Wiadomości

  • 7 komentarzy
  • 11450 wyświetleń

A gdyby tak….

     Grajewo – jakie jest, każdy widzi… Śmiem jednak twierdzić, że opcja oglądania miasta jest jednak różna. Kierowca tira przejeżdżający przez powiatowe Grajewo widzi zapewne tylko tabliczki z nazwą miejscowości i zabudowania, które mogłyby stać wszędzie. Mieszkaniec Grajewa, który przyjedzie do swego rodzinnego miasta po kilkudziesięcioletniej nieobecności, by wziąć na przykład udział w zjeździe absolwentów, zauważy zmiany na lepsze. A ktoś taki jak ja, mieszkający tutaj od urodzenia, oczywiście zmiany na lepsze czasem także dostrzeże, ale najczęściej zachowa się jak wymagający rodzic. Zaś wymagający rodzic, zleciwszy dziecku zrobienie porządków, przede wszystkim zauważy to, czego dziecko nie zrobiło lub wykonało niedokładnie…

     Grajewo, które dzięki linii kolejowej podźwignęło się z marazmu po utracie praw miejskich (to było za karę, gdy mieszkańcy Grajewa wsparli powstanie styczniowe), otrzymało przy okazji coś, co do paraliżu miasta po latach kilkudziesięciu zaczęło się przyczyniać. Mam na myśli dwa przejazdy kolejowe, które są zmorą wszystkich naszych kierowców. Zresztą o fatalnym przejeździe na ulicy Piłsudskiego wiedzą również Litwini, Łotysze, Białorusini czy Rosjanie, że już o innej części Europy nie wspomnę.
     No, właśnie, a gdyby tak obniżyć poziom jezdni lub poziom torowiska, albo przesunąć kawałek linii kolejowej w inne miejsce, może bardziej w kierunku Popowa? Powstrzymajcie się z druzgocącą krytyką pod moim adresem, ja nie jestem fachowcem w tej materii, po prostu pytam. Może zresztą zaczynam tzw. „burzę mózgów”? Podobno to jest dobra metoda na osiąganie twórczych rozwiązań… Może warto taką burzę zapoczątkować, póki jest możliwość wydębienia na cele inwestycyjne unijnych funduszy.
     Między jednym a drugim przejazdem kolejowym ciągnie się dość długa alejka, która de facto prawie się nie zmienia od lat kilkudziesięciu. Ot, położono tam linię ciepłowniczą, wycięto krzewy, które stanowiły azyl dla pijaków, przeciągniętą nad torami kładkę, z której mogą korzystać uczniowie zespołu Szkół Miejskich nr 1. Swoją drogą, dlaczego ta kładka nie przechodzi także nad jezdnią? Przejście dla uczniów byłoby w tym wypadku o wiele bezpieczniejsze.

     Już w dzieciństwie ostrzegali mnie starsi: Nie chodź aleją, bo cię naleją. A ja na przekór chodziłem, nawet jeździłem rowerem i czyniłem jedno i drugie bezkarnie. Dziś bardzo rzadko się tam pojawiam. Bo nawierzchnia nieutwardzona, błoto, rumor przejeżdżających pociągów. Ekran akustyczny jest tylko od strony cmentarza. W tym roku utwardzono nawierzchnię na ścieżce prowadzącej przez Ślepe Jeziorko, zwane oficjalnie Central Parkiem, to może i na alejce nad torami też by się dało? Może również ze ścieżką rowerową? Nie wiem, czy opisywany tu teren należy do miasta, czy też jest własnością kolei? A gdyby tak zagospodarować ten kawałek Grajewa, który bądź co bądź też jest jego wizytówką, bo podróżni mają przecież ten głupi zwyczaj patrzenia przez okno pociągu, żeby nie wiem jak było brudne…
     Wypadałoby także przy okazji wspomnieć o dworcu kolejowym. Wspominałem już dwa razy, więcej nie będę, ponieważ mogę zostać oskarżony o natręctwo myślowe, a to ponoć jest zaburzenie psychiczne. Trochę się obawiam, gdyż w Grajewie mamy oddział psychiatryczny…
     A co ma Grajewo z tego faktu, że leży w pobliżu rzeki? Odpowiadam – Grajewo ma most. I nic więcej. Inne miasta potrafiły z wód rzeki zrobić sztuczny zalew i plażę, ale u nas jest tylko na to miejsce. Miejsca na pewno nie brakuje. Całej reszty brak, a więc funduszy przede wszystkim. Zresztą, może rzeka wyschnie lub całkiem zarośnie trzciną i problem przestanie istnieć. Poza tym teraz jest jesień, a jesienią nikt o plaży słyszeć nie chce…
     Tak sobie myślę, że o ile dałoby się przesunąć linię kolejową, to wówczas można by automatycznie poszerzyć ulicę Szkolną, a może nawet wybudować bloki na obecnej alejce.           A gdyby tak tam właśnie postawić jeszcze parę wieżowców, Grajewo nie wyglądałoby tak bardzo prowincjonalnie. Wtedy mógłbym zamienić mieszkanie i zamieszkać na dziesiątym piętrze. Dlaczego? Bardzo lubię jeździć windą…
     Powiecie, marzenia, marzenia, marzenia. Ale marzenia nic nie kosztują, a w długie, listopadowe wieczory też mogą być swoistą rozrywką…


                                                                         Adam Stodolny

(fot.e-Grajewo.pl)

poniedziałek, 26 września 2022

LXIV sesja Rady Powiatu (30.09)

poniedziałek, 26 września 2022

Ełk: zaginął Youssef Elhouil

Komentarze (7)

Powinien byc wybudowany wiadukt nad torami kolejowymi i by bylo po klopocie

Panie Adamie, bardzo trafny temat!!!! Tylko komu z wladz zechce sie go podjąć? skoro łatwiejszą pracą jest co i raz wreczanie medali, kwiatów z okazji.. do okazji???a to wziac udział jak sie coś święci? etc.... Ale póki co i ja wieczorami długimi bede roztrząsać ten ciekawy wart realizacji temat .A i zastanowię się skąd by tu kasy.....

cztery koscioly to za malo jeszcze ze dwa wybudowac bo inne rzeczy sa nie wazne

Ależ podjął Pan temat! Lepiej siedzieć cicho,żeby nasza władza się nie dowiedziała bo jeszcze nam zafundują jakiś koszmar typu czerwone barierki z ulicy Wojska Polskiego....

przesądna pojęcia nie masz jaki wpływ ma nasza władza na te czerwone barierki. Ulice Kopernika, Ełcka, Wojska Polskiego, Piłsudskiego są ciągami dróg krajowych dalej już nie muszę pisać......

Może nasza lokalna władza nie ma wpływu na kolor barierek z tych czy innych powodów. Zdaje się ma lub przynajmniej powinna mieć wpływ chociażby na stan tablic informujących do jakiego miasta zbliża się kierujący pojazdem, a przydałaby się gruntowna renowacja. Władza powinna mieć również wpływ chociażby na tablice reklamowe, które niejednokrotnie bardziej rzucają się w nocy w oczy kierowcy niż znaki drogowe rozpraszając uwagę a przez to stanowią zdaje się poniekąd zagrożenie w ruchu.

Kochani ! Alejka przy torach to moja młodość. W latach 60 tętniła życiem. Szczególnie wieczorami, oglądaliśmy pociągi i gwiazdy. Gdzie te ławeczki, gdzie te dziewczyny? Pozdrawiam krajanów. Jan

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.