niedziela, 13 września 2026

Wiadomości

  • 14 komentarzy
  • 7241 wyświetleń

Biebrzański Park Narodowy przeciwko wiatrakom

Spór o lokalizację wielkich turbin wiatrowych w gminie Radziłów wchodzi w decydującą fazę. Choć w maju informowano o zablokowaniu inwestycji przez radnych Radziłów mówi "nie" wiatrakom, to urzędowa machina planistyczna nadal działa, a strefy pod farmy wiatrowe wciąż widnieją w dokumentach Miał być koniec wiatraków, ale procedury wciąż trwają. Teraz głos w sprawie zabrały kluczowe instytucje ochrony przyrody.

 

Przyrodnicy ostrzegają: inwestycja uderzy w rzadkie ptaki
Działające na terenie gminy Stowarzyszenie „Stop Wiatrakom w Gminie Radziłów” dotarło do oficjalnego pisma Dyrektora Biebrzańskiego Parku Narodowego, Artura Wiatra, z dnia 6 sierpnia 2026 roku. Choć teren planowanych farm znajduje się formalnie poza granicami parku i jego otuliny, dyrekcja jednoznacznie wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych oddziaływań na walory przyrodnicze obszaru Natura 2000 „Ostoja Biebrzańska”.


Z danych naukowych parku wynika, że strefy wyznaczone przez gminę pod wiatraki to kluczowe miejsca żerowania ptaków przelotnych oraz drapieżników gnieżdżących się w BbPN. Największe obawy budzi los orlika grubodziobego oraz orlika krzykliwego. Populacja krajowa orlika grubodziobego liczy zaledwie 12–15 par, z czego w Polsce sukces lęgowy ma maksymalnie 5 par rocznie. Śmierć choćby jednego ptaka oznacza utratę lęgu i ubytek kilku procent całej krajowej populacji. Dokonano również analizy ryzyka dla nietoperzy oraz zakłócenia tras przelotów ptaków migrantów.

 

W drugiej części dokumentu dyrektor Artur Wiatr podnosi kolejny, fundamentalny dla naszego regionu argument – ochronę wizualną Podlasia. Plany budowy wielkich masztów stoją w bezpośredniej sprzeczności z ochroną walorów krajobrazowych.

Szczególnie ważny jest on w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie rozległe otwarte przestrzenie bagienne z minimalnym widocznym udziałem śladów aktywności ludzkiej są wartością bezcenną i unikalną już w Polsce” – podkreśla w piśmie dyrektor BbPN.



Szef parku narodowego zwraca uwagę na istotną lukę w polskich przepisach. Obecne normy prawne określają jedynie minimalną odległość wiatraków od zabudowań ludzkich (ze względu na emisję hałasu). Nie regulują one jednak automatycznie odległości od cennych przyrodniczo otwartych przestrzeni.


Z tego powodu Dyrektor BbPN wyraża jednoznacznie negatywną opinię wobec budowy farm w otoczeniu Kotliny Biebrzańskiej. Wskazuje, że każda decyzja środowiskowa musi bezwzględnie uwzględniać unikalne, geomorfologiczne ukształtowanie tutejszego terenu.


To już drugie tak mocne, odmowne stanowisko w tej sprawie. Wcześniej identyczną opinię przedstawiła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku.

 

 

 

Komentarze (14)

Popieram. Stop wiatrakom!!!!!!! Wokół Biebrzy wiosną aż się roi od ptaków. Widzieliśmy z przyjaciółmi. Często jeździmy je obserwować. Precz z wiatrakami. Pod Warszawą stawiać a nie na Podlasiu i to w BPN

W końcu jakiś głos rozsądku w tym cyrku zwanym ekologią a z ekologią nie mający nic wspólnego. Proponuję Żoliborz lub Mokotów wszak tam już wieżowce stoją podobnej wysokości więc ładnie się wkomponują w krajobraz razem z wiatrakami.

300 metrów od zabudowań , nie oszukujcie ludzi że wiatraki są są takie wysokie .

Gminy które mają wiatraki i są za budową wiatraków mieszkańcy powinni płacić mniej za prąd.

spaliny z aut, hasłas maszyn, turbiny wiatrowe, elektrownie węglowe, kopalnie wszystko złe ludzie to jak wy chcecie żyć? w skóry się ubierać (a sorki zabijanie zwierząt) czyli z gołymi d..pami i ziemianki kopać przy takim mysleniu

Żeglownej Odry mieć nie możemy . Wiatraki mogą stać nawet w sercu Białowieży

jak to nie sa takie wysokie ? co Ty gosciu mowisz ?

Jeśli nie wiatraki to skąd brać prąd, wolelibyście mieć w swoim sąsiedztwie elektrownię na węgiel, czy wolicie żyć bez prądu.

Panie Janku gdyby nie ekolodzy to na spacer nie miałyby pan gdzie wyjść. A ptaki podobają się? Np. Łabędzie? Sikorki, dzięcioły. Bielika widział pan kiedykolwiek? Słyszał pan krzyk jego donośny. To także ich planeta. O dom swój pan dba? Ziemia to też pański dom. Pszczoła nie udowadnia dla muchy co jest lepsze. Więc na tym zakończę. Pozdrawiam

Wszędzie są w pobliżu parki narodowe mieszkają ludzie więc wróćmy do epoki kamienia łupanego. Czy ludzie mieszkający w pobliżu elektrowni węglowych są zadowoleni napewno nie lecz niestety muszą z tym żyć.

Skoro wiatraki są takie szkodliwe to znacznie bardziej szkodliwe są samochody, ciągniki. Wróćmy do rowerów. Hm, ale najbardziej szkodliwe są hodowle krów. Mięso sprowadzajmy z krajów merkosur. Będzie raj na ziemi. Przepraszam za drwiący ton.

To gdzie ten tani prąd? Bo na pewno nie w fakturach. Takie to eko do dojenia kasy.

Budowanie dróg problem z ekologami wiatraki następni oszołomi najlepiej wróćmy do kurnych chat i koni. Przepraszam koni nie wolno wykorzystywać.

Grajewo się wyludnia. Młodzi wyjeżdżają bo nie ma pracy. Wiatraki nie! Droga ekspresowa do Białegostoku nie! Biogazownia nie! ( z tym się akurat zgadzam), fermy nie! Skansen tak! Normalna gospodarka drewnem z lasu nie! Wkrótce Podlasie będzie jednym wielkim skansenem. Zostaną tu dziadki, które będą opalać domy kopciuchami. Ekolodzy z Warszawki decydują o tym co dla nas jest dobre. Opamiętajcie się! Ilu ludzi potrzebnych jest do oprowadzanie wycieczek po skansenie? Co będzie robić reszta na Podlasiu? Sami Janusze na Podlasiu?

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.