sobota, 13 kwietnia 2024

Wiadomości

  • 6 komentarzy
  • 4475 wyświetleń

Spakowane w reklamówkę pieniądze wywiesiła na płocie

Do 86-latki zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Powiedział, że jej wnuk potrącił kobietę w ciąży i potrzebuje pieniędzy, by uniknąć więzienia. W czasie rozmowy  zabronił jej rozłączyć się i informować kogokolwiek z rodziny. Mówił, że jest komendantem i że może stracić pracę kiedy wyjdzie na jaw, że jej to powiedział. Seniorka wierząc w opowiedzianą historię, spakowała do foliowej reklamówki 30 tysięcy złotych i pudełko z biżuterią. Kobieta nie przerwała połączenia, odłożyła tylko słuchawkę, wyszła przed dom i zawiesiła spakowane pieniądze i kosztowności na płocie. Po kilku minutach torbę zabrał mężczyzna, który pojawił się przed jej domem. Będąca w domu córka seniorki dopytywała matkę, z kim rozmawia. 86-latka cały czas ukrywała, o co chodzi. Dopiero, gdy córka podniosła słuchawkę, wówczas zorientowała się, że jej matka padła ofiarą oszusta. Niestety, było już za późno.

Seniorka straciła nie tylko 30 tysięcy złotych w gotówce, ale również biżuterię wartości blisko 10 tysięcy złotych.

 

 

Aby nie paść ofiarą oszustów pamiętaj:

  • Policjanci, prokuratorzy nigdy nie żądają pieniędzy i nie informują telefonicznie o prowadzonych czynnościach! Jeżeli odebrałeś taki telefon bądź pewien, że dzwoni oszust.
  • Kieruj się rozsądkiem przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych.
  • Bądź czujny w kontaktach z nieznajomymi i pod żadnym pozorem nie przekazuj im pieniędzy.
  • Słysząc w słuchawce prośbę o finansową pomoc rozłącz się i sam zadzwoń do tej osoby, aby zweryfikować tę informację.

    Apelujemy również do bliskich osób starszych - zadbajcie o bezpieczeństwo seniorów. Powiedzcie im o zagrożeniach, wyczulcie na opisywane przestępcze techniki, z których korzystają oszuści. Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami bądź dziadkami o zagrożeniach ze strony takich osób. Wpłyńcie na osoby starsze, aby kontaktowały się z Wami i pytały za każdym razem o radę.

    KMP w Białymstoku

Komentarze (6)

To jak rozgarnięta jest ta córka to nie trwało 5min tylko dłużej i nic nie zauważyła chyba ta pani nosiła wszystko w reklamówce przy sobie żeby zięć jej nie okradł albo córka .GŁUPOTA

A najgorsze, że straciła rozum dużo wcześniej...

Czyli to prawda, że pieniądze lężą na ulicy? Ewentualnie wiszą na płocie.

Nikt jej nie okradł sama oddała.

Tego typu przypadki to bezdyskusyjna prawidłowość, że ludzie w naszym kraju wierzą, że za kasę można wszystko i każdego przekupić. A państwo z całym aparatem nic nie robi aby obywatele zmienili w tej kwestii podejście.

Głupich nie sieją sami się rodza

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.