Warto przeczytać

Znaki zakazu. Które z nich kierowcy łamią najczęściej?

Wielu kierowców nie stosuje się do wskazań znaków drogowych. Taki zachowania często są wynikiem pośpiechu, braku uwagi albo przekonania, że „to tylko chwila” i nic się nie stanie. W praktyce takie podejście może kończyć się mandatami, punktami karnymi, a w skrajnych sytuacjach – nawet poważnymi wypadkami. Które znaki zakazu kierowcy w Polsce łamią jednak najczęściej? Jakie konsekwencje mogą ich za to spotkać?


Dlaczego znaki zakazu są ważne?

Znaki zakazu służą przede wszystkim do eliminowania niebezpiecznych zachowań na drodze. Wskazują miejsca, gdzie określone manewry lub zachowania są zbyt ryzykowne – np. ze względu na ograniczoną widoczność albo bliskość skrzyżowania, przejścia dla pieszych czy torowiska. Ich ignorowanie nie tylko stanowi naruszenie przepisów, ale też realnie zwiększa zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Często wystarczy jedno złamanie zakazu, aby spowodować kolizję czy wymusić gwałtowną reakcję innego kierowcy. Warto więc regularnie odświeżać swoją wiedzę o tych okrągłych znakach – kompleksową bazę na ten temat znajdziecie pod adresem oznakowaniedrogi.pl/ .


B-35 i B-36 - zakaz zatrzymywania się i postoju

Jednym z najczęściej ignorowanych znaków w miastach jest zakaz zatrzymywania się i postoju (B-35 i B-36). Kierowcy nagminnie zostawiają samochody tam, gdzie obowiązuje zakaz postoju, tłumacząc to „krótką wizytą w sklepie” czy „tylko na chwilę”. Takie zachowania to jednak poważny problem. Ich skutkiem jest przede wszystkim blokowanie ruchu na wąskich ulicach oraz ograniczanie widoczności innym uczestnikom ruchu, np. na przejściach dla pieszych. Pozostawione auta utrudniają też przejazd komunikacji miejskiej czy służbom ratunkowym. Nic więc dziwnego, że łamanie tych przepisów wiąże się z ryzykiem mandatu do 300 złotych i 1 punktem karnym. W wielu przypadkach policja lub straż miejska mogą również odholować pojazd na koszt właściciela na parking policyjny lub zastosować blokadę na koło.


B-2 - zakaz wjazdu

Czerwone koło z białym prostokątem w środku jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków drogowych. Mimo to kierowcy często go ignorują, wjeżdżając pod prąd w ulice jednokierunkowe. Skutki takiego zachowania są poważne i obejmują przede wszystkim ryzyko czołowego zderzenia oraz chaos w ruchu drogowym. Wjeżdżając pod prąd, kierowcy generują też zagrożenie dla pieszych i rowerzystów, którzy nie spodziewają się pojazdu od tej strony i nie mieć czasu na reakcję. Poza tym narażają się mandat, którego wysokość wynosi od 100 do 500 złotych oraz 5 punktów karnych.


B-25 i B-26 - zakaz wyprzedzania

Wielu kierowców uważa, że „jeśli droga jest wolna, to można”. Niestety, znaki zakazu wyprzedzania ustawiane są w miejscach szczególnie niebezpiecznych - np. na łukach, wzniesieniach czy w rejonie skrzyżowań i tuneli. Zniecierpliwienie spowodowane wolniejszym ruchem poprzedzającego pojazdu i błędne przeświadczenie, że „nic nie jedzie” skłaniają niektórych użytkowników do podejmowania ryzykownych manewrów. W ich wyniku rośnie prawdopodobieństwo czołowego zderzenia i wypadku z udziałem kilku pojazdów. Mandat za złamanie zakazu wyprzedzania może wynieść od 200 do 1000 złotych, a kierowca otrzyma ponadto 5 punktów karnych. Jeśli manewr był wyjątkowo niebezpieczny, jego skutkiem będzie nawet zatrzymanie prawa jazdy.


B-1 - zakaz ruchu w obu kierunkach

Choć ten znak oznacza, że ulica jest całkowicie zamknięta dla ruchu pojazdów, kierowcy często traktują go jako „sugestię” i wjeżdżają w nią, by skrócić sobie drogę. Stanowi to jednak poważne zagrożenie w strefach wyłączonych z ruchu - np. na deptakach czy placach budowy i może prowadzić do konfliktów z pieszymi i rowerzystami. Konsekwencją może być mandat do 500 złotych oraz 5 punktów karnych.


B-33 - ograniczenie prędkości

Ograniczenie prędkości, jak wiadomo, również należy do grupy znaków zakazu. Statystyki policyjne pokazują, że to właśnie ono jest najczęściej łamane w Polsce. Wśród powodów popełnienia wykroczenia kierowcy i policjanci najczęściej wymieniają pośpiech, niedocenianie ryzyka na danym odcinku drogi oraz nadmierne zaufanie do własnych umiejętności. Skutki Znaczny wzrost prawdopodobieństwa wypadku, wydłużona droga hamowania i groźniejsze skutki ewentualnej kolizji. Mandaty za przekroczenie prędkości wynoszą od 50 do nawet 2500 złotych - w zależności od przekroczenia prędkości. Do tego kierowca może być ukarany punktami karnymi - od 2 do 15.


Jak widać, znaki zakazu to ważny aspekt organizacji ruchu i bezpieczeństwa na drodze. Ich łamanie należy do najpoważniejszych przewinień kierowców i może prowadzić być przyczyną bardzo poważnych zagrożeń. Najczęściej ignorowane są zakazy zatrzymywania i postoju, wjazdu, i wyprzedzania, a także ograniczenia prędkości. Każde z tych naruszeń wiąże się nie tylko z wysokimi karami finansowymi, lecz przede wszystkim z realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia uczestników ruchu. Warto więc pamiętać, że respektowanie znaków zakazu nie jest uprzykrzaniem życia innym kierowcom. Wręcz przeciwnie - jest konieczne, by wszyscy mogli bezpiecznie dotrzeć do celu.

 

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.