Pożegnanie Pana Jerzego

aktualizacja: 2010-06-11 10:22:33     nr wiadomości: 12103     przeczytano: 14767     Ilość komentarzy komentarze: 14

W związku z tragiczną śmiercią Pana Jerzego Krasnoborskiego, długoletniego Działacza i Kibica naszego Klubu, Prezesa Klubu w latach 1982-84 a w ostatnich latach pełniącego społecznie funkcję spikera na meczach WARMII Grajewo pogrążamy się w żalu i składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie Zmarłego. Mecze bez Pana Jurka nigdy nie będą takie same jak wcześniej.

Odszedł Wielki Pasjonat, Społecznik i Jeden Z Najbardziej Wiernych i Oddanych Kibiców Klubu. Cześć Jego Pamięci!

Będzie nam wszystkim bardzo Pana brakowało Panie Jurku...
W imieniu swoim, Zarządu Klubu, Pracowników i Zawodników Klubu Sportowego WARMIA Grajewo.
Janusz Szumowski - dyrektor klubu

Wyprowadzenie: 2010-06-11
Miejsce: Dom Pogrzebowy Kamińscy Grajewo o godz. 14;00

Wszyscy wiemy, że życie przemija i śmierć jest nieuchronna, ale w przypadku takich ludzi jak Pan Jerzy te podstawowe prawdy tracą moc. Bo jak sobie wyobrazić mecz WARMII bez Jego słów "Witam państwa..."?
 
Gdy zaczynałem pracę w Klubie w 2002 roku Pan Jerzy nie był dla mnie człowiekiem nieznajomym. Tak jak nie był nieznajomym dla nikogo, kto odwiedzał grajewski stadion. Pamiętam Go z meczów WARMII od zawsze. Od najmłodszych lat, kiedy zacząłem kibicować WARMII. Niezależnie od wyników Klubu, od pogody czy jakichkolwiek przeciwności lodu - Pana Jerzego zawsze można było spotkać na stadionie podczas meczów Jego ukochanej drużyny. Pamiętam swoje wyjazdy na mecze I - ligowej JAGIELLONII w końcówce lat 80-tych, organizowane wtedy przez Zakład Płyt Wiórowych w Grajewie. Pan Jurek był jedną z osób, które aktywnie uczestniczyły w nich. Ten człowiek żył sportową rywalizacją w wielu dyscyplinach. Cokolwiek się działo w sportowym życiu Grajewa, tam zawsze był Pan Jurek. Nie sposób zapomnieć Jego radości z sukcesów WARMII, które przyszły po 2002 roku: awans do III ligi, wiele udanych meczów, trzykrotne zdobycie Pucharu Polski na szczeblu woj. podlaskiego. Jakże On się cieszył z tych sukcesów! Podkreślał, że cieszy się że doczekał takich czasów w których WARMIA stanowi siłę na piłkarskiej mapie naszego regionu. Ale On był z Klubem też wtedy, gdy WARMIA grała w "okręgówce" czy A klasie, a przeciwnikami naszej drużyny były zespoły takie jak GKS Rutki albo Iskra Poryte Jabłoń...
 
Organizacja meczu to mnóstwo spraw z którymi muszę się mierzyć. Tych większych i tych mniejszych. Ochrona fizyczna meczu, protokoły meczowe, współpraca ze służbami zabezpieczającymi mecz, sprzedaż biletów, sędziowie itp... Od "spikerki" był Pan Jerzy. I wiedziałem, że mogę na Niego liczyć. Zawsze przygotowany, znający wyniki, sytuację w tabeli, "czujący" i kochający sport. Nie umiem sobie wyobrazić kolejnego meczu bez Niego. Nie umiem sobie wyobrazić, że nie zgłosi się już do biura na 40 minut przed rozpoczęciem meczu po składy zespołów, po wieści z Klubu. Jestem pewien, że dla wszystkich kibiców, odwiedzających stadion w Grajewie będzie brakowało Jego głosu, nierzadko pełnego emocji, bo Pan Jerzy nie był tylko spikerem - był Kibicem kochającym ten Klub, to miasto. Któż bardziej aktywnie niż On włączał się w dyskusję o grajewskim sporcie podczas ostatniego Walnego Zebrania członków K.S. WARMIA?
 
Wiedziałem, że Pan Jerzy w minionych latach, długo przed tym zanim rozpocząłem pracę w Klubie był też działaczem i Prezesem WARMII. W trudnych czasach dał się poznać jako świetny organizator, pasjonat i społecznik. Takim pozostał do końca. Pracę spikera wykonywał społecznie, nie pobierając za to nawet złotówki. Trudno znaleźć dziś takich ludzi, którzy dają z siebie nie oczekując niczego w zamian. Wierzę, że będzie Jego brakowało na stadionie nawet tej skromnej garstce Jego krytyków, jakże charakterystycznej dla naszego grajewskiego środowiska grupce ludzi, która do wszystkich i wszystkiego ma zastrzeżenia. Im, oraz wszystkim nam warto przypomnieć słowa Ks. Jana Twardowskiego, brzmiące jak frazes, lecz jakże mądre: "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..."
 
Niech Pan spoczywa w pokoju Panie Jurku! Zostanie Pan na zawsze w mojej pamięci.
 Janusz Szumowski

tragedia, szkoda chłopa.
Napisał: darek dodano: 2010-06-09 10:42:46

a co sie stalo ze tragiczna smierc? spoczywaj w pokoju
Napisał: bolton wonderos dodano: 2010-06-09 10:46:39

Żal człowieka
Napisał: kopacz dodano: 2010-06-09 10:55:52

to sąsiad mój jest,będzie,i był fajnym człowiekiem.niech spoczywa w pokoju.kondolencje dla jego żony .
Napisał: sąsiadka dodano: 2010-06-09 13:54:15

jak siegam pamiecia w stecz zawsze na tym rowerku jezdzil RIP
Napisał: sadstory dodano: 2010-06-09 14:58:02

Śmierć ... jest dla nas ciosem. Ty straciłaś ukochanego męża , a my najbliższego przyjaciela. Nie ma słów by opisać żal i współczucie, jakie w tej chwili czujemy. Wyrazy szczerego żalu i współczucia z powodu śmierci ... przesyłają sasiedzi
Napisał: najbliższa sasiadka dodano: 2010-06-09 16:23:02

Spoczywaj w pokoju {*]
Napisał: Kibic WG dodano: 2010-06-09 21:50:38

to ten nieszczęsny rowerzysta z pod toczyłowa
Napisał: ko-la dodano: 2010-06-10 07:26:07

Żegnaj nasz spikerze piekne słowa Pana Dyrektora tylko szkoda że go zabrakło na pogrzebie.
Napisał: max dodano: 2010-06-11 20:47:47

Szacunek dla kibiców Warmii Grajewo ktorzy złożyli wieniec w swoim imieniu. Serdecznie dziękujemy za pamieć.
Napisał: Anna dodano: 2010-06-12 00:25:28

Odszedł nasz kolega, przyjaciel, ale przede wszystkim człowiek który kochał sport. Zwłaszcza klub sportowy Warmia Grajewo. Mam pytanie do obecnego zarządu Warmii Grajewo, dlaczego was nie było. Nikt się nie pojawił na pogrzebie osoby która tak dużo zrobiła dla naszego klubu. Panie Szumowski to chyba do Pana obowiązków powinno należeć wysłanie reprezentantów z drużyny jak również zarządu... Kupno kwiatów to nie to samo co obecność, ten człowiek tylko pomagał dla naszej drużyny a w zamian otrzymał wiązankę od zarządu... Życzę powodzenia i sukcesów dla naszego Kochanego KLUBU ...
Napisał: Obserwator dodano: 2010-06-12 12:32:19

obserwator czy ty nie przesadzasz? dyrektor szumowski ma wysylac na pogrzeb swoich przelozonych? to chyba raczej oni powinni sami sie wyslac. panie januszu pieknie pan napisal o panie krasnoborskim. pozdrowienia
Napisał: zbig dodano: 2010-06-12 21:22:57

widze ze niektorzy to nawet na pogrzeby chodza rozgladac sie i szukac sensacji.. ave WG
Napisał: dzejms dodano: 2010-06-13 18:52:05

Panowie, zamiast bić pianę, lepiej pomódlcie się za pana Jurka i zapalcie znicz przy okazji niedzielnego spaceru. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Napisał: maruder dodano: 2010-06-13 22:46:48

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.