niedziela, 23 sierpnia 2026

Wiadomości

Wichura oszczędziła Grajewo, ale spustoszyła ościenne powiaty

Podczas gdy mieszkańcy powiatu grajewskiego zmagali się głównie z uciążliwymi podmuchami wiatru i pojedynczymi wiatrołomami, sąsiednie regiony przeżyły prawdziwy pogodowy koszmar. Bilans sobotniego (22.08) przejścia frontu burzowego w północno-wschodniej Polsce jest dramatyczny. Służby ratunkowe w województwach podlaskim i warmińsko-mazurskim podsumowują tysiące akcji, a w teren musiał ruszyć ciężki sprzęt i wojsko.

 

Podlasie w liczbach: Ponad 850 interwencji i zerwane dachy
Podlascy strażacy nie nadążali z odbieraniem zgłoszeń. Najgorsza sytuacja panowała w powiatach bezpośrednio graniczących z naszym regionem oraz w okolicach Białegostoku:

  • Powiaty augustowski i suwalski: Potężna nawałnica łamała drzewa jak zapałki. Spadające konary tarasowały kluczowe trasy i niszczyły zaparkowane samochody. Odnotowano również niebezpieczne wypadki z udziałem osób poszkodowanych.
  • Powiaty moniecki i kolneński: Wichura uderzyła z ogromną siłą w infrastrukturę energetyczną, rwiąc linie napowietrzne i łamiąc betonowe słupy.
  • Powiat sokólski: W miejscowości Olszynka wiatr w kilka minut całkowicie zerwał dach z nowo odnowionego budynku obory. Podobne uszkodzenia konstrukcji mieszkalnych i gospodarczych odnotowano w całym regionie.


Mazury pod wodą: Ponad 1500 akcji i ewakuacje obozów
Jeszcze trudniejsza sytuacja panowała tuż za miedzą – w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie strażacy interweniowali blisko 1600 razy.
Zalania w powiecie ełckim i koło Pisza: Gwałtowne ulewy doprowadziły do setek lokalnych podtopień. Woda wdzierała się do piwnic, garaży oraz paraliżowała ruch na miejskich ulicach.
Sztorm na jeziorach i ewakuacje: Wiatr na Wielkich Jeziorach Mazurskich osiągał siłę 8 stopni w skali Beauforta. Służby ratunkowe musiały natychmiast ewakuować najbardziej zagrożone obozy harcerskie, chroniąc przebywające tam dzieci.


115 tysięcy odbiorców bez prądu. WOT w akcji
W kulminacyjnym momencie sobotniego załamania pogody w północno-wschodniej Polsce bez zasilania pozostało aż 115 tysięcy domostw. Najtrudniejsza sytuacja panuje na obszarach obsługiwanych przez PGE Dystrybucja Białystok. Energetycy pracują w trybie awaryjnym, a strażacy w wielu miejscach musieli dostarczać prywatne agregaty prądotwórcze, by podtrzymać pracę urządzeń medycznych w domach pacjentów.
Z powodu ogromnej skali zniszczeń, decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej w stan podwyższonej gotowości zostali postawieni żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), którzy od rana wspierają strażaków w udrażnianiu dróg i usuwaniu skutków kataklizmu.


Nasz powiat okazał się tym razem niezwykle bezpieczną „wyspą” na mapie zniszczeń. Służby apelują jednak, by śledzić kolejne komunikaty meteorologiczne, gdyż pogoda w sierpniu potrafi być nieprzewidywalna.

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.