wtorek, 8 września 2026

Wiadomości

Czy dożynki to nadal święto plonów i rolników?

Dożynki powiatowe w Białaszewie powinny być przede wszystkim świętem plonów, rolników i wszystkich tych, którzy na co dzień pracują na rzecz polskiej wsi. To dzień, w którym dziękujemy za ciężką pracę rolników, za zebrane plony i za ludzi, bez których nasze wsie i rolnictwo nie mogłyby funkcjonować. Tym bardziej dziwi sposób, w jaki potraktowano część zaproszonych gości i instytucji podczas tegorocznych dożynek. 

Wymieniono wiele organizacji, ale zabrakło miejsca dla tych, które mają bezpośredni i codzienny związek/kontakt z rolnikami, między innymi: Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Ośrodka Doradztwa Rolniczego czy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Oczywiście, instytucje te zostały oficjalnie zaproszone. I właśnie dlatego pojawia się pytanie: po co je zapraszać, skoro później ich obecność i znaczenie dla rolników zostały praktycznie pominięte?

Dożynki nie powinny być wydarzeniem, na którym jedni są bardziej "swoi", a inni mniej ważni. Nie powinno mieć znaczenia, kto z jakiej jest partii, jakie stanowisko zajmuje i komu politycznie jest bliżej do organizatorów. Wszyscy, którzy tutaj mieszkamy, jesteśmy przecież swoi. Miał być odczytany list od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który osobiście nie mógł uczestniczyć w uroczystości. List miał odczytać jeden z kierowników wyżej wymienionych instytucji. Czy naprawdę nie było możliwości na odczytanie kilku zdań od ministra odpowiedzialnego za sprawy rolnictwa? Na dożynkach, czyli święcie przede wszystkim rolników, byłby to gest zupełnie naturalny.

Za to znalazło się miejsce na polityczne komentarze i powroty do przeszłości. Można było usłyszeć narzekania pana posła, mimo że przez osiem lat wcześniejszych rządów dla rolników wcale nie było tak kolorowo. Miałem wrażenie, że punktem kulminacyjnym było przemówienie byłego Marszałka Województwa Podlaskiego oczywiście z jedynej słusznej partii, który choć nie pełni już tej funkcji i jest jednym z wielu radnych Sejmiku Województwa Podlaskiego. I tutaj trzeba zadać sobie pytanie: czy dożynki naprawdę są właściwym miejscem na polityczne rozliczenia, partyjne przekazy i budowanie własnego wizerunku?

Szczególnie zastanawiające było rozpoczęcie jednego z przemówień od zwrotu do "czcigodnych kapłanów". Nie mam nic przeciwko Kościołowi. Wręcz przeciwnie. Szanuję jego miejsce w życiu wielu mieszkańców. Ale część religijna uroczystości już się odbyła w kościele. Dożynki powiatowe są natomiast wydarzeniem społecznym, samorządowym i przede wszystkim świętem rolników. 

Czy naprawdę musimy podczas takich wydarzeń dzielić ludzi na swoich i nie swoich? Przecież wszyscy tutaj mieszkamy. Wszyscy tworzymy tę społeczność. Rolnik, samorządowiec, urzędnik, przedsiębiorca, pracownik, emeryt czy ksiądz ? każdy jest częścią tej samej lokalnej wspólnoty. Dlatego coraz bardziej zastanawiam się, dokąd zmierzamy. Czy naprawdę chcemy dalej brnąć w polityczny marketing przygotowywany przez ludzi sowicie opłacanych przez partie polityczne? Czy potrzebujemy polityków, którzy zamiast mieć własne zdanie, powtarzają gotowe przekazy swoich ugrupowań? Dożynki powinny łączyć, a nie dzielić. Powinny być świętem rolników, a nie okazją do partyjnej autopromocji.

Starosta Powiatu Grajewskiego i Wójt Gminy Grajewo, jako gospodarze tego wydarzenia, powinni szczególnie zadbać o to, aby każdy uczestnik miał poczucie, że jest u siebie. Nie tylko ci, którzy są politycznie bliscy organizatorom. Nie tylko ci, których warto pokazać na scenie. Nie tylko ci, którzy mają odpowiednie nazwisko czy partyjne poparcie.

Bo przecież dożynki są dla ludzi. Piszę to jako osoba prywatna. Nie piszę tego dlatego, że zależy mi na tym, aby ktoś mnie ze sceny wyczytał, zaprosił czy podziękował. Nie potrzebuję tego. Piszę, bo uważam, że jeżeli sami nie zaczniemy mówić o tym, co jest niewłaściwe, to kto ma to zrobić? Możemy różnić się politycznie. Możemy mieć różne poglądy.

Możemy głosować na różne partie. Ale kiedy spotykamy się na dożynkach, powinniśmy potrafić odłożyć partyjne szyldy na bok. Bo to nie jest święto polityków.

 To jest święto rolników. To jest święto plonów. To jest święto naszej wspólnoty. I właśnie o tym organizatorzy powinni pamiętać najbardziej.

 

 Robert Ziemkiewicz

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.