
wtorek, 16 czerwca 2026
Pełen szacun. To się nazywa mądrość narodu. I żebyście jeszcze przywrócili te jarmarki staroci.
Do wróżki nie Trzeba iść kto namawia do beta..Mieszkam. W pobliżu wiatraków nic nie dzieje się z waszych wymyślonych wad.Gmina ma kasę rolnicy też
Jedna z najbiedniejszych gmin w Polsce mówi nie wiatrakom:) Czy to tylko mnie śmieszy??
Tak trzymać
Ludzie zaczynają myśleć
Ciemnogród to co się dziwić .
Brawo gmina, wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy. Jak komuś wiatraki tak się podobają to niech sobie stawia przy domu nawet ale ze 4 km od najbliższego sąsiada.
Mam go 700m od domu i nikomu nie życzę takiego sąsiedztwa.
Powinni w gminie Radziłów zakazać też:
- korzystania z samochodów bo: zatruwają środowisko, tworzą hałas, a tam blisko BPN,
- zakazać hodowli bydła bo zanieczyszczają środowisko gazami.
-....
Wyludnienie gminy to mają jak w banku i bez wiatraków.
Z dwojga złego,ale potrzebnego,to wolałbym mieć wiatrak 300 metrów od domu,niż elektrownię atomową oddaloną nawet o 30 km.
Po co wiatraki przecież mamy wągiel.
Brawo, jeszcze są mądrzy ludzie
Wiatraki o wysokości 260 metrów co mają wspólnego z ekologią ? Obecnie jak coś złego chce ktoś zrobić to mówi że w imię ekologii i dla dobra ogółu. Studnie chcesz wybudować to musisz uzyskać zgodę wód polskich a taki wiatrak zabetonowany głęboko nie oddziaływa na wody podziemne ?
@Krzysiek - nie, nie oddziałuje wiatrak na wodę podziemną, bo to nie pompa, która pompuje wodę. Pozwolenie na studnię od wód polskich musisz mieć, jeśli chcesz stworzyć sobie przemysłowe ujęcie wody. I bardzo dobrze, bo woda pod ziemią nie należy do właściciela kilku metrów kwadratowych działki, a przemysłowy pobór wpływa na dostęp do wody wszystkich wokoło.
@Grajewianin - najbardziej ci w tym wiatraku przeszkadza pewnie to, że nie stoi na twojej działce i nie masz przelewu co jakiś czas na konto.
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo dla Radziłowa!!!
W gminie Radziłów PiS ma bardzo duże poparcie i sprzeciw wobec planów budowy wiatraków potwierdza te sympatie polityczne mieszkańców gminy Radziłów.
Bardzo mądra decyzja, szacunek dla Radnych za odwagę i wysłuchanie głosu większości mieszkańców.
Przecież gmina i tak się wyludnia z tego, co widziałem. Jedynym sensownym argumentem jest hałas. Jeśli mieszkańcy chcą czystego źródła energii, które nie zatruwa środowiska, to pozostaje tylko atom:) Stawiam, że przeciwników atomu jest jeszcze więcej niż wiatru, ale warto naprawdę poczytać o tym, jak małe zanieczyszczenia emituje taka elektrownia.
Lepiej dokładać 10 mld.do węgla.
A tak byście mieli pewnie z 2 miliony dotacji na Gminę
Nie rozumiem wciąż zachwytu nad budową kolejnych wiatraków. Przecież te, które już są, np. w Grajewie, są w wietrzne/słoneczne dni w większości wyłączane bo krajowa produkcja energii jest zbyt duża i obciąża system więc dopłacamy ościennym krajom by odbierały od nas nadmiar energii. Po co więc budujemy kolejne firmy wiatrowe zamiast magazynów? Rozumiem, że każdy by chciał zarobić na tym (inwestorzy, włodarze, właścieciele gruntów itp), ale i tak wszyscy za to ostatecznie zapłacimy w wyższych rachunkach.
Brakuje jeszcze tylko głosów o nowych miejscach pracy i darmowej energii.
Zabawne nie? Że zwolennicy to Ci u których ma stać wiatrak na polu.... i uwierzcie wszystko by zrobili żeby postawić go. Co Wam obiecali? Kasę to wiadomo, ale co jeszcze.... Polska to taki dziwny Naród....
@ehh - zabawne to jest to, że ludzie są przeciwko czystym elektrowniom, które są o rzut kamieniem od nich. I to w czasach, gdy latem brakuje prądu przez upały i co chwila są jakieś wichury, które rozwalają sieci przesyłowe. To jest ten sam poziom oderwania od rzeczywistości, jak walka z masztami telefonii komórkowej, a kiedyś walka z elektryfikacją.