ZANIM SZCZUKA STANĄŁ NA COKOLE
(Wiersz satyryczny)
Zanim Szczuka stanął z brązu,
ktoś już wskoczył tam bez wstrząsu.
Stanął dumnie, pierś wypina,
jakby moc miał – pół Szczuczyna!
.
Ręce w boki, mina sroga,
wzrok dostojny, poza błoga.
Jak sekretarz na zebraniu,
zastygł dumnie w pozowaniu!
.
Żurnalista pstryknął zdjęcie,
w mig utrwalił to napięcie.
Spiż miał sławić dawne dzieje,
żywy – sławę swą już sieje!
.
Szczuka czekał na swą chwilę,
model stał ciekawie, mile.
Jeden przeszłość upamiętniał,
drugi stał i z wrażeń drętwiał.
.
A gdy Szczuka stanie z brązu,
model zejdzie z piedestału.
Lecz zostanie w fotografii –
jakiś Antek … bez biografii!
.
Teraz spiż przemawia czasem,
brzmi historia pełnym basem.
Lecz nim spiż przemówił z góry,
ktoś tam stał i patrzył w chmury!
.
Stanisław Orłowski
PRETENDENT DO POMNIKA – LIMERYK
.
Raz w Szczuczynie, na wielkim cokole,
człowiek zajął miejsce Szczuki w mozole.
Stanął dumnie i tak rzekł:
.
„Pomnik? To ja i mój wiek!
Niechaj Szczuka poczeka na dole!”.
.
Stanisław Orłowski
niedziela, 18 października 2026
niedziela, 18 października 2026
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Komentarze (0)