Mieszkańcy Grajewa coraz głośniej mówią o problemie, który od miesięcy dotyka lokalne osiedla i parkingi publiczne. Chodzi o porzucone samochody, popularnie nazywane wrakami. Auta z przebitymi oponami, bez tablic rejestracyjnych, a nierzadko porośnięte chwastami, nie tylko szpecą krajobraz miasta, ale przede wszystkim blokują niezwykle cenne miejsca parkingowe.
Temat ten powrócił na forum portalu e-Grajewo za sprawą jednego z mieszkańców, który zwrócił uwagę na konkretny pojazd stojący na osiedlu Broniewskiego:
„Czy Ktoś się orientuje jak wygląda sprawa z porzuconym autem na parkingu? Auto stoi, niszczeje, brakuje jeszcze wybitych szyb i żeby osiedlowe koty zamieszkały w środku. Rejestracji brak, właściciela brak? Da się coś z tym zrobić? Zbędnie zajmuje parking dla mieszkańców” – pyta internauta o nicku Cxxxx.
Opisywany wrak (granatowy Opel) niszczeje na jednym ze wspólnych parkingów osiedlowych.
Skomplikowane procedury, czyli dlaczego wraki stoją tak długo?
Wielu mieszkańców zastanawia się, dlaczego usunięcie ewidentnego wraku trwa tak długo. Kluczowe są tutaj przepisy prawa (Art. 50a Prawa o ruchu drogowym). Zgodnie z nimi, policja może bez problemu usunąć pojazd, jeśli jego stan wskazuje na nieużywanie lub nie posiada on tablic rejestracyjnych, ale tylko wtedy, gdy auto znajduje się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu.
Sytuacja komplikuje się na osiedlowych parkingach wewnętrznych. Jeśli teren należy do spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej i nie ma tam odpowiedniego oznakowania o „strefie ruchu”, policja ma związane ręce. Wtedy to zarządcy terenu muszą prowadzić długie postępowanie zmierzające do ustalenia właściciela i nakazania mu uprzątnięcia mienia.
Porzucenie auta to kosztowny błąd. Co grozi właścicielowi?
Właściciele, którzy myślą, że zostawiając auto na osiedlowym parkingu pozbyli się problemu, mogą się bardzo mocno zdziwić. Konsekwencje finansowe bywają ogromne:
Co mogą zrobić mieszkańcy?
Jeśli na Waszym osiedlu stoi wrak, który blokuje miejsce:
Do tematu porzuconych aut w Grajewie będziemy wracać. Czy na Waszych osiedlach również stoją takie "pamiątki"? Dajcie znać w komentarzach!
poniedziałek, 5 października 2026
poniedziałek, 5 października 2026
Zrobić dziurkę w misce olejowej i zaraz go sprzątną
Proszę zobaczyć kilka aut, które wrosły już na Falewicza za blokiem nr 3. Jeden Pan je ściągał z zagranicy, pozajmował parking, nie sprzedał i tak stoją. A inni nie maja gdzie parkować.
Pod PNB Paribas audi stoi bardzo długo na cegłach pod progami zamiast na powietrzu w kołach
Pod bankiem jest takie auto
Co trzeba zrobić żeby zniknęło?
Szybę wybić czy coś innego?
Niektórzy to nawet na szrot nie umieją złomu sprzedać ????????????
Na wszystko są rady, najłatwiej powiedzieć mamy związane ręcę.
Prosta sprawa,nie nadaje się do użytku, brak tablic rejestracyjnych, więc trzeba wypchać go na ulicę i wtedy go zabiorą na parking policyjny.
Jaki problem każde auto jest na kogoś zarejestrowane .. auto nie zmienia miejsca miesiąc czasu to zabrać zezłomować i pieniądza na cel jakiś oddać i po problemie
Ten pod Bankiem to na pewno jakiś dłużnik zostawił.
Bujda na resorach ten pod bankiem juz z dobrych 6 lat stoi i nic niw robia w dupie maja. Jak dzwonisz ze ktos zadyme robi tez sie nie chca fatygowac bo po co ryzykowac. Ale menelka spiacego zabrac to.sie wykazuja
Ten pojazd pod bankiem posiada nawet tablice rejestracyjne więc gdzie problem ?
Nasi "wybrańcy" nie potrafią rozwiązać problemu psiej kupy na trawniku, problemu wraków na parkingach, dronów naruszających granicę bo coś lub ktoś ich wiążę jakimś pętem, to jak sobie poradzą w przypadku prawdziwego problemu (nie daj boże jak coś ruszy ze wschodu). Po jaką ch..ę w ogóle ich wybieramy, po co nam są oni potrzebni jak nie mogą rozwiązać tak niewielkiego problemu. Może by tak zaimportować kogoś zza granicy, może ktoś obcy by rozwiązał problem. Skoro importujemy kapustę czy zboże to czemu by nie ludzi na stołki i do korytka.
Ciekawa teoria ze nie ma tablic to nie wiadomo czyje to auto. A po numerach karoseri i silnika policja potrafi gdzie skradziono auto i czyje ono jest. Tylko jakos w Grajewie Policja nic nie potrafi stwierdzic czyje to auto. Tym bardziej na parkingu auto bez tablic to jest niczyje. A nawet jak auto z tabicami dluzej stoi to mozna sprawdzic dlaczego tak jest i poinformowac wlasciciela zeby to auto zabral. Jak nie to policja zabiera na parking policyjny.
Jak zbijesz szybę w takim aucie to właściciel i policja raz dwa sie znajdzie by cię ukarać a jak tak stoi zarośnięty to nic nie można zrobić.