Warto przeczytać

Napiwki w dobie płatności kartą. Jakie warunki finansowe naprawdę dają restauratorzy?

Jeszcze kilkanaście lat temu napiwek był prostą sprawą. Klient zostawiał kilka złotych na stole albo zaokrąglał rachunek przy płaceniu gotówką. Dziś jednak rzeczywistość gastronomii wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej osób płaci kartą, telefonem lub zegarkiem, a napiwki trafiają do systemów elektronicznych i terminali płatniczych. To zmienia nie tylko sposób przekazywania gratyfikacji, ale także sposób ich rozliczania. Pojawia się więc pytanie, które zadaje sobie wielu pracowników gastronomii - ile z napiwku naprawdę trafia do kelnera, a ile zostaje w systemie restauracji?

Jak zmieniły się napiwki wraz z rozwojem płatności bezgotówkowych?


Rozwój płatności bezgotówkowych całkowicie zmienił sposób funkcjonowania branży gastronomicznej. Jeszcze niedawno napiwek był bezpośrednią formą docenienia pracy kelnera. Klient zostawiał gotówkę, która trafiała od razu do pracownika obsługi. Wraz z popularyzacją terminali płatniczych sytuacja zaczęła się komplikować.

Dziś w wielu restauracjach napiwek można dodać podczas płatności kartą. Terminal wyświetla pytanie o jego wysokość, często proponując konkretne wartości procentowe. Z perspektywy klienta jest to wygodne rozwiązanie, jednak dla pracowników gastronomii oznacza dodatkowe procedury rozliczeniowe.

W praktyce napiwki elektroniczne mogą być:

  • wypłacane pracownikom w całości,
  • dzielone pomiędzy cały zespół,
  • pomniejszane o koszty podatkowe,
  • wliczane do wspólnej puli napiwkowej.

Największa różnica polega na tym, że napiwek elektroniczny przestaje być anonimową gotówką, a staje się elementem oficjalnego obrotu finansowego. To oznacza, że musi zostać uwzględniony w systemie księgowym i często podlega opodatkowaniu. W rezultacie kelner może otrzymać mniejszą kwotę niż ta, którą faktycznie zostawił klient.

Czy napiwki trafiają w całości do kelnerów?


Jednym z najczęściej poruszanych tematów w gastronomii jest sposób dzielenia napiwków. W teorii klient zostawia napiwek konkretnej osobie, która go obsługiwała. W praktyce jednak wiele restauracji stosuje system wspólnej puli.

Polega on na tym, że wszystkie napiwki z danego dnia lub tygodnia trafiają do jednego funduszu, który następnie jest dzielony między pracowników według ustalonego klucza. Taki model ma swoje zalety, ale także wywołuje kontrowersje.

Najczęściej stosowane systemy podziału napiwków to:

  • równy podział między wszystkich kelnerów,
  • podział według liczby przepracowanych godzin,
  • system punktowy zależny od stanowiska,
  • wspólna pula dla całego zespołu restauracji.

W wielu lokalach napiwki trafiają nie tylko do kelnerów, lecz także do innych pracowników. Otrzymują je między innymi:

  • barmani,
  • kucharze,
  • pomoc kuchenna,
  • hostessy,
  • runnerzy i osoby wspierające obsługę.

Z jednej strony taki system promuje współpracę i integrację zespołu. Z drugiej jednak sprawia, że osoba bezpośrednio obsługująca klienta otrzymuje jedynie część napiwku, który był przeznaczony właśnie dla niej.

Ile naprawdę zarabiają kelnerzy w restauracjach?


W opinii wielu osób napiwki stanowią główne źródło dochodu kelnerów. Rzeczywistość bywa jednak bardziej złożona. Bazując na opiniach pracowników m.in. z gowork.pl dowiadujemy się, że w Polsce podstawowe wynagrodzenie w gastronomii często oscyluje wokół minimalnej krajowej lub niewiele ją przekracza.

Dlatego napiwki pełnią niezwykle ważną rolę w budżecie pracowników. W niektórych restauracjach mogą one stanowić nawet połowę miesięcznego dochodu. Wysokość napiwków zależy jednak od wielu czynników.

Najważniejsze z nich to:

  • lokalizacja restauracji,
  • standard lokalu i poziom cen,
  • rodzaj kuchni i grupa klientów,
  • sezonowość ruchu turystycznego,
  • system dzielenia napiwków.

W restauracjach premium napiwki mogą być bardzo wysokie. W lokalach nastawionych na szybkie posiłki lub lunch biznesowy bywają zdecydowanie niższe. Dodatkowo w niektórych restauracjach pojawia się tzw. opłata serwisowa doliczana automatycznie do rachunku.

Warto pamiętać, że opłata serwisowa nie zawsze trafia bezpośrednio do pracowników. W części restauracji stanowi ona element przychodu firmy i jest dopiero później dzielona według wewnętrznych zasad.

Napiwek kartą a podatki i rozliczenia


Elektroniczne napiwki zmieniają również sposób ich opodatkowania. W przypadku gotówki wiele napiwków pozostawało poza oficjalnym systemem rozliczeń. Płatności kartą powodują jednak, że każda kwota przechodzi przez system fiskalny.

To oznacza, że napiwki mogą podlegać:

  • podatkowi dochodowemu,
  • składkom ZUS,
  • ewidencji w systemie księgowym restauracji.

W zależności od modelu rozliczeń napiwek może być traktowany jako przychód pracownika lub jako przychód firmy. W pierwszym przypadku trafia bezpośrednio do pracownika i jest opodatkowany. W drugim może być najpierw zaksięgowany jako przychód restauracji, a dopiero później przekazany pracownikom.

Dlatego w wielu restauracjach napiwki kartą są wypłacane w formie dodatku do pensji. Zdarza się też, że są wypłacane w gotówce na koniec zmiany lub w cyklu tygodniowym.

Dla pracowników gastronomii kluczowa jest przejrzystość zasad. Brak jasnych reguł rozliczania napiwków jest jednym z najczęstszych powodów konfliktów w zespołach restauracyjnych.

Jakie modele wynagrodzeń stosują restauratorzy?


Restauratorzy coraz częściej zmieniają modele wynagrodzeń, aby przyciągnąć pracowników i utrzymać stabilność zespołu. Rynek gastronomiczny zmaga się z dużą rotacją kadr, dlatego warunki finansowe stały się jednym z kluczowych elementów konkurencji między lokalami.

Najczęściej stosowane modele wynagrodzeń obejmują:

  • podstawę wynagrodzenia plus napiwki,
  • wyższą podstawę i wspólną pulę napiwków,
  • prowizję od sprzedaży,
  • premię zależną od wyników restauracji.

Coraz więcej lokali decyduje się również na transparentność finansową. Oznacza to, że pracownicy dokładnie wiedzą:

  • ile napiwków wpłynęło w danym dniu,
  • jak wygląda system podziału,
  • kiedy i w jakiej formie zostaną wypłacone.

Taki model buduje zaufanie i zmniejsza konflikty w zespole. Dla wielu pracowników gastronomii równie ważna jak wysokość napiwków jest właśnie jasność zasad ich dzielenia.

Czy napiwki w gastronomii znikną w przyszłości?


Rozwój technologii i zmieniające się nawyki konsumentów sprawiają, że napiwki w gastronomii ewoluują. Coraz częściej pojawiają się systemy automatycznego doliczania opłaty serwisowej lub aplikacje umożliwiające bezpośrednie przekazywanie napiwków pracownikom.

W niektórych krajach pojawiają się także modele restauracji, w których napiwki nie istnieją. Zamiast tego pracownicy otrzymują wyższe wynagrodzenie podstawowe, a ceny w menu są odpowiednio wyższe.

Na razie jednak w Polsce napiwki pozostają ważnym elementem kultury gastronomicznej. Klienci traktują je jako sposób wyrażenia uznania dla dobrej obsługi, a pracownicy jako istotną część swoich dochodów.

Jedno jest pewne - gastronomia zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a sposób przekazywania napiwków będzie ewoluował razem z technologią i oczekiwaniami klientów.

Bo choć zmieniają się terminale, aplikacje i systemy płatności, jedno pozostaje niezmienne - dobra obsługa zawsze zasługuje na docenienie.

 

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.