Spór o lokalizację wielkich turbin wiatrowych w gminie Radziłów wchodzi w decydującą fazę. Choć w maju informowano o zablokowaniu inwestycji przez radnych Radziłów mówi "nie" wiatrakom, to urzędowa machina planistyczna nadal działa, a strefy pod farmy wiatrowe wciąż widnieją w dokumentach Miał być koniec wiatraków, ale procedury wciąż trwają. Teraz głos w sprawie zabrały kluczowe instytucje ochrony przyrody.
Przyrodnicy ostrzegają: inwestycja uderzy w rzadkie ptaki
Działające na terenie gminy Stowarzyszenie „Stop Wiatrakom w Gminie Radziłów” dotarło do oficjalnego pisma Dyrektora Biebrzańskiego Parku Narodowego, Artura Wiatra, z dnia 6 sierpnia 2026 roku. Choć teren planowanych farm znajduje się formalnie poza granicami parku i jego otuliny, dyrekcja jednoznacznie wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych oddziaływań na walory przyrodnicze obszaru Natura 2000 „Ostoja Biebrzańska”.
Z danych naukowych parku wynika, że strefy wyznaczone przez gminę pod wiatraki to kluczowe miejsca żerowania ptaków przelotnych oraz drapieżników gnieżdżących się w BbPN. Największe obawy budzi los orlika grubodziobego oraz orlika krzykliwego. Populacja krajowa orlika grubodziobego liczy zaledwie 12–15 par, z czego w Polsce sukces lęgowy ma maksymalnie 5 par rocznie. Śmierć choćby jednego ptaka oznacza utratę lęgu i ubytek kilku procent całej krajowej populacji. Dokonano również analizy ryzyka dla nietoperzy oraz zakłócenia tras przelotów ptaków migrantów.
W drugiej części dokumentu dyrektor Artur Wiatr podnosi kolejny, fundamentalny dla naszego regionu argument – ochronę wizualną Podlasia. Plany budowy wielkich masztów stoją w bezpośredniej sprzeczności z ochroną walorów krajobrazowych.
„Szczególnie ważny jest on w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie rozległe otwarte przestrzenie bagienne z minimalnym widocznym udziałem śladów aktywności ludzkiej są wartością bezcenną i unikalną już w Polsce” – podkreśla w piśmie dyrektor BbPN.
Szef parku narodowego zwraca uwagę na istotną lukę w polskich przepisach. Obecne normy prawne określają jedynie minimalną odległość wiatraków od zabudowań ludzkich (ze względu na emisję hałasu). Nie regulują one jednak automatycznie odległości od cennych przyrodniczo otwartych przestrzeni.
Z tego powodu Dyrektor BbPN wyraża jednoznacznie negatywną opinię wobec budowy farm w otoczeniu Kotliny Biebrzańskiej. Wskazuje, że każda decyzja środowiskowa musi bezwzględnie uwzględniać unikalne, geomorfologiczne ukształtowanie tutejszego terenu.
To już drugie tak mocne, odmowne stanowisko w tej sprawie. Wcześniej identyczną opinię przedstawiła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku.
piątek, 11 września 2026
sobota, 12 września 2026
Popieram. Stop wiatrakom!!!!!!! Wokół Biebrzy wiosną aż się roi od ptaków. Widzieliśmy z przyjaciółmi. Często jeździmy je obserwować. Precz z wiatrakami. Pod Warszawą stawiać a nie na Podlasiu i to w BPN
W końcu jakiś głos rozsądku w tym cyrku zwanym ekologią a z ekologią nie mający nic wspólnego. Proponuję Żoliborz lub Mokotów wszak tam już wieżowce stoją podobnej wysokości więc ładnie się wkomponują w krajobraz razem z wiatrakami.
300 metrów od zabudowań , nie oszukujcie ludzi że wiatraki są są takie wysokie .
Gminy które mają wiatraki i są za budową wiatraków mieszkańcy powinni płacić mniej za prąd.
spaliny z aut, hasłas maszyn, turbiny wiatrowe, elektrownie węglowe, kopalnie wszystko złe ludzie to jak wy chcecie żyć? w skóry się ubierać (a sorki zabijanie zwierząt) czyli z gołymi d..pami i ziemianki kopać przy takim mysleniu
Żeglownej Odry mieć nie możemy . Wiatraki mogą stać nawet w sercu Białowieży
jak to nie sa takie wysokie ? co Ty gosciu mowisz ?
Jeśli nie wiatraki to skąd brać prąd, wolelibyście mieć w swoim sąsiedztwie elektrownię na węgiel, czy wolicie żyć bez prądu.
Panie Janku gdyby nie ekolodzy to na spacer nie miałyby pan gdzie wyjść. A ptaki podobają się? Np. Łabędzie? Sikorki, dzięcioły. Bielika widział pan kiedykolwiek? Słyszał pan krzyk jego donośny. To także ich planeta. O dom swój pan dba? Ziemia to też pański dom. Pszczoła nie udowadnia dla muchy co jest lepsze. Więc na tym zakończę. Pozdrawiam
Wszędzie są w pobliżu parki narodowe mieszkają ludzie więc wróćmy do epoki kamienia łupanego. Czy ludzie mieszkający w pobliżu elektrowni węglowych są zadowoleni napewno nie lecz niestety muszą z tym żyć.
Skoro wiatraki są takie szkodliwe to znacznie bardziej szkodliwe są samochody, ciągniki. Wróćmy do rowerów. Hm, ale najbardziej szkodliwe są hodowle krów. Mięso sprowadzajmy z krajów merkosur. Będzie raj na ziemi. Przepraszam za drwiący ton.
To gdzie ten tani prąd? Bo na pewno nie w fakturach. Takie to eko do dojenia kasy.
Budowanie dróg problem z ekologami wiatraki następni oszołomi najlepiej wróćmy do kurnych chat i koni. Przepraszam koni nie wolno wykorzystywać.
Grajewo się wyludnia. Młodzi wyjeżdżają bo nie ma pracy. Wiatraki nie! Droga ekspresowa do Białegostoku nie! Biogazownia nie! ( z tym się akurat zgadzam), fermy nie! Skansen tak! Normalna gospodarka drewnem z lasu nie! Wkrótce Podlasie będzie jednym wielkim skansenem. Zostaną tu dziadki, które będą opalać domy kopciuchami. Ekolodzy z Warszawki decydują o tym co dla nas jest dobre. Opamiętajcie się! Ilu ludzi potrzebnych jest do oprowadzanie wycieczek po skansenie? Co będzie robić reszta na Podlasiu? Sami Janusze na Podlasiu?