Sport

  • 14 komentarzy
  • 7890 wyświetleń

Pieśń o Mej Jagiellonii

         Dnia 29-10-2017 roku w niedzielę ok. godz. 12:00, parking przy grajewskim Urzędzie Miasta przybrał barwy żółto czerwone a to dlatego, że grupa Orlików i Młodzików z MOSIR Grajewo wraz z trenerami  p. Mariuszem Sobczyk i p. Wojciechem Kozikowskim, rodzicami, rodzeństwem i sympatykami piłki nożnej, „uzbrojona” w jagiellońskie gadżety udała się na długo wyczekiwaną przygodę: wyprowadzenie piłkarzy na mecz Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin. Kilka minut po godz. 12:00 dwa wesołe autobusy wyruszyły do Białegostoku. Witaj przygodo!

        Na miejscu pokaźna gromadka ok. 100 osób odbyła kontrolę stewardów i szybciutko zajęła miejsca na trybunach. Z wielką niecierpliwością czekaliśmy na rozpoczęcie meczu.

    „W mieście Białystok, W tym w którym żyję, Oddałem serce drużynie. Wstań, unieś barwy,Wsłuchaj się w słowa, Pieśni o Mej Jagiellonii. Moja drużyno, Ma ukochana, Pokonasz dzisiaj rywala.Strzelisz 3 bramy,I znów wygramy, Klubie Ty Nasz ukochany!” – hymn Jagiellonii Białystok zabrzmiał a na płycie boiska pojawili się piłkarze Jagiellonii  Białystok oraz Zagłębia Lubin w asyście 24 Orlików  z MOSIR Grajewo. Tak spełniają się marzenia, tak kształtuje i rozwija się pasję. Ogromne brawa rozległy w naszym sektorze bo dla nas dzisiaj ci mali kibice, młodzi sportowcy z Grajewa byli bohaterami. I choć nie wszyscy z drużyny mogli dzisiaj czynnie uczestniczyć w tym wydarzeniu to za wyrozumiałość, doping  i koleżeńską postawę dziękujemy.

    Jak w hymnie Jagiellonii jeden z wersów mówi: „Pokonasz dzisiaj rywala”…wynikiem 3:1- pokonaliśmy. Dziękujemy.

Dzisiejsze wydarzenie na długo pozostanie w naszej pamięci, ale chyba najbardziej zapamiętają je nasi mali bohaterowie dnia. Dla nich to było bardzo duże przeżycie i doświadczenie, które z pewnością wzmocniło więzi w drużynie i o to też właśnie chodzi.

    Za te piękne przeżycia i organizację za chęci za poświęcony czas, serdecznie dziękujemy osobom, które były organizatorami tego przedsięwzięcia, które pomogły w przygotowaniach. Dziękujemy. - opisuje Anna Zaremba- Surażyńska- mama Filipa.

 

Komentarze (14)

Świetne fotki. Super przeżycie.... brawo Wy........ tylko Mosir Grajewo.... dziękujemy...

A gdzie jest podziękowanie dla reszty rodziców.... ?? Ci którzy byli pilnowali zdjęcia zrobili ??? N/

Pozdrawiam Panią na pierwszym zdjęciu po prawej stronie 😊

Super drużyny i Jaga i Mosir 2007/2008. Paweł S. DZIĘKUJEMY

Pawel S żeby nie ty to by to się nie udalo... caly MOSiR wraz z rodzicami dziękujemy

Tak się bawi tak się bawi Gra je woooo :))) Super

w miejscowosci Corleone mozna dostac cios w przepone ;)

Super impreza dla dzieciaczków, wyjazdy trzeba wspierać i finansować,na to pieniądze musza byc , jest to właściwa dla Grajewa droga do Jagielloni .....

Przepiękna pamiątka!

Na Jagiellonii kiedyś było 30tys.

czy to prawda, że na Jadze rządzą skinheadzi??

Do punk rock coś takiego to mógł wymyślić tylko brat bliźniak Ryśka Swetru

...dla młodych siatkarzy - pieśń o mym Indykpol...droga wiedzie do Olsztyna

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.