Z tego co wiem w Grajewie nie ma osoby zajmującej się zaburzeniami odżywiania. A szkoda, bo przedłużające się niejedzenie nie jest wynikiem 'wybrzydzania' i samo nie minie.
Proponuję zadzwonić na tel. zaufania zajmujący się zaburzeniami jedzenia, oni powinni poradzić, jak w takiej sytuacji działać i w razie potrzeby na pewno podadzą namiary na dobrego specjalisty w okolicy.
"Zgłodnieje to zje" to jest naprawdę bardzo duże uproszczenie. "ja" nie napisał/a szczegółów sytuacji, w jakim wieku jest dziecko, jak się objawiają te zaburzenia odżywiania. Może to tylko kwestia organizacji dnia, zmiany sposobu żywienia, może kwestia choroby gardła, alergii, pasożytów, itp., a może jakiś psychologiczny problem. Jeżeli "ja" pyta o psychologa, to znaczy, że jest coś, co ją/go mocno niepokoi i takie pseudorady na pewno nie pomogą.
Do "ja": Tutaj w okolicy nie znam żadnego specjalisty z tej dziedziny, ale możesz skorzystać z doświadczenia wielu mam, które już przerabiały ten temat. Dużo informacji znajdziesz na forum http://chusty.info/forum/forum.php, z tym, że aby mieć dostęp do tematów zdrowotnych i żywieniowych, musisz się zarejestrować. Ale rejestracja to moment, a tam naprawdę jest skarbnica wiedzy i konkretnych informacji.
Zgłodnieje to zje. Nie namawiaj. Nie będzie jadło dzień to nie umrze, a się samo zmusi. Tyle w temacie.
Z tego co wiem w Grajewie nie ma osoby zajmującej się zaburzeniami odżywiania. A szkoda, bo przedłużające się niejedzenie nie jest wynikiem 'wybrzydzania' i samo nie minie.
Proponuję zadzwonić na tel. zaufania zajmujący się zaburzeniami jedzenia, oni powinni poradzić, jak w takiej sytuacji działać i w razie potrzeby na pewno podadzą namiary na dobrego specjalisty w okolicy.
Tel: (0 22) 632 08 82 dzwonić po 16.
"Zgłodnieje to zje" to jest naprawdę bardzo duże uproszczenie. "ja" nie napisał/a szczegółów sytuacji, w jakim wieku jest dziecko, jak się objawiają te zaburzenia odżywiania. Może to tylko kwestia organizacji dnia, zmiany sposobu żywienia, może kwestia choroby gardła, alergii, pasożytów, itp., a może jakiś psychologiczny problem. Jeżeli "ja" pyta o psychologa, to znaczy, że jest coś, co ją/go mocno niepokoi i takie pseudorady na pewno nie pomogą.
Do "ja": Tutaj w okolicy nie znam żadnego specjalisty z tej dziedziny, ale możesz skorzystać z doświadczenia wielu mam, które już przerabiały ten temat. Dużo informacji znajdziesz na forum http://chusty.info/forum/forum.php, z tym, że aby mieć dostęp do tematów zdrowotnych i żywieniowych, musisz się zarejestrować. Ale rejestracja to moment, a tam naprawdę jest skarbnica wiedzy i konkretnych informacji.