Strona główna · Powrót do forum · Spis forów
klientka
Dodano: 2010-07-25 20:53:22
Otwarto: 10946

Reklamacje

Mam pytanie, co zrobić jeśli minął czas rozpatrzenia reklamacji a butów nie ma. Prosiłam sprzedawczynie aby podpisała się na wniosku reklamacji że byłam w sklepie a o butach nie wiadomo , ale jeszcze na mnie nakrzyczała. Na jaki paragraf sie powołac, dodam że nie zostałam wcześniej powiadomiona telefonicznie o zmianie terminu rozpatrzenia.
Artur Pendzel
Dodano: 2010-07-26 09:21:00
klientko, najgorsze jest to, że butów nie ma, a sprzedawczyni na Ciebie nakrzyczała. Sprawa się rypła jednym słowem. Mam tylko pytanie, gdzie Ty chcesz się z tym paragrafem powołać? Ja bym się powołał na paragraf 427 Kodeksu Karnego.

;)
Dodano: 2010-07-26 10:50:00
jak będą robili jakieś problemy to idź to rzecznika praw konsumenta

Ania
Dodano: 2010-07-26 13:13:00
Sprzedawca ma obowiązek ustosunkować się do naszej reklamacji w terminie 14 dni kalendarzowych, liczonych od dnia następnego po dniu, w którym ją złożyliśmy. Nieudzielenie odpowiedzi w tym terminie oznacza uznanie reklamacji. Powinna być wtedy załatwiona tak, jak napisaliśmy w dokumencie reklamacyjnym. Nie jest jednak powiedziane, w jaki sposób mamy otrzymać odpowiedź, dlatego należy to ustalić i zapisać w dokumencie reklamacyjnym. Czas na udzielenie odpowiedzi przez sprzedawcę nie oznacza, że towar w tym właśnie czasie będzie naprawiony lub wymieniony. Powinno być to zrobione w odpowiednim czasie, a to zależy od rodzaju towaru i celu jego nabycia. Często jest to pole koniktów między sprzedawcami i konsumentami, bo przepisy nie są wystarczająco precyzyjne.

x
Dodano: 2010-07-26 13:31:00
Do RZecznika Praw Konsumenta albo coś podobnego

klientka
Dodano: 2010-07-26 21:48:00
Dziękuję, niestety do rzecznika dodzwonić sie nie da, brak mi już urlopu na wizytę u niego. A buty po 2 dniach były już w sklepie - z odmową reklamacji, jednakże nie nadają się do chodzenia. W odpowiedz napisano mi że mogłam je zmierzyć. Owszem mierzyłam lecz chodzenie w nich graniczy z cudem , stopa "leci" do środka, co bło nie odczuwalne przy krótkotrwałym mierzeniu( buty na wysokim obcasie).

gabi
Dodano: 2010-07-27 11:13:00
więc trzeba sie nauczyc chodzic na obcasach...

klientka
Dodano: 2010-07-28 10:31:00
Droga "Gabi" czy zawsze jesteś tak bezczelna. Wierzę ze Ty nigdy nie kupiłas felernych rzeczy - no cóz zazdroszczę. Mimo to pozdrawiam, nawet tych którzy tak jak ty całe życie przelatali w trampkach.

ala
Dodano: 2010-07-28 15:18:00
powinny zwrócić kasę

xyz
Dodano: 2010-07-28 17:54:00
Przeczytaj ustawę o sprzedaży konsumenciej. Jeżeli minął im termin na odpowiedz.. to napisz im pismo, że na podstawie tej ustawy dla Ciebie jest jednoznaczne, że uwzględniają oni reklamację :) Jeszcze raz mówie.. przeczytaj dobrzę tę ustawe i napisz odpowiednie pismo no i najlepiej wyslij listem poleconym(będziesz miał potwierdzenie)możesz jeszcze postarszyc rzecznikiem praw konsumenta ;) I nie daj najechac na Ciebie... bo to jest ich zasr*** obowiązek, a Twoje uprawnienie. Przyjmij postawę roszczeniową... nie daj się ;)

klientka
Dodano: 2010-07-29 10:15:00
Dziękuję wszystkim, za zainteresowanie i trafne podpowiedzi

JJ
Dodano: 2010-07-29 23:01:00
Trzeba było przejśc się po sklepie w tych butach z pięć razy .Zwłaszcza jeśli miały wysoki obcas. Tego chyba Tobie nikt nie zabraniał. Nie kupujcie bezmyslnie. A zachowanie ekspedientki - też naganne.

Sprzedawca
Dodano: 2010-07-30 09:31:00
Nie jest prawdą , że termin na załatwienie reklamacji wynosi ustawowo 14 dni . Termin ten może byc inny , ale klient musi być o tym powiadomiony w momencie składania reklamacji ustnie lub na zgłoszeniu reklamacyjnym . Jest to uczciwe względem klienta . Od klientów też oczekuje się zrozumienia , a nie sztywnego trzymania się ustawy . Ustawa nie podaje obecnie sztywnego 14- to dniowego terminu . Może on ulec zmianie . Wystarczy poczytać regulaminy wielu znanych firm , które z pewnoscią nie pozwoliłyby sobie na oficjalne łamanie prawa . Z reklamacjami mam do czynienia od prawie 20-tu lat .Proszę nie wierzyć ogólnie pisanym w czasopismach przepisom , gdyż tam nigdy nie są pisane tzw. dodatkowe informacje - podpunkty . Mówi się i pisze tylko ogólne zasady . A tak na marginesie ,zrozumiałam , że w Pani reklamacji chodzi o wygodę butów , a to raczej reklamacji nie podlega . Wygoda jest sprawą indywidualną . Poza tym z Pani informacji wynika , że reklamacja została rozpatrzona , tylko po prostu nie po Pani myśli , stąd to rozgoryczenie . To już zupełnie inna kwestia . Myślę , że nie ma Pani racji . Wina jest w tym ,że Pani dokładnie butów nie zmierzyła i pokierowała się wyłącznie ich urodą . Sprzedawca .

Dunia
Dodano: 2010-07-30 12:10:00
Z informacji klientki wynika , że sprzedawczyni ustosunkowała się do reklamacji w ciągu krótkiego czasu . Odrzucenie reklamacji to też ustosunkowanie się do niej . Tego prawo nie zabrania . Nie wszystko może podlegać reklamacji , chociażby wygoda obuwia , chyba ,że niewygoda spowodowana jest konkretną wadą . Poza tym wady jawne widoczne w dniu zakupu reklamacji nie podlegają , a wysokie obcasy lub śliskie wyściółki chyba widać i nie jest dobrym tłumaczeniem to , że w sklepie buty mierzy się krótko . Nikt nie broni mierzyć długo . Co innego zakup na odległość (sprzedaż wysyłkowa ). Wtedy można towar zwrócić , o ile nie był używany , w ciągu 10-ciu dni. Klienci za swoje błędne decyzje przy zakupach najczęściej obwiniają sprzedawców , a wina często leży po ich stronie . W tym przypadku jest ewidentna. Nigdy za złą decyzję zakupu nie obwiniłam sklepu . Inaczej sprawy się mają jeśli chodzi o wadę wynikającą z niewłaściej produkcji , np. odpadnięcie obcasa, rozklejenie , rozprucie nie wynikające z kolei z nadmiernego rozciągnięcia , itp. . Nauczmy się odróżniać faktyczne wady od niezadowolenia z towaru !!!. Dunia

Twoja odpowiedź na ten temat:



Twoje imie:


Podaj wynik działania dwa plus dwa: