czwartek, 28 października 2021

Kultura i rozrywka

Wieczór autorski A. Ciołkiewicza

Wieczór autorski A. Ciołkiewicza
   Dnia  21.01.2011 r. w Miejskim Domu Kultury w Grajewie odbył się wieczór autorski pana Apoloniusza Ciołkiewicza, promujący jego twórczość oraz najnowszy tomik fraszek p.t. „Filety z dowcipu”. Organizatorami byli: MDK w Grajewie oraz Towarzystwo Przyjaciół 9PSK. Na widowni zasiadło ok. 40 miłośników satyry, w tym m.in.  przewodniczący rady miasta pan Grzegorz Curyło, kilku radnych, oraz pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 Halina Muryjas-Rząsa. Spotkanie poprowadził pan Antoni Dudziński. Autor tomiku w bardzo dowcipny i swobodny sposób opowiedział o początkach swojej twórczości, prezentując poprzednie publikacje oraz odczytując niektóre utwory.
Zebrani zadawali autorowi pytania dotyczące jego warsztatu twórczego. Następnym punktem było podpisywanie tomików fraszek. W międzyczasie zebrani mogli posilić się ciastem i owocami oraz ugasić pragnienie.

Spotkanie przebiegło w wesołym nastroju, gdyż fraszki i wiersze satyryczne autora poprawiły humor wszystkim zebranym.

Katz




Apoloniusz Ciołkiewicz
urodził się w Grajewie w roku 1951, tu skończył szkołę podstawową i średnią oraz mieszka do tej pory. Po studiach na Filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku uzyskał stopień magistra filologii polskiej i przez 30 lat pracował jako nauczyciel. Żonaty, dwie córki i syn. Obecnie na wcześniejszej emeryturze.

Autor tekstów szaradziarskich drukowanych w “Rozrywce” a także autor fraszek publikowanych w czasopismach satyrycznych (Twój Dobry Humor) i w Internecie. Członek Partii Dobrego Humoru, numer legitymacji 1037.




Ballada o czerwonym wilku


Pod Grajewem radośnie zagrzmiały fanfary,
zaczęto polowanie, poszły w las ogary,
burmistrz się niecierpliwi a z nim rajców kilku,
bo może w puszczy nie ma już od dawna wilków?

Psy jednak trop podjęły, osaczyły zwierza,
który gdzieś pod drzewami relaksu zażywał.
Zerwał się, na psią sforę odważnie uderza,
lecz zwycięstwo, jak zwykle, przy liczniejszych bywa…

Pojmano zatem wilka, chociaż zęby szczerzy,
choć w swą klęskę sromotną nie może uwierzyć.
Ładują go na wózek i wiozą do miasta.
Odtąd herbem Grajewa zostanie i basta!

Spytacie grajewianie: Czy to jakieś czary?
Przecież każdy wilk bywa jednolicie szary,
a ten cały czerwony jest. Z jakiej przyczyny?
Bo także dał się wpuścić w dojrzałe maliny…


Apoloniusz B. Ciołkiewicz

 

www.ciolkiewicz.e-grajewo.pl

Komentarze (0)

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.