Wiadomości

Nasze ulice, nasze kamienice

Nasze ulice, nasze kamienice

     Kto to jest antysemita? Definicja słownikowa poucza, że to człowiek wrogo usposobiony względem Żydów, występujący przeciw nim. Inna definicja, mniej naukowa, za to bardziej złośliwa, głosi że antysemita to człowiek, którego nie lubią Żydzi. Ot, że to właśnie Żydzi decydują, kogo nazywać antysemitą.
     Składam w tym miejscu deklarację, że antysemitą nie jestem wedle żadnej z tych definicji, nie jestem wrogo usposobiony, a Żydów prawie nie znam, więc i oni nie powinni mi przypiąć etykietki antysemity. Teraz spokojnie mogę wyłuszczyć, o co mi naprawdę chodzi.

     A więc tak… Przed wojną było popularne w wielu polskich środowiskach, że bogaci Żydzi mówili do Polaków: Wasze ulice, nasze kamienice. Bo kamienice należały do Żydów. Oczywiście, nie wszystkie, ale mniejsza z tym. Dziś mamy taką sytuację, że wyznawców religii mojżeszowej w naszym kochanym Grajewie nie ma, ale kamienice po nich zostały. I są teraz nasze. Tylko jak wyglądają? Wystarczy przejść się ulicą Traugutta, aby to zobaczyć.
     O ile mi wiadomo, tymi budynkami administruje ADM i ta firma zapewne powinna dokonać rozbiórki budynków, które na miano budynków, a tym bardziej kamienic już nie zasługują. Są niezamieszkane. Tymczasem ADM opanował do perfekcji inną dziedzinę działalności – podnoszenie czynszów lokatorom. Nie będę się jednak tu dziś rozpisywał o ADM-ie, mam nadzieję, że do tematu niedługo wrócę, by zagadnienie potraktować dokładniej…
     Nie tylko budynki przy ulicy Traugutta psują estetykę miasta. Ulica Kopernika. Czy ktoś z grajewian nie słyszał, że stoi tam dom, w którym straszy? No, niedaleko skrzyżowania z Targową… Tak, teraz wszyscy wiedzą. Nie wierzycie że w tym domu straszy? Ja wierzę. Straszą wybite szyby, zniszczona stolarka, zaniedbane podwórko. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby właściciela (lub właścicieli) zmusić, by dom wyremontowali albo rozebrali?

Podobnie przedstawia się sprawa z połówką bliźniaka na ulicy Konstytucji 3 Maja, naprzeciwko Szkoły Podstawowej nr 4. Tutaj właściciele też nie troszczą się o to, że widok niedokończonego, a już zrujnowanego budynku może szpecić. Przy tej samej ulicy (obok Nowego Osiedla) znajdują się też dwa domki, które chyba właściciele powinni rozebrać. Nie robią tego, bo widocznie nikt ich do tego nie goni. Najwidoczniej wszystkie wspomniane tu przeze mnie obiekty podobają się naszym decydentom.
     I jeszcze jedna sprawa, która także dotyczy kamienicy, tyle że raczej pośrednio. Wszyscy wiedzą, w którym budynku znajduje się najstarsza poczta w Grajewie. Właśnie, obok przejazdu kolejowego, ulica Piłsudskiego. Powiedzą Państwo, że tym razem to przedobrzyłem, bo kamienica (no, niech będzie budynek) jest w dobrym stanie technicznym. Ale chodzi mi o co innego. Tyle się ostatnio rozpisywano, że dokonano profanacji. Profanacja - sprawa brzydka, ale tylko wtedy chyba, jeśli się profanuje krzyż. Flagę państwową można za to profanować ile wlezie. Bardzo proszę, byście przechodząc obok budynku poczty zerknęli na ten kawałek materiału, który kiedyś był polską flagą.
     Wydaje mi się, że od czasu do czasu można, a nawet trzeba flagę zmienić. Powiem też, że jako Polak i grajewianin czuję się dotknięty takim szarganiem naszych barw narodowych. Dlatego apeluję do Dyrekcji Poczty, by się sprawą zajęła. O ile pamiętam, to nie tak dawno w Grajewskiej Izbie Historycznej rozdawano flagi za darmo. Jakoś z poczty nikt się nie załapał?

Jedno jest pewne w świetle tych rozważań, tutaj pracowicie wysnutych. Nasze są ulice, nasze kamienice. I, niestety, nasze kłopoty…


Adam Stodolny

tylko w e Grajewo.pl

Komentarze (0)

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.