45-letni mieszkaniec powiatu monieckiego chciał zaciągnąć pożyczkę w wysokości 120 tysięcy złotych. W czerwcu tego roku na portalu społecznościowym trafił na ogłoszenie dotyczące możliwości otrzymania pożyczki. Podczas rozmowy telefonicznej na prośbę rozmówcy, 45-latek wysłał wcześniej swoje dane. Po 2 dniach mężczyzna otrzymał informację zwrotną, że jego prośba o pożyczkę została zaakceptowana. Fałszywą umowę podpisali w Warszawie. Wówczas 45-latek zobowiązany został do wpłaty 9 tysięcy złotych jako poręczenie kredytu. Pomimo, że mężczyzna wywiązał się z ostatniego warunku wykonując przelew, to kontakt z rzekomym poręczycielem urwał się. Wówczas 45-latek nabrał podejrzeń, że mógł zostać oszukany i sprawę zgłosił na Policję.
Nie pozwólmy oszustom bogacić się naszym kosztem. Bardzo ostrożnie korzystajmy z ofert firm internetowych oferujących łatwe i szybkie pożyczki. Przed podpisaniem umowy oraz wpłaceniem pieniędzy tytułem opłaty rejestracyjnej, aktywacyjnej bądź też innej – bardzo wnikliwie sprawdźmy pożyczkodawcę.
piątek, 23 maja 2025
piątek, 23 maja 2025
I znowu wygrała naiwność i brak ostrożności? podawać swoje dane obcym to sobie wezmą kredyt ?
Nawet dziecko wie, że kredytów udziela bank i zawsze bada zdolność kredytową, a prowizję potrąca z kwoty kredytu. Nawet nie szkoda tego naiwniaka. Może za trzecim razem się nauczy.
Kurde skoro są ludzie, którzy na piękne słowo telefonicznego wróżą zza siedmiu gór robią takie rzeczy, to strach pomyśleć o co się modlą w kościele i jak zagłosują w wyborach. Może oddadzą głos na Bukę z Muminków albo Króla Juliana z pingwinów.
© Copyright 2025, Wszelkie prawa zastrzezone