Wiadomości

  • 2 komentarzy
  • 14719 wyświetleń

Wichura oszczędziła Grajewo, ale spustoszyła ościenne powiaty

Podczas gdy mieszkańcy powiatu grajewskiego zmagali się głównie z uciążliwymi podmuchami wiatru i pojedynczymi wiatrołomami, sąsiednie regiony przeżyły prawdziwy pogodowy koszmar. Bilans sobotniego (22.08) przejścia frontu burzowego w północno-wschodniej Polsce jest dramatyczny. Służby ratunkowe w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim podsumowują tysiące akcji, a w teren musiał ruszyć ciężki sprzęt i wojsko.

 

Podlasie w liczbach: Ponad 850 interwencji i zerwane dachy
Podlascy strażacy nie nadążali z odbieraniem zgłoszeń. Najgorsza sytuacja panowała w powiatach bezpośrednio graniczących z naszym regionem oraz w okolicach Białegostoku:

  • Powiaty augustowski i suwalski: Potężna nawałnica łamała drzewa jak zapałki. Spadające konary tarasowały kluczowe trasy i niszczyły zaparkowane samochody. Odnotowano również niebezpieczne wypadki z udziałem osób poszkodowanych.
  • Powiaty moniecki i kolneński: Wichura uderzyła z ogromną siłą w infrastrukturę energetyczną, rwiąc linie napowietrzne i łamiąc betonowe słupy.
  • Powiat sokólski: W miejscowości Olszynka wiatr w kilka minut całkowicie zerwał dach z nowo odnowionego budynku obory. Podobne uszkodzenia konstrukcji mieszkalnych i gospodarczych odnotowano w całym regionie.


Mazury pod wodą: Ponad 1500 akcji i ewakuacje obozów
Jeszcze trudniejsza sytuacja panowała tuż za miedzą – w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie strażacy interweniowali blisko 1600 razy.
Zalania w powiecie ełckim i koło Pisza: Gwałtowne ulewy doprowadziły do setek lokalnych podtopień. Woda wdzierała się do piwnic, garaży oraz paraliżowała ruch na miejskich ulicach.
Sztorm na jeziorach i ewakuacje: Wiatr na Wielkich Jeziorach Mazurskich osiągał siłę 8 stopni w skali Beauforta. Służby ratunkowe musiały natychmiast ewakuować najbardziej zagrożone obozy harcerskie, chroniąc przebywające tam dzieci.


115 tysięcy odbiorców bez prądu. WOT w akcji
W kulminacyjnym momencie sobotniego załamania pogody w północno-wschodniej Polsce bez zasilania pozostało aż 115 tysięcy domostw. Najtrudniejsza sytuacja panuje na obszarach obsługiwanych przez PGE Dystrybucja Białystok. Energetycy pracują w trybie awaryjnym, a strażacy w wielu miejscach musieli dostarczać prywatne agregaty prądotwórcze, by podtrzymać pracę urządzeń medycznych w domach pacjentów.
Z powodu ogromnej skali zniszczeń, decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej w stan podwyższonej gotowości zostali postawieni żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), którzy od rana wspierają strażaków w udrażnianiu dróg i usuwaniu skutków kataklizmu.


Nasz powiat okazał się tym razem niezwykle bezpieczną „wyspą” na mapie zniszczeń. Służby apelują jednak, by śledzić kolejne komunikaty meteorologiczne, gdyż pogoda w sierpniu potrafi być nieprzewidywalna.

Komentarze (2)

W Grajewie też drzewo się połamało i spadło na auto które stało na parkingu jak się nie mylę to na Falewicza

Cale szczescie bo przy wiekszych opadach deszczu Mieszkancy by zobaczy

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.