poniedziałek, 14 września 2026

Wiadomości

Myślała, że pomaga żołnierzowi na misji. Straciła 265 tys. złotych

Poznała go na portalu społecznościowym. Mężczyzna przedstawił się jako generał przybywający na misji w Jemenie. Najpierw zdobył jej zaufanie, później chciał wysłać jej przesyłkę z pieniędzmi. W efekcie straciła ponad 265 tysięcy złotych.
 

 
Zaprosił ją do znajomych na portalu społecznościowym. Zaakceptowała jego zaproszenie i zaczęli ze sobą pisać, kobieta przesłała mu swoje zdjęcie. Przedstawił się jako generał z Jemenu. Szybko zdobył jej zaufanie. Opowiadał o tym, co się dzieje na misji oraz o swojej trudnej sytuacji osobistej. To wzbudziło u kobiety współczucie. Po około miesiącu znajomości powiedział, że chce wrócić do Polski. Najpierw jednak musi wysłać paczkę z pieniędzmi. Twierdził, że nie ma żadnych członków rodziny w Polsce, którzy mogliby ją odebrać. Miała to być specjalna przesyłka wysłana wojskowym kurierem. Prosił również o dyskrecję, aby nikt nie dowiedział się o wysłanym przez niego pakunku. Nieświadoma kobieta podała wszelkie dane potrzebne do nadania przesyłki.

 

Dostawała wiadomości o tym, że przesyłka zostanie dostarczona, jeśli opłaci depozyt frontowy, co też uczyniła. Wykonała przelew na poczcie na wskazany numer bankowy. Oszust nie odpuszczał i prosił o kolejne opłaty. Kobieta wykonywała przelewy za pośrednictwem poczty oraz nadawała paczki na wskazaną polską skrytkę pocztową. W paczkach umieszczała swoje pieniądze w określonych kwotach. Były to dodatkowe opłaty związane z ubezpieczeniem wojskowej przesyłki. Mężczyzna cały czas zapewniał ją, że przesyłka jest w drodze.

 

 Za każdym razem kobieta, wysyłała zdjęcia z potwierdzeniem płatności, czy umieszczeniem przesyłki w skrytce kurierskiej. Kiedy miało dojść do kolejnej płatności okazało się, że kobieta nie posiada więcej pieniędzy. Po rozmowie z synem zorientowała się, że padała ofiarą oszustwa. Łącznie straciła ponad 265 tysięcy złotych.

 

Policja

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.