TEAM 4. Wigierskie atrakcje, serdeczni brazylijczycy, zdradzony Zenek.
Zapowiadając rajd wokół Jeziora Wigry, celowo pominęliśmy stopień trudności 48 km. trasy. Nie ukrywamy, że nawet tak doświadczony team musiał się …lekko zmęczyć. Korzenie, kamienie, podjazdy, zjazdy, kładki – cała radość po naszej stronie.
Nie skłamię, że wspaniałą atmosferę zapewniła nam Irenka, nasz rodzynek. Wiadomo, kobieta łagodzi obyczaje. Przed wyjazdem wręczyliśmy jej koszulkę, którą ufundował Burmistrz Grajewa. Na trasie Irenka spisała się znakomicie, na pewno była lepsza od autora tego tekstu.
Fotki autorstwa Janka Włodkowskiego tylko w kilku procentach odzwierciedlają atrakcje rajdu. Przy okazji usłyszeliśmy wykład również Janka o historii wigierskiego klasztoru.
Następnego dnia (20 kwietnia) spotkała nas miła niespodzianka. Na moście w Grajewie spotkaliśmy sympatyczną parę rowerzystów z Brazylii. Zwiedzili już kawał Europy, trasę w Polsce rozpoczęli w Krakowie, zakończą w Finlandii. To kolejni ciekawi rowerzyści, jacy odwiedzili nasze miasto, pierwsi z Ameryki Południowej.
Kolejna ciekawostka. Czterech kolarzy szosowych z Grajewa wzięło udział w 120 km. wyścigu Ultra Duch Jabłoni w Grójcu. Wstydu nie było – brawo chłopaki.
Najbliższe plany Teamu 4 – majówkę odpuszczamy (każdy ma indywidualne plany), 9 maja pilotujemy biegi w trakcie bardzo ważnej imprezy 27. Biegu Wilka, a o propozycji na 10 maja , wkrótce poinformujemy.
.
A co z tym Zenkiem. O moim zamiarze udania się na koncert Zenka w Rajgrodzie, dowiedział sie Arek Żyła, pasjonat bluesa. Tak mnie zrugał, zagroził wypisaniem z bluesowej rodziny – przestraszyłem sie, nie jadę, wolę zostać w rodzinie.
O festiwalu Suwałki Blues Festiwal, więcej w następnych tekstach. Warto się wybrać, choćby dla Budki Suflera i Perfectu.
Miłej “majówki” życzę, najlepiej spędzonej na rowerze.
Fot. Jan Włodkowski.
Jarosław Sarnacki. Team 4 Grajewo.
środa, 13 maja 2026
środa, 13 maja 2026
Koleżanko Irenko brawo trzymaj tak dalej .
Podoba mi się połaczenie pasji kolarskiej z muzyczną. Panie Jarosławie niech Pan pozostanie przy bluesie. A kiedy wybieracie się na Śniardwy.