W Wielką Sobotę przed własną publicznością WARMIA Grajewo odniosła kolejne, czwarte z rzędu zwycięstwo w rundzie wiosennej, pokonując TUROŚNIANKĘ Turośń Kościelna aż 4:0. Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy konsekwentnie realizowali swój plan i nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń.
Już od pierwszych minut było widać dużą determinację naszego zespołu. WARMIA szybko przejęła inicjatywę i zmuszała gości do błędów. Efektem tego była bramka otwierająca wynik - w 14. minucie w śrdokowej strefie boiska świetnie odebrał piłkę rywalowi Bartek Bukowski, podał do Priestleya Boatenga a ten bardzo dobrym zagraniem obsłużył Dawida Kalinowskiego, który wykończył akcję dając gospodarzom prowadzenie. Krótko po zdobyciu gola nasz zespół miał kilka kolejnych okazji, ale świetnie w bramce gości spisywał się utalentowany Karol Dołkin. Goście w pierwszej połowie zagrozili naszej bramce w 29. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale na naszą bramkę Wiktor Gęgotek wybił piłkę z linii bramkowej. WARMIA przeważała i tuż przed przerwą, w 44. minucie, Boateng trafił w poprzeczkę a po chwili Filip Kułak podwyższył wynik, co pozwoliło gospodarzom zejść do szatni z komfortową zaliczką.
Po zmianie stron obraz goście zaatakowali, ale bez efektów. WARMIA szybko przejęła inicjatywę, grając dojrzale i konsekwentnie. W 69. minucie po dobrej akcji Filipa Kułaka precyzyjnym strzałem popisał się Rafał Kalinowski, a zaledwie trzy minuty później wynik spotkania ustalił Szymon Turczewski, który zaskoczył Dołkina zmieniając kierunek lotu piłki po strzale głową Mateusza Grabarza.
Końcówka meczu była już spokojna - nasz zespół pewnie dowiózł wysokie prowadzenie do ostatniego gwizdka, odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo. Dominacja WARMII w tym meczu nie podlegała dyskusji, a wynik mógł być jeszcze wyższy. Nie udało się nam jednak zrewanżować się w pełni za jesienną klęskę poniesioną w Turośni Kościelnej.
To kolejne bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o czołowe lokaty w tabeli. Drużyna potwierdziła dobrą formę i skuteczność, pokazując, że na własnym stadionie jest niezwykle groźna. W tym sezonie WARMIA jak dotąd jest jedynym zespołem, który nie przegrał ani jednego meczu na własnym stadionie.
Skrót meczu: https://youtu.be/0TZ0oIW1xNo?si=BkwGpofk9ybNtgft
04.04.2026 Grajewo, Stadion Miejski im. Witolda Terleckiego
WARMIA Grajewo – TUROŚNIANKA Turośń Kościelna 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Dawid Kalinowski 14′, 2:0 Filip Kułak 44′, 3:0 Rafał Kalinowski 69′, 4:0 Szymon Turczewski 72′
WARMIA: 12.Radziszewski – 5.Turczewski, 18.Edison (Kpt), 24.Grabarz (83′ 3.Ostrowski) – 11.Gęgotek (87′ 4.Mikucki), 10.R. Kalinowski, 16.Bukowski (89′ 19.Cylwik), 7.Kułak – 22.D. Kalinowski, 15.Boateng (73′ 20.Sawicki), 8.Siemieniuk (80′ 9.Karpiński)
REZERWA: 1.Sobolewski – 2.Matysiewicz, 4.Mikucki, 3.Ostrowski, 19.Cylwik, 88.Żabiuk, 20.Sawicki, 9.Karpiński, 13.Wójcicki
TRENER: Karol Salik
TUROŚNIANKA: 21.Dołkin – 4.Kubeł, 3.Danilewicz, 77.Klejno, 22.Hołowacz, 11.Bołtuć (79′ 18.Zawadzki), 7.Hinz (71′ 9.Kuciński), 8.Niemancewicz (60′ 17.Wawiernia), 23.Sadowski (46′ 88.Łupiński), 10.Żero (Kpt), 27.Nowakowski (67′ 16.Kostro)
REZERWA:1.Borowski – 14.Gołębiewski, 16.Kostro, 9.Kuciński, 88.Łupiński, 17.Wawiernia, 18.Zawadzki
TRENER: Piotr Gorczyca
Sędzia: Łukasz Olszewski (Suwałki, Podlaski ZPN)
Żółte kartki: Turczewski, Żabiuk (WARMIA), Hołowacz (TUROŚNIANKA)
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
niedziela, 5 kwietnia 2026
Komentarze (0)