wtorek, 28 września 2021

Kraj

  • 2 komentarzy
  • 836 wyświetleń

Kto da więcej do becika?

Kto da więcej do becika?
Grupa warszawskich radnych zgłosiła projekt uchwały tzw. becikowej, wg której jednorazową pomoc w wysokości 5 tys. zł otrzyma matka za urodzenie lub adoptowanie po 1 stycznia 2005 dziecka. Dodatkowym warunkiem jest zameldowanie na stałe w Warszawie co najmniej od dwóch lat przed dniem urodzenia dziecka. Pomoc taka będzie mógł też otrzymać samotny ojciec.
Kilka tygodni temu podobna inicjatywę podjął Kraków – tam jest to 1 tys. zł.

Intencje lokalnych prawodawców są oczywiste – Polska się starzeje, liczba urodzin corocznie katastrofalnie spada, niż demograficzny widać już wszędzie. W dużych miastach liczba mieszkańców wprawdzie nie maleje, ale zasługa to głównie migracji z prowincji.

Zastanowić się jedynie można, czy tego typu spektakularne inicjatywy mogą zastąpić rozwiązania systemowe – a więc takie, które będą faktycznie sprzyjać rodzinie i dziecku a nie jedynie rekompensować wydatki związane z urodzeniem dziecka, w tym tradycyjne pępkowe w tatusiowym wykonaniu.

Dziecko się urodziło – i co dalej? Bo właściwie jest dobrze: urlopy macierzyńskie i wychowawcze (czasami nawet się po ich zakończeniu do poprzedniej pracy udaje wrócić), bezpłatne przedszkole (co najwyżej 150 miesięcznie opłaty), bezpłatna edukacja (poza podręcznikami, składkami, korepetycjami, strojami sportowymi i innymi, czesnym w uczelniach prywatnych), potem państwo gwarantuje pracę (no, pomoc w jej znalezieniu), mieszkanie(tzn. stwarza warunki).

A jednak ludzie uważają, że coś z tą polityką prorodzinną jest nie tak – stąd pewnie pomysły takie jak w naszych stolicach – tej politycznej i tej historycznej.
W tym momencie aż się prosi o apel i do naszych władz: Panie i Panowie Radni wszelkich szczebli – wprowadźcie becikowe i w Grajewie. Może ludzie przestaną uważać, a liczyć zaczną?(jerz)

środa, 28 grudnia 2016

Przekręt internetowy

poniedziałek, 26 września 2016

Rosną mury nienawiści

Komentarze (2)

No tak... coś trzeba zrobić, żeby ludzie nie mówili że nie robi się nic... taka polityka i fachowcy w polskich urzędach... Bo jakby ktoś zapytał "co robimy w sprawie polityki prorodzinnej i kiepskiego przyrostu naturalnego" to odpowiemy : "No... becikowe mamy..." Śmiechu warte... Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. Ludzie potrzebują pewności, że jutro będzie lepiej, że urodzone dzieci będą miały co jeść, gdzie mieszkać, uczyć się, pracować i godnie żyć. Tak.. a jak się nie wie jak to zapewnić to pojawiają się takie superpomysły ... becikowe...

a ja tam jestem za becikowym. nawet 1 tys. to sporo na wyprawke

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.