Wiadomości

  • 6 komentarzy
  • 11951 wyświetleń

Koszarówka: spłonął samochód

Do zdarzenia doszło we wtorek (8 XI) w godzinach rannych. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze samochodu dostawczego marki Iveco (chłodni do przewozu owoców i warzyw) w miejscowości Koszarówka gm. Grajewo.

 

Jak gasić pożar samochodu?

 Do ugaszenia niedużego pożaru wystarczy gaśnica, odrobina wiedzy i przede wszystkim spokój.

Wokół tematu gaszenia pożaru w samochodzie krąży wiele mitów, a jednym z nich jest ten, mówiący o zbyt małej, obowiązkowej gaśnicy samochodowej. To nieprawda. 1 kg środka gaśniczego w zupełności wystarczy przy większości niedużych pożarów w aucie. – mówi doświadczony strażak

Czy rzeczywiście kilogram środka gaśniczego w niewielkiej, podręcznej gaśnicy samochodowej to wystarczająca ilość by ugasić pożar auta? Okazuje się, że taką gaśnicą można ugasić nawet całkiem duże ognisko, ponieważ gaśnica działa przez około 5–6 sekund wyrzucając dużą ilość proszku gaśniczego. Dlaczego więc w powszechnej opinii kierowców panuje taki mit?

Doświadczenie strażaków pokazuje, że zwykle większość środka gaśniczego nie tylko nie trafia w źródło pożaru, ale nawet w samochód. Spanikowany kierowca czy pasażer najpierw uruchamia gaśnicę, a dopiero potem myśli co z nią zrobić. A czasu jest niewiele.

 

 

fot. PSP w Grajewie

poniedziałek, 6 lutego 2023

Miniony weekend na drogach

Komentarze (6)

Lol ten strażak to chyba mitoman. Próbowałem w tym roku zgasić ognisko gaśnicą i to jest śmieszne. Każdy kto myśli, że gaśnica w aucie ma jakąś moc niech sprawdzi jaka jest rzeczywistość! Ugasić można co najwyżej popiół w popielniczce!

bigi: moze to wina twojej gasnicy ;) od tego są przeglądy

Gaśnica w aucie to może zgasić ...Papierosa dla pasażera.

Prawda jest taka Że wystarczy spokój i myślenie A nie wystraszony pajac z gaśnicą.
Maski samochodu nie otwiera się tylko uchyla wklada się "dziubek" gaśnicy i gotowe Tak samo robi się z palącym wnętrzem przez szparę w oknie lub uchylone drzwi. Zwiększenie dostępu powietrza do źródła powoduje jego rozpalenie się. Cała filozofia. Nie poparzcie się i nie próbujcie tego robić gdyż każdy pożar niewłaściwie zainicjonowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.

Nie do końca jest tak jak mówicie. Jeśli ogień się nie rozprzestrzenił za bardzo, to jest bardzo duża szansa że uda się go ugasić. Tak jak kolega napisał kluczowe jest niewpuszczanie zbyt dużej ilości powietrza. Inna sprawa że jednokilogramowa gaśnica to naprawdę mało, za mało. Miałem "okazję" gasić pożar (prawdopodobnie podpalenie - ktoś włożył nasączoną czymś szmatę i położył na tylne koło - zajęły się okolice nadkola) i jednokilogramówka z samochodu nie wystarczyła, ale moja dwukilogramówka zakończyła sprawę. Rzecz działa się na parkingu, więc miałem łatwy dostęp do swojego samochodu. I tak straż pożarna była już wezwana przez jednego ze świadków, ale w sumie przjyechali na gotowe. Posprawdzali jeszcze czy gdzieś się nie żarzy, chwilę się pokręcili i tyle. Zwykły 2kg ogniochron a bez niego byłoby krucho.

czemu ty gasiłeś Marcin a nie właściciel samochodu? pewnie spanikował jak to zwykle przy pożarach bywa. wtedy nawet 8kg proszku nie starczy. ale gratulacje za zimną krew

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.