sama się nad tym zastanawiam. Smutne, ale teraz większość łączy się w pary, bo to lepiej wygląda, jak się kogoś ma. Do tej pory nigdy się nie zakochałam i niektórzy uważają, że jestem dziwna, skoro zawsze odrzucam potencjalnych partnerów. Istnieje? Może i tak - w sumie znam niewiele, ale jednak znam takie pary, które się naprawdę kochają. Może kiedyś się przekonam? ;)
Miłośc jest, ja miałam szczęście znaleźc ta swoja połowkę. Kocham nęża z roku na rok bardziej bo to nie miłość szczenięca- zauroczenie. Teraz wiem ,że to ten dobry mąż, ojciec, kochanek, przyjaciel. A jestem 12 lat po slubie - to wiem że miłośc istnieje . Mimo wielu przeciwności i chorób wspieramy sie i kochamy. Życze wszystkim tego samego.
Zapewne jest ale jak większość pozytywnych rzeczy kojarzących się z człowiekiem, jego postawą, podejsciem i zachowaniem w stosunku do innych przechodzi do mniejszości.
Nie ma miłości! Jest zauroczenie a później tylko przywiązanie, człowiek oswaja się z tą drugą osobą z upływem czasu. Mimo iż są chwile trudne, większość zaciska zęby przymruża oko, ponieważ w podświadomości boimy się być sami. Jedynie lęk pierwotny czyni z nas ludzi...
Brawo Filozof to cała prawda w temacie, brutalna ale prawda. Dla człowieka mimo całej tej cywilizacji to pierwotne instynkty są najważniejsze, a niejednokrotnie to tylko dzięki nim potrafimy zachować życie w skrajnych sytuacjach.
Popieram filozofa.Mam 30 lat życia z tym samym mężczyzną.Kiedyś myślałam, że to miłość ale to było krótkie,potem dzieci ,wspólny dom.Teraz jesteśmy razem bo jak to dzielić, jak żyć samemu , strach przed czymś nowym , tak wygodniej I chyba tak zostanie, ale czy to miłość ?
Uważam,że prawdziwa miłość istnieje i trzeba to uczucie pielęgnować,chociaż w dzisiejszych czasach wypiera miłość materialna do pieniędzy.Ludzie zatracili tak cenny dar jakim jest wzrok nie chcą widzieć rzeczy niematerialnych.Zapominają,że oprócz pieniądz jest jeszcze drugi człowiek.Prawdziwe uczucia zeszły na margines.Smutne czasy nastały.
Nie wiem ale wydaje mi się, że większość z was słyszała już te przysłowie, które w ówczesnej dobie i czasach jest jak najbardziej na miejscu:
"Za pieniądze ksiądz się modli za pieniądze naród się podli"
Uważam, ze nic dodać nic ująć w tej kwestii...
Prawdziwa miłość istnieje.Mój mąż po kilkudziesięciu latach pożycia też wręczył mi walentynkę,ja jemu też.Więc uwierzmy w miłość ona jest.Wszystko przeminie uroda,młodość,a prawdziwa miłość nie.
No właśnie ilu z was jest w związkach dla tego,że chłopak/dziewczyna czy mąż/żona jest dobrze sytuowany mają dobrze urządzone domy, sporo pieniędzy i wpływowych rodziców ewentualnie za granica dobrze zarabiających? I pomyśleć, że większość z nas takiej właśnie szuka drugiej połowy. Czasami jak patrzę w sklepie w parku, czy innym miejscu na takie pary to aż żal się robi. Dziewczyna jedzie dobrym zachodnim samochodem ze swoim chłopakiem po chwili w sklepie czy gdzie indziej uśmiecha się i puszcza oczko do innego albo co ostatnio zrobiło się modne krąży po sklepie ze swoim "menem" a właściwie za celem którego niewinnie podrywa. Z reszta podobnie jak i mężczyźni. Więc po co to robimy, tylko po to żeby się dobrze pokazać i nieźle wypaść na tle koleżanek i kolegów? Czy swojej satysfakcji i własnego ego, że jestem atrakcyjny/atrakcyjna? Czy w ten sposób poodnosimy własne morale on/ona to odwzajemniła czyli jestem "cool"? Czy w ten sposób musimy się dowartościować, ażeby czuć własną satysfakcję i uznanie w oczach innych?
istnieje ale to juz 'towar' deficytowy...
miłość- jest do pieniędzy,ale nie do człowieka
niepatrz na kase zakochaj się
A co to jest takiego ta miłość?
sama się nad tym zastanawiam. Smutne, ale teraz większość łączy się w pary, bo to lepiej wygląda, jak się kogoś ma. Do tej pory nigdy się nie zakochałam i niektórzy uważają, że jestem dziwna, skoro zawsze odrzucam potencjalnych partnerów. Istnieje? Może i tak - w sumie znam niewiele, ale jednak znam takie pary, które się naprawdę kochają. Może kiedyś się przekonam? ;)
Istnieje. Ja ponad wszystko kocham pieniądze :)
Miłośc jest, ja miałam szczęście znaleźc ta swoja połowkę. Kocham nęża z roku na rok bardziej bo to nie miłość szczenięca- zauroczenie. Teraz wiem ,że to ten dobry mąż, ojciec, kochanek, przyjaciel. A jestem 12 lat po slubie - to wiem że miłośc istnieje . Mimo wielu przeciwności i chorób wspieramy sie i kochamy. Życze wszystkim tego samego.
Zapewne jest ale jak większość pozytywnych rzeczy kojarzących się z człowiekiem, jego postawą, podejsciem i zachowaniem w stosunku do innych przechodzi do mniejszości.
Moim zdaniem istnieje miłość jestem sama tym dowodem....Kocham i jestem kochana przez mojego kochanego męża...
Nie ma miłości! Jest zauroczenie a później tylko przywiązanie, człowiek oswaja się z tą drugą osobą z upływem czasu. Mimo iż są chwile trudne, większość zaciska zęby przymruża oko, ponieważ w podświadomości boimy się być sami. Jedynie lęk pierwotny czyni z nas ludzi...
Brawo Filozof to cała prawda w temacie, brutalna ale prawda. Dla człowieka mimo całej tej cywilizacji to pierwotne instynkty są najważniejsze, a niejednokrotnie to tylko dzięki nim potrafimy zachować życie w skrajnych sytuacjach.
Popieram filozofa.Mam 30 lat życia z tym samym mężczyzną.Kiedyś myślałam, że to miłość ale to było krótkie,potem dzieci ,wspólny dom.Teraz jesteśmy razem bo jak to dzielić, jak żyć samemu , strach przed czymś nowym , tak wygodniej I chyba tak zostanie, ale czy to miłość ?
milosc to ,,orgazm,,bez orgazmu niema milosci jest tylko litosc i przyzwyczajenie a reszte to..... domyslcie sie.
:( nie ma.
Uważam,że prawdziwa miłość istnieje i trzeba to uczucie pielęgnować,chociaż w dzisiejszych czasach wypiera miłość materialna do pieniędzy.Ludzie zatracili tak cenny dar jakim jest wzrok nie chcą widzieć rzeczy niematerialnych.Zapominają,że oprócz pieniądz jest jeszcze drugi człowiek.Prawdziwe uczucia zeszły na margines.Smutne czasy nastały.
Nie wiem ale wydaje mi się, że większość z was słyszała już te przysłowie, które w ówczesnej dobie i czasach jest jak najbardziej na miejscu:
"Za pieniądze ksiądz się modli za pieniądze naród się podli"
Uważam, ze nic dodać nic ująć w tej kwestii...
Dziś już nie łączy ludzi miłość tylko kredyty w banku :-/
Prawdziwa miłość istnieje.Mój mąż po kilkudziesięciu latach pożycia też wręczył mi walentynkę,ja jemu też.Więc uwierzmy w miłość ona jest.Wszystko przeminie uroda,młodość,a prawdziwa miłość nie.
No właśnie ilu z was jest w związkach dla tego,że chłopak/dziewczyna czy mąż/żona jest dobrze sytuowany mają dobrze urządzone domy, sporo pieniędzy i wpływowych rodziców ewentualnie za granica dobrze zarabiających? I pomyśleć, że większość z nas takiej właśnie szuka drugiej połowy. Czasami jak patrzę w sklepie w parku, czy innym miejscu na takie pary to aż żal się robi. Dziewczyna jedzie dobrym zachodnim samochodem ze swoim chłopakiem po chwili w sklepie czy gdzie indziej uśmiecha się i puszcza oczko do innego albo co ostatnio zrobiło się modne krąży po sklepie ze swoim "menem" a właściwie za celem którego niewinnie podrywa. Z reszta podobnie jak i mężczyźni. Więc po co to robimy, tylko po to żeby się dobrze pokazać i nieźle wypaść na tle koleżanek i kolegów? Czy swojej satysfakcji i własnego ego, że jestem atrakcyjny/atrakcyjna? Czy w ten sposób poodnosimy własne morale on/ona to odwzajemniła czyli jestem "cool"? Czy w ten sposób musimy się dowartościować, ażeby czuć własną satysfakcję i uznanie w oczach innych?
Tak,do moich 2 kochanków...Bo nie mówią o ślubie,a już nie daj bóg o dzieciach....
Miłość to uczcie głupie, zaczyna się na ustach a kończy w d...
Do "XYZ" nie wiedziałem że od tej strony zaczynasz związki hehe ;)