Wiadomości

  • 10 komentarzy
  • 8128 wyświetleń

Czy dożynki to nadal święto plonów i rolników?

Dożynki powiatowe w Białaszewie powinny być przede wszystkim świętem plonów, rolników i wszystkich tych, którzy na co dzień pracują na rzecz polskiej wsi. To dzień, w którym dziękujemy za ciężką pracę rolników, za zebrane plony i za ludzi, bez których nasze wsie i rolnictwo nie mogłyby funkcjonować. Tym bardziej dziwi sposób, w jaki potraktowano część zaproszonych gości i instytucji podczas tegorocznych dożynek. 

 

Wymieniono wiele organizacji, ale zabrakło miejsca dla tych, które mają bezpośredni i codzienny związek/kontakt z rolnikami, między innymi: Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Ośrodka Doradztwa Rolniczego czy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Oczywiście, instytucje te zostały oficjalnie zaproszone. I właśnie dlatego pojawia się pytanie: po co je zapraszać, skoro później ich obecność i znaczenie dla rolników zostały praktycznie pominięte?

 

Dożynki nie powinny być wydarzeniem, na którym jedni są bardziej "swoi", a inni mniej ważni. Nie powinno mieć znaczenia, kto z jakiej jest partii, jakie stanowisko zajmuje i komu politycznie jest bliżej do organizatorów. Wszyscy, którzy tutaj mieszkamy, jesteśmy przecież swoi. Miał być odczytany list od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który osobiście nie mógł uczestniczyć w uroczystości. List miał odczytać jeden z kierowników wyżej wymienionych instytucji. Czy naprawdę nie było możliwości na odczytanie kilku zdań od ministra odpowiedzialnego za sprawy rolnictwa? Na dożynkach, czyli święcie przede wszystkim rolników, byłby to gest zupełnie naturalny.

 

Za to znalazło się miejsce na polityczne komentarze i powroty do przeszłości. Można było usłyszeć narzekania pana posła, mimo że przez osiem lat wcześniejszych rządów dla rolników wcale nie było tak kolorowo. Miałem wrażenie, że punktem kulminacyjnym było przemówienie byłego Marszałka Województwa Podlaskiego oczywiście z jedynej słusznej partii, który choć nie pełni już tej funkcji i jest jednym z wielu radnych Sejmiku Województwa Podlaskiego. I tutaj trzeba zadać sobie pytanie: czy dożynki naprawdę są właściwym miejscem na polityczne rozliczenia, partyjne przekazy i budowanie własnego wizerunku?

 

Szczególnie zastanawiające było rozpoczęcie jednego z przemówień od zwrotu do "czcigodnych kapłanów". Nie mam nic przeciwko Kościołowi. Wręcz przeciwnie. Szanuję jego miejsce w życiu wielu mieszkańców. Ale część religijna uroczystości już się odbyła w kościele. Dożynki powiatowe są natomiast wydarzeniem społecznym, samorządowym i przede wszystkim świętem rolników. 

 

Czy naprawdę musimy podczas takich wydarzeń dzielić ludzi na swoich i nie swoich? Przecież wszyscy tutaj mieszkamy. Wszyscy tworzymy tę społeczność. Rolnik, samorządowiec, urzędnik, przedsiębiorca, pracownik, emeryt czy ksiądz ? każdy jest częścią tej samej lokalnej wspólnoty. Dlatego coraz bardziej zastanawiam się, dokąd zmierzamy. Czy naprawdę chcemy dalej brnąć w polityczny marketing przygotowywany przez ludzi sowicie opłacanych przez partie polityczne? Czy potrzebujemy polityków, którzy zamiast mieć własne zdanie, powtarzają gotowe przekazy swoich ugrupowań? Dożynki powinny łączyć, a nie dzielić. Powinny być świętem rolników, a nie okazją do partyjnej autopromocji.

 

Starosta Powiatu Grajewskiego i Wójt Gminy Grajewo, jako gospodarze tego wydarzenia, powinni szczególnie zadbać o to, aby każdy uczestnik miał poczucie, że jest u siebie. Nie tylko ci, którzy są politycznie bliscy organizatorom. Nie tylko ci, których warto pokazać na scenie. Nie tylko ci, którzy mają odpowiednie nazwisko czy partyjne poparcie.

 

Bo przecież dożynki są dla ludzi. Piszę to jako osoba prywatna. Nie piszę tego dlatego, że zależy mi na tym, aby ktoś mnie ze sceny wyczytał, zaprosił czy podziękował. Nie potrzebuję tego. Piszę, bo uważam, że jeżeli sami nie zaczniemy mówić o tym, co jest niewłaściwe, to kto ma to zrobić? Możemy różnić się politycznie. Możemy mieć różne poglądy.

 

Możemy głosować na różne partie. Ale kiedy spotykamy się na dożynkach, powinniśmy potrafić odłożyć partyjne szyldy na bok. Bo to nie jest święto polityków.

 To jest święto rolników. To jest święto plonów. To jest święto naszej wspólnoty. I właśnie o tym organizatorzy powinni pamiętać najbardziej.

 

 Robert Ziemkiewicz

 

 

 

Od Redakcji e-Grajewo.pl:

Portal e-Grajewo.pl od lat pozostaje otwartą platformą wymiany opinii i dyskusji na tematy ważne dla naszej lokalnej społeczności. Publikowane felietony stanowią wyraz poglądów ich autorów i stanowią głos w publicznej debacie.

Serdecznie zapraszamy Organizatorów do opublikowania na naszych łamach własnego stanowiska, polemiki lub odniesienia się do kwestii poruszonych w powyższym tekście oraz komentarzach mieszkańców. Drzwi naszej redakcji pozostają otwarte dla wszystkich uczestników publicznej debaty.

 

 

 

Komentarze (10)

Nie wiem o co ci chodzi bo jak sam piszesz że instytucje rolnicze zostały zaproszone ale się nie pojawiły to do kogo pretensje ? A że polityka jest wszędzie to normalne wystarczy włączyć jakąkolwiek telewizję i wszystkie wiadomości zaczynają się od szczekania na drugą w zależności czyja ta telewizja jest,

Zgadzam się w 100%!!! Walczę z tym już wiele lat

Łatwo dziś patrzeć na dożynki przez polityczne okulary i szukać w nich wyłącznie partyjnych akcentów. Tylko że warto nie zgubić tego, co w tym święcie najważniejsze.

Na tych dożynkach były wieńce uplecione z prawdziwych plonów. Byli rolnicy, ich rodziny, mieszkańcy, ludzie, którzy włożyli ogrom pracy i serca w przygotowanie całej uroczystości. Była msza, byli księża, były przemówienia, byli samorządowcy i politycy. Bo dożynki gminno-powiatowe z samej swojej natury są wydarzeniem, w którym uczestniczą również władze. I nie ma sensu udawać, że polityka znika tam, gdzie pojawia się samorząd czy administracja.

Ale jest jedna zasadnicza różnica: politycy mogą przyjechać, wygłosić przemówienie i odjechać. Rolnik nie może. On zostaje na swojej ziemi każdego dnia. To dzięki jego pracy są plony, z których powstają wieńce, chleb i całe święto dożynkowe. Bez rolników nie byłoby czego świętować. Nie byłoby wieńców. Nie byłoby chleba. Nie byłoby dożynek.

Współczesna wieś to nie skansen ani polityczna scena dla kilku osób. To ludzie ciężko pracujący, przedsiębiorczy, coraz bardziej świadomi swoich potrzeb i problemów. Wieś ma prawo do tradycji, wiary, samorządu, polityki i własnego głosu. Wszystko to może współistnieć.

Można dyskutować o przemówieniach i politycznych akcentach. Można mieć własne sympatie i antypatie. Ale umniejszanie pracy rolników i organizatorów tylko dlatego, że na scenie pojawili się politycy, jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

Bo dożynki nie są świętem polityków. Politycy są tam gośćmi. Gospodarzami tego święta są rolnicy i mieszkańcy wsi. I o tym przede wszystkim warto pamiętać.

Ja jestem rolnikiem, ale nie pcham się na scenę i nie oczekuję, że ktoś będzie mnie zapraszał do przemawiania. Bo ja nie jestem od przemówień. To nie jest moja praca ani moja przyjemność. Moją pracą jest rolnictwo i to właśnie dlatego dożynki w ogóle mają sens.

Łatwo jest pisać polityczne wywody i doszukiwać się drugiego dna, szczególnie tym, którzy palcem nie kiwnęli przy organizacji tego wydarzenia. Niech ktoś teraz powie paniom z Koła Gospodyń Wiejskich, ludziom przygotowującym wieńce, organizatorom i wszystkim, którzy od tygodni poświęcali swój czas i wkładali ogrom pracy, że stworzyli ?polityczne wydarzenie?.

Oczywiście, że była polityka ? bo były to dożynki gminno-powiatowe, byli przedstawiciele władz i samorządów. Ale czy to ma przekreślić całą pracę rolników i mieszkańców? To absurd.

Bez rolników nie byłoby dożynek. Bez ich pracy nie byłoby plonów, chleba ani wieńców. Politycy mogą przyjechać, przemówić i odjechać. Rolnik następnego dnia znowu idzie do swojej pracy.

Dlatego ten wpis jest dla mnie po prostu przykry i obrzydliwie bezduszny. Polityczne żale najłatwiej wylewać z boku, kiedy inni od tygodni ciężko pracowali, żeby stworzyć piękne święto dla całej lokalnej społeczności.

Panie Robert, zapraszamy za rok do wspólnej pracy. Poczujesz się pan bardziej potrzebny.

Nie jestem rolnikiem, ale cieszę się, że mówimy głośno o takich sprawach. Jak zobaczyłem na innych forach, jak miejscowi narzekają na dożynki, to byłem w szoku. To powinno być ich święto, a nie polityków i ich poglądów.
Tępić takie podejścia. Nie po to rolnicy ciężko pracują cały rok.

Dożynki powinny być przede wszystkim świętem rolników, a nie sceną do politycznych przemówień i promocji urzędników. Rolnik pracuje przez cały rok ? bez względu na pogodę, ceny nawozów, paliwa i płodów rolnych ? dlatego tego jednego dnia to właśnie on powinien być najważniejszy. Mniej polityki, mniej dzielenia na ?swoich? i ?obcych?, a więcej szacunku dla ludzi, dzięki którym na naszych stołach jest chleb. Grafika może jest dosadna, ale dobrze pokazuje, dlaczego wielu rolników przestaje czuć, że dożynki są naprawdę ich świętem. Rolnik pracuje i ryzykuje przez cały rok, a podczas dożynek pierwsze skrzypce często grają politycy i urzędnicy. To powinno być święto ludzi pracujących na roli, a nie kolejna okazja do przemówień, autopromocji i dzielenia mieszkańców na ?swoich? i ?obcych?. Dożynki należy oddać rolnikom.

Byłam na tych dożynkach i muszę przyznać, że mam zupełnie inne odczucia. Nie zauważyłam ani politycznych animozji, ani dzielenia uczestników na ?swoich? i ?obcych?. Wręcz przeciwnie ? osoby zabierające głos dziękowały przede wszystkim rolnikom, podkreślając, jak ciężka, odpowiedzialna i wymagająca jest ich codzienna praca.
Cała impreza była bardzo dobrze przygotowana i zorganizowana. Było widać ogrom pracy wielu osób, aby mieszkańcy mogli wspólnie i w dobrej atmosferze świętować zakończenie żniw.
Oczywiście najłatwiej jest przyjechać, rozstawić stoisko, uczestniczyć w wydarzeniu, a później szczegółowo rozliczać organizatorów z tego, kto został wymieniony, kto przemawiał, a kto nie. Zupełnie inaczej wygląda to z perspektywy osób, które odpowiadają za przygotowanie całej imprezy ? logistykę, bezpieczeństwo, wystawców, część artystyczną, zaproszonych gości i setki innych spraw, których uczestnik często nawet nie dostrzega.
Nie rozumiem też potrzeby doszukiwania się polityki praktycznie w każdym elemencie wydarzenia. Jeżeli oczekujemy, że dożynki mają łączyć, a nie dzielić, to sami również nie powinniśmy tych podziałów tworzyć poprzez późniejsze komentarze.
Można mieć uwagi i własne zdanie, ale warto również umieć docenić pracę innych. Z perspektywy osoby, która była na miejscu, były to bardzo dobrze zorganizowane dożynki, podczas których rolnicy i ich ciężka praca byli wielokrotnie stawiani na pierwszym miejscu.
Może więc zamiast zastanawiać się, kto został wyczytany ze sceny, a kto nie, warto czasem po prostu powiedzieć organizatorom: dobra robota. Bo przygotowanie tak dużego wydarzenia jest zdecydowanie trudniejsze niż jego późniejsze komentowanie.

Chciałbym odnieść się do kilku kwestii.

Po pierwsze, mam wrażenie, że wpisy podpisane jako ?R.S.? oraz ?Rolnik? są najprawdopodobniej autorstwa tej samej osoby. Szczerze mówiąc, mam również wątpliwości, czy za pseudonimem ?Rolnik? rzeczywiście stoi rolnik. Jeśli już prowadzimy dyskusję, warto chyba zachować w niej minimum transparentności.

Po drugie, mój tekst dotyczący dożynek odnosi się do pewnego problemu społecznego. Nie jest jego celem umniejszanie pracy osób, które zaangażowały się w organizację tego wydarzenia. Nie wiem więc, na jakiej podstawie zarzuca mi Pan/Pani brak szacunku dla tej pracy. W moim tekście nie ma takich sformułowań ani takiej tezy.

Jest natomiast jeszcze jeden problem, o którym moim zdaniem warto porozmawiać ? anonimowość w internecie i chowanie się za pseudonimami. Ja podpisałem się własnym nazwiskiem. Większość osób mnie zna i nie mam potrzeby ukrywania swojej tożsamości.

Dlatego proszę o to samo. Jeżeli mamy prowadzić poważną dyskusję, podpiszmy się pod swoimi słowami. W przeciwnym razie trudno traktować tę wymianę zdań jako rzeczywistą dyskusję, a nie anonimowe komentowanie zza ekranu.

Proszę więc nie być zwykłym tchórzem. Jeśli ma Pan/Pani coś do powiedzenia ? proszę powiedzieć to otwarcie i podpisać się pod swoimi sło
wami.

Tak naprawdę rolnicy w sobotę od rana do wieczora pracowali na polach.

Dlaczego nie wstawiono mojego komentarza?

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.