Wiadomości

  • 21 komentarzy
  • 11962 wyświetleń

Zima, zima, zima…

     Pada, pada śnieg… Tak, właśnie taka piosenka przychodzi mi do głowy, kiedy patrzę przez okno, a za szybą wirują tysiące srebrzystych płatków (piszę te słowa w poniedziałek, 11 stycznia). Byłoby bardzo romantycznie, gdyby nie fakt, że te niepowtarzalne konstrukcyjnie gwiazdeczki muszą gdzieś osiadać. Jeśli osiadają na dachach domów, a dachy są strome lub, jak kto woli, spadziste, to nie widać problemu. Gorzej, jeśli dach jest płaski, wtedy trzeba śnieg z niego zrzucić, albowiem wszyscy chyba pamiętamy, co się przez śnieg stało niegdyś w Katowicach…
     Pada, pada śnieg… Na chodnikach tworzą się zaspy. Mówię o tych grajewskich chodnikach na grajewskich ulicach i żadna to dla mnie pociecha, że i w Białymstoku jest podobnie. Przynajmniej było tak w niedzielę, gdy musiałem odwiedzić stolicę naszego województwa.
     Pada, pada śnieg… I wygląda na to, że zima tradycyjnie zaskoczyła drogowców. O ile bowiem odpowiedni sprzęt oczyszcza jezdnie, to już z chodnikami bywa gorzej. Najwidoczniej drogowcy byli święcie przekonani, że wzorem poprzednich lat zimy nie będzie lub pojawi się na krótko w okolicach Wielkanocy. A tu tymczasem mrozi i śnieży nie na żarty.
     Ze słonych rzeczy tej zimy w Grajewie chyba najbardziej popularne są słone paluszki lub precelki w sklepach. Pamiętam, że drogowcy od zawsze posypywali jezdnie solą, żeby śnieg się rozpuścił. Dziś jezdnie są mokre, bo rozjeżdżają śnieg koła samochodów, natomiast nie widziałem, żeby ktoś sypał sól. Może to i dobrze, bo od tej soli rdzewieją karoserie i podobno szybciej zużywają się bieżniki kół.

     A po osiedlowych uliczkach ciężko przejść. Nawet jeśli śnieg został odgarnięty, to piaskiem już rzadko kto posypuje. Pod śniegiem zaś czai się lód. Lód czyha na grajewski lud. Najwidoczniej zaczaił się też na mnie, bo w sobotę przewróciłem się, uderzając kolanem w piękną taflę. Był cudny śnieżek przede mną, stąpnąłem nań, a pod spodem śliska niespodzianka. Kolano mi spuchło, ale chirurg pocieszył, że nic niepołamane. Co najwyżej może być woda w kolanie. Ale lepsza woda w kolanie niż w głowie…
Piasek to dzisiaj chyba tylko na Saharze… Może znajdzie się jakaś sprytna firma i zacznie stamtąd piasek sprowadzać, żeby można było posypać grajewskie ulice? Bo jak ktoś ważny się poślizgnie i złamie sobie kończynę, to może być niezła awantura…
     Pamiętam, że kiedyś samochody wywoziły z miasta nadmiar śniegu. Ale dziś, nie wiadomo czemu, nie robi się tego. Wiem, burmistrz jakiegoś polskiego miasteczka w ogóle kazał zrezygnować z odśnieżania ulic. Telewizja coś o tym mówiła. Po co usuwać śnieg z ulic, skoro on i tak się stopi? Idąc tokiem takiego rozumowania, lekarz też nie powinien leczyć pacjenta, bo ten i tak kiedyś umrze. A może ten śnieg jest na tyle piękny, że żal wywieźć go poza miasto?
     Pada, pada śnieg. Dzieci się z tego cieszą, wiadomo dlaczego, można pozjeżdżać na sankach, porzucać się śnieżkami, ulepić bałwana. Jeśli chodzi o zjeżdżanie z „górki na pazurki”, to szczególną estymą cieszy się skrzyżowanie ulicy Koszarowej i Konstytucji 3 Maja. Tam są górki idealne do zjeżdżania. Stoi też transformator. Może warto go jakoś ogrodzić, żeby dzieciaków nie podkusiło włazić na niego? Już kiedyś, jesienią wydarzyła się tam tragedia, spadł kilkunastoletni chłopak, któremu potem amputowano rękę…

PS. Mamy też swój mały, miejski skandal. Pan burmistrz zabronił występu podczas WOŚP dwóm zespołom, podobno muzycznym, ze względu na obsceniczne nazwy tychże. Mam względem tego faktu mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem burmistrza, któremu nazwy zespołów się nie podobają. Mnie też się nie podobają, ale przede wszystkim z tego względu, że jako Polak wolę mimo wszystko nazwy polskie. Czemu te zespoły nie nazwały się na przykład „Rżnięcie kichy” i „Macanki koleżanki”? Byłoby po polsku. A że i tak by nie zagrały? Cóż, na szczęście Stodolny w Grajewie nie rządzi…


                                                Adam Stodolny

Komentarze (21)

Marna to pociecha, ale i w Szczuczynie burmistrz słabo działa w kwestii odśnieżania dróg gminnych (dojazdowych do wiosek, gdzie są dzieci w wieku szkolnym oraz osoby szczególnie podatne na choroby-tam ani autobus ani erka czy inne służby nie dotrą).

Co do soli, to jej jest nadmiar zarówno w Białymstoku, jak i w Grajewie. Szara breja, przez którą ciężko brnąć, pod którą kryje się lód i która niszczy buty. Czy nie lepiej pozwolić ludziom ubić śnieg i go potem posypać piaskiem? Albo, jak zaproponował felietonista, wywieźć gdzieś za miasto nadmiar... Byle tylko nie posypywać solą! Mnie trafia tak zwany jasny szzzlag jak muszę brnąć przez zasolone chodniki.

A sam łopate w garść i do przodu. Ojciec chodzi po mieście a dziecko do szkoły nie mogło dojechać !!!!!
Burmistrz to chyba nikomu nie bedzie odśnieżał ulic i chodników.

Chłopy na wsiach traktory mają, że stodołę be kół mogą uciągnąć. Kupić na wieś po pługu do takiego traktorka i mogą odśnieżać każda wioska w swoich granicach, a nie czekać aż burmistrz przyśle pługi

Dziwna to polityka, że ludzie sami sobie muszą odśnieżać, żeby ktokolwiek gdziekolwiek mógł dotrzec. Zapraszam osobę a.a na przejażdżkę po tych drogach, ciekawe czy nadal tyle jadu w tobie będzie. Moderator-nie wiem dlaczego ucieliście moją wypowiedź, nic obraźliwego czy wulgarnego w niej nie było. Ach...była niepoprawna politycznie-brawo.

A czy nie przyszlo nikomu do glowy, ze to z powodu braku pieniedzy burmistrz nie odsnieza, a drogowcow zima zaskoczyla, przeciez generalnie Polska jest bardzo biednym krajem.

punkol i a.a maja racje.po co ta sol?wystarczy trochę dobrej woli i myślenia i nie byłoby problemu z nadmiarem śniegu.wywieźć gdzieś na ubocze,usypać górkę.wkrótce ferie niech dzieciaki się cieszą.a co do odśnieżania a.a ma rację, tylu zasiłkowców się błąka po ulicach to dać im łopaty niech dadzą coś dla społeczeństwa od siebie.co z tego że pługami zrobią rundkę po ulicach? a przejścia dla pieszych zawalone hałdami śniegu.tego nikt nie odkopie, nikt nie pomyśli.w celu poprawy odśnieżania chodników wydano tylko nakaz dla właścicieli posesji.ale może dla przykładu powinni dać komuś mandacik ale większym problemem są ci co odśnieżają przerzucając śnieg na jezdnie....
pozdrawiam nie myślących drogowców....a może oszczędzających sobie na premię...

w mieście zacznie się coś dziać, jak wybory na burmistrza dopiero będą, taka prawda...

Wiem ,że remonty , naprawy , sprzątania to mozolna praca - nie dla leniwych, ale odśnieżanie przynajmniej dla mnie jest przyjemnością ( szybko widać efekty pracy). Podbnie sądzi wiele ludzi, dziwne że akurat nie my w mieście się tym zajmujemy?
Napisałem njdelikatniej jak mogłem (może przepuszczą)

Czyli kolejny raz aura pakazała nam wszystkim jak jesteśmy przygotowani na niespodzianki losu mimo działalności odpowiednich służb, komitetów, sztabów, planów awaryjnych, strategii i szumnych zapowiedzi rządzących. Zima w naszym kraju jest zdaje się zjawiskiem normalnym i powtarzającym się , a kraj prawie rozłozony. Nie daj Boże sniegu na 1,5 metra i mrozy do 20 stopni przez okres paru tygodni, a Polska bezbronna i nie potrzeba nam zadnej wojny ani ataku powstańców afgańskich. Bo wówczas nie mielibyśmy ani co jeść, ani gdzie się ogrzać, ani gdzie zrobić kupy i siku nie mówiąc o innych luksusach. Trochę cięższa zima, brak prądu elektrycznego i pozostaje nam świeczka, modlitwa i rozbrajająca nienoc wszelaka w dobie rozwiniętej cywilizacji XXI wieku.

Prawdziwa zima to dzisiaj, jak widać wielki kłopot dla służb miejskich. A przecież to jest najnormalniejsza zima z przed 20 lat. A dzieci mało korzystają z tej wyjątkowo długiej zimy. Na jedynej górce (przy byłej 'Biedronce') nastawiano słupów, znaków i na koniec skrzynię z piaskiem. O prawdziwym lodowisku to można tylko pomarzyć.

jacy wy dziwni ludzie jestescie! tylko na burmistrza narzekac umiecie a idac ulicami miasta nie mozna isc po chodniku, bo zadnemu niezadowolonemu z wladz nie chce sie wziąć łopaty w reke i poswiecic 10 min na oczyszczenie chodnika przed posesja. burmistrz ma kilkanascie wiosek albo i wiecej do odsniezenia a wy kilka metrow i nic nie robicie. moze zamiast narzekac cos tez zrobicie?

pisze sie" w okolicach Wielkiejnocy" anie "Wielkanocy" autorze.

O odsnierzaniu wiejskich drog decyduje wujt a nie burmistrz i to Wujt wysyla plugi na wies. To tak dla informacji bo widze ze niektorzy niewiedza...

do Karola;niemasz pojęcia że burmistrz odsnieża miasto a nie wies.wsią ma zajmowac się wójt a ten i tak niewiem o czym mysli bo na wsi musimy sami radzic .Podatki płacimy ,w innych gminach pługi jeżdzą na kolonie nawet i odsnieżają dojazdy do każdego pokolei.Zresztą i jeden i drógi mało robią bo sniegu jest wszędzie,no widocznie zima zaskoczyła....ajaja

tu ktos pisze że niema kasy na odsnieżanie a bezrobotnym kase darmo sie daje.Po co im robic jak rząd kase daje.z kryzysu nigdy niewyjdziemy.

do Fx: nie obrażaj bezrobotynych - to też ludzie, nie jeden taki status posiada nie na własne życzenie, a może sam odśnieżysz sobie drogę do pracy a tym samym innym.Posiadasz płytkie pojęcie o zimowym utrzymaniu dróg i ulic.

Do Ady: Niech się Pani nie popisuje ignorancją, tylko najpierw zajrzy do jakiegokolwiek słownika. Dopełniacz, celownik i miejscownik brzmi: Wielkanocy albo Wielkiejnocy (np. Jan Miodek, Słownik ojczyzny polszczyzny, Wrocław 2002, s. 745). Zatem obie formy są poprawne! Można to sprawdzić i w wielu innych słownikach. I co, nie wstyd Pani?

Tak Panie S. w końcu my towarzysze UE możemy ogłosić sukces: wygraliśmy bitwę w walce z globalnym ociepleniem i mamy powrót wspaniałych zim (mroźno i śnieżno.. yes yes yes). Zakaz sprzedaży żarówek 100W ewidentnie pomógł. Pozostało teraz tylko zakazać stosowania wszystkich żarówek z żarnikiem i podnieść opłaty za energię elektryczną (więcej kasy na walkę), a wojna będzie wygrana. Cieszmy się bo kraje nadmorskie zwiększą swoją powierzchnię (lodowce przestaną się topić, a nawet zaczną się rozrastać co spowoduje spadek poziomu mórz i zwiększenie powierzchni lądów), zwiększy się populacja niedźwiadków polarnych (takich pięknych jak ten kiedyś w zoo w Niemczech... te oczka). Tylko ku....a przez większość roku zima, zima, zima i pi..dzić będzie jak h..j.

podatnik, gdzie niby sam odśnieżasz. bo w gminie grajewo pługi naprawde są widoczne i drogi są przejezdne i lepiej utrzymane niż w maszym grajewie.

podatniku,gdzie mieszkam na księżycu

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.