niedziela, 12 lipca 2026

Wiadomości

  • 21 komentarzy
  • 4859 wyświetleń

Miał być koniec wiatraków, ale procedury wciąż trwają

W maju media obiegła informacja o zdecydowanym sprzeciwie Rady Gminy Radziłów wobec budowy farm wiatrowych. Mieszkańcy odetchnęli z ulgą, sądząc, że temat został zamknięty. Najnowsze dokumenty urzędowe pokazują jednak, że machina planistyczna nadal rusza się starym torem, a strefy pod wielkie turbiny wciąż widnieją w oficjalnych projektach.

 

Przypomnijmy: pod koniec maja br. głośno było o nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Radziłów. Radni podjęli wówczas uchwałę w sprawie rozpatrzenia petycji mieszkańców i jednoznacznie opowiedzieli się przeciwko lokalizacji wysokich elektrowni wiatrowych na terenie gminy. Decyzja ta miała chronić krajobraz, wartość gruntów oraz spokój lokalnej społeczności.

 

Jak się jednak okazuje, majowe „nie” dla wiatraków nie zakończyło sprawy w sensie formalno-prawnym.

Oficjalne pismo Wójta: Wiatraki wciąż na mapach
Stowarzyszenie „STOP Wiatrakom w Gminie Radziłów” upubliczniło odpowiedź Wójta Gminy, Krzysztofa Milewskiego, na wniosek o udostępnienie informacji publicznej z czerwca tego roku. Wynikają z niej fakty, które ponownie wywołały niepokój wśród przeciwników inwestycji:

Procedura trwa: Projekt Planu Ogólnego Gminy Radziłów znajduje się obecnie na etapie „IV.2”, czyli jest po raz trzeci opiniowany i uzgadniany przez zewnętrzne instytucje.


26 miejscowości w grze: Aktualna wersja projektu wciąż przewiduje strefy planistyczne (oznaczone jako 1SO, 2SO, 15SO) umożliwiające lokalizację i budowę elektrowni wiatrowych. Lista obrębów geodezyjnych jest bardzo długa i obejmuje m.in.: Słucz, Glinki, Mikuty, Zakrzewo, Wiązownicę, Radziłów, Rydzewo, Barwiki, Brodowo, Racibory, Szyjki, Szlasy, Łoje-Awissa, Brychy, Konopki, Wypychy, Dusze-Dębówka, Kieljany, Borawskie-Awissa, Święcienin, Klimaszewnicę, Kownatki, Kramarzewo czy Mścichy.


Decyzje Rady jeszcze nieuwzględnione: Wójt wprost przyznał w piśmie, że stanowisko Rady Gminy z 12 maja 2026 r. nie zostało jeszcze wprowadzone do projektu.


Dlaczego urzędowy projekt różni się od woli radnych?
Władze gminy tłumaczą, że sprawa wciąż jest na etapie czysto proceduralnym. Zgodnie z prawem, dopóki nie zakończą się oficjalne uzgodnienia m.in. z organami ochrony środowiska czy instytucjami badającymi obszary przyrodnicze, wójt nie wprowadza ostatecznych poprawek do dokumentu.

 

„Po zakończeniu procedury uzgodnienia i opiniowania zostanie podjęta ostateczna decyzja na temat wyznaczenia w projekcie Planu Ogólnego obszarów dla energetyki wiatrowej” – czytamy w odpowiedzi włodarza gminy.


Stowarzyszenie apeluje o czujność
Członkowie Stowarzyszenia „STOP Wiatrakom w Gminie Radziłów” zapowiadają, że nie odpuszczą tematu i będą monitorować każdy krok urzędników. Podkreślają również, że temat ten od dłuższego czasu generuje niepotrzebne napięcia sąsiedzkie i konflikty wewnątrz lokalnej społeczności, dlatego oczekują od władz pełnej przejrzystości i dialogu.

 

Co dalej? Kluczowym momentem będzie zakończenie obecnych uzgodnień. Wtedy projekt Planu Ogólnego zostanie oficjalnie wyłożony do publicznego wglądu w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP). Mieszkańcy będą mieli wówczas ustawowy czas na składanie formalnych uwag. O tym, czy wiatraki ostatecznie znikną z dokumentów, zdecyduje Rada Gminy w finalnym głosowaniu uchwałodawczym.

 

Do tematu będziemy wracać.

Komentarze (21)

Jakby właściciele pół nie sprzedawali ich,to nie byłoby wiatraków. Do kolegów rolników apelujcie,taka prawda.

W gminie Grajewo .... Popowo..Boczki. Stoi dużo wiatraków i co nikt nie narzeka kury się niosą głową nie boli zadowoleni właściciele działek. a ludziom bajek na powiadali jakie to szkodliwe ale wiadomo kto

Będziecie patrzeć na turbiny z innych gmin bez zysków dla siebie. Zastanówcie się

A co z mieszkańcami, którzy chcą turbiny? Ich głos jest już nieważny?

W Ełku zaczyna sie
Zbierają na prawników aby uchylić miejscowe plany

A na czym polegają te napięcia sąsiedzkie? Może na tym i chyba tylko na tym, że jeżeli akurat sąsiad będzie miał wiatrak na polu, a ja nie, to on zarobi a nie ja? Polaczki, tfu ....

Mieszkańcy Radziłowa maja świadomość z czym mają do czynienia, niestety Grajewo śpi.

A co wam one przeszkadzają !? Przecież to czysta energia !

Wiatraki przeszkadzają tylko tym u których na ziemi ich nie stawiają.
Super źródło zielonej energii, o niebo lepsze niż panele.
Jestem na tak.

Wiatraki nie bo widok . Biogazownia nie bo zapach . Elektrownia atomowa nie bo Czarnobyl . Ktoś chce otworzyć zakład produkcyjny to nie bo drogi będą zniszczone a później płacz i lament bo nie ma pracy , bo nic się nie zmienia . Żeby tak każdy myślał to byśmy nadal na drzewach siedzieli . Ciemnogród nic więcej .

A wystarczyło by podjąć uchwałę, że wiatrak może postawić tylko i wyłącznie mieszkaniec gminy od trzeciego pokolenia i tylko na swoim gruncie.

Radek mało Ci wiatrakow? Biogaz też istnieje i wiemy czym to śmierdzi. Nie sztuka wszystko pod przemysł zaadoptować.

Szanowni mieszkańcy Radziłowa i jego okolic. Inwestujcie w wiatraki i inne żródła energii odnawialnej. Uzyskacie wtedy tańsze i lepsze żródła energii. Zamiast kuchenek na gaz kupcie elektryczne, będziecie mieli czyste garnki i nie musicie z powietrzem wdychać rakotwórczych spalin.Zamiast ogrzewać dom trującym węglem możecie ogrzewać się przy pomocy pompy ciepła. W skandynawii gminy zakładają spółdzielnie lub lokalne spółki a mieszkańcy mają w nich udziały. Jest to dobry i sprawdzony sposób aby dużo ludzi miało z tego dochód i poprawę życia.

Radek trafilec w 10. To wszystko rozbija sie o pieniadze. Jak postawic na kazdym polu wiatrak to nie byloby zadnych petycji i bylaby zgoda niech sobie stoja.

Apelujcie o wiatraki w planie ogólnym bo będziecie żałować.

Jeszcze nie tak dawno ekolodzy lamentowali że bociany giną na drutach wysokiego napięcia na Bałkanach wiszących na wysokości 60m . Planowane turbiny mają mieć ok 300 m czyli będą 5 razy wyższe.

Wiatraki dają czystą energię - bez wielomiliardowych kosztów eksploatacji i horrendalnych zapomóg jak w przypadku węgla...takie są fakty. Ale cóż z faktów, kiedy jaśnie oświecony lud po seansie kilku/kilkunastu filmików z żółtymi napisami i wypowiedziami ekspertów z Akademii Chłopskiego Rozumu (żadnej innej nie ukończyli) nagle zaczyna walczyć z wiatrakami i stawiać je za zło wszelakie.

Rolnik, a może odwrotnie,wiatraki nie przeszkadzają tylko tym, co dzierżawę za pole dostają. Tych jest znacznie mniej. A reszta może znosic uciążliwe warunki z tym związane.

Ciemnogród to raczej ci, którzy za pie..ne koraliki oddają własną ziemię. Jak prymitywni mieszkańcy Ameryk. To jak zes..ać się w zimie. Na początku jest ciepło..

Jakie to są uciążliwe warunki?

Nie chce się zasranym leniom ziemi uprawiać to ją oddają w dzierżawę warszawskim cwaniaczkom a ci stawiają te potwory wiatrowe.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.