Wczoraj grajewscy policjanci interweniowali wobec 31-letniego mężczyzny, który zgłosił konflikt z babcią. Interwencja przybrała jednak nieoczekiwany obrót – zgłaszający sam trafił do policyjnego aresztu. Okazało się, że posiadał przy sobie narkotyki. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje za takie przestępstwo grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj policjanci grajewskiej patrolówki interweniowali w związku ze zgłoszeniem dotyczącym konfliktu rodzinnego. Zgłaszający poinformował, że jego babcia nie chce wydać mu należących do niego ubrań. Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili rozmowę z kobietą, która oświadczyła, że nie posiada rzeczy wskazanych przez wnuka. W trakcie interwencji mężczyzna nie mógł się uspokoić, krzyczał i zachowywał się nerwowo, co wzbudziło ich podejrzenia. Przeszukanie mężczyzny potwierdziło przypuszczenia policjantów. 31-latek posiadał przy sobie zawiniątka z białym kryształem. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczona substancja to mefedron. Mężczyzna został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Zabezpieczone substancje zostaną przekazane do badań laboratoryjnych. Obecnie policjanci prowadzą dalsze czynności w sprawie, mające na celu ustalenie szczegółowego zakresu jego odpowiedzialności. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
KPP w Grajewie
sobota, 18 kwietnia 2026
piątek, 17 kwietnia 2026
Brawo.... niektórzy wgl nie myślą
I bardzo dobrze wyłapać wszystkich
Zeby nie wezwal policji to by go nie zlapali.
Skąd oni to biorą i po co?
No to babcia miała szczęście, bo krewki wnuczek mógł od niej zażądać wsparcia finansowego. Będącym na głodzie narkotykowym osobom przytrafiają się bardzo groźne zachowania.