W niedzielne popołudnie motocyklista stracił panowanie nad maszyną marki Kawasaki, przebił się przez pobocze i wpadł głęboko w pole uprawne. Poszkodowany mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Na szczęście motocykliście nic się nie stało. Za popełnione wykroczenie ukarany został przez funkcjonariuszy mandatem karnym. - informuje KPP w Piszu
Do wypadku doszło w minioną niedzielę, około godziny 17:55, na odcinku drogi krajowej DK58 za miejscowością Czarnówek, na trasie prowadzącej w kierunku Białej Piskiej.
Przebieg akcji i współpraca służb
Z wstępnych ustaleń wynika, że kierujący motocyklem na łuku drogi nie zdołał utrzymać się w pasie ruchu. Maszyna zjechała na pobocze, a następnie wpadła w rosnące na pobliskim polu zboże, gdzie uległa wywróceniu. Impet uderzenia był na tyle duży, że motocykl znalazł się daleko od jezdni.
Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy straży pożarnej z OSP Szczuczyn oraz JRG Grajewo. Strażacy zabezpieczyli teren i udzielili poszkodowanemu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Co ciekawe, na pomoc rannemu motocykliście przyjechał Zespół Ratownictwa Medycznego ze Szpitala Powiatowego w Piszu, co pokazuje sprawną współpracę służb ratunkowych na pograniczu województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
Po udzieleniu pierwszej pomocy medycznej, mężczyzna został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania.
Służby ratunkowe po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na pozamiejskich trasach, gdzie zdradliwe łuki drogi, zmieniające się oświetlenie (godzina zdarzenia to tuż przed 18:00, czas zachodu słońca) oraz możliwe zanieczyszczenia nawierzchni (piasek, żwir z pól) stanowią ogromne wyzwanie dla kierowców jednośladów.
Na miejscu pracowali również funkcjonariusze policji, którzy wyjaśniają dokładne okoliczności i przyczyny tego wypadku. Miejmy nadzieję, że obrażenia motocyklisty nie okażą się groźne i szybko wróci do zdrowia.
fot. OSP Szczuczyn
wtorek, 3 listopada 2026
wtorek, 3 listopada 2026
Mam nadzieję, że poniesie koszty tej całej akcji ratowniczej..
Dobrze, ze nie ma tam drzew przy drodze. Wiem ze pewnie za szybko jechal, ale na szczescie przezyl.
A za co ten mandat to nie wiadomo, za przeżycie?
Starą krowę mu dać a nie Kawasaki .
do brym brym
obyś nigdy nie musiał korzystać z pomocy służb ratunkowych, a tym bardziej za to płacić.
A swoje frustracje kanalizuj może w inny sposób
mimo wszystko miłego wieczoru
Andrzej
Skąd w ludziach tyle jadu. Może nawierzchnia była zanieczyszczona może słonko zaślepiło, ale ludzie wiedzą lepiej.
LWG i zdrowia
i jeszcze mandat ku..a za co zamiast ratować życie i nie utrudniać go to jeszcze na dobitkę mandat . I dla tych co piszą bzdury nie wiecie co było przyczyną wypadku np. plama oleju , piasek itp. itd. więc nie piszcie głupot o ponoszeniu kosztów za akcję ratowniczą bo motocykliście jak i kierowcy innych pojazdów ta pomoc się należy