Kultura i rozrywka

  • 11 komentarzy
  • 9950 wyświetleń

Światowe sensacje

       29 czerwca 2008 roku, po raz pierwszy jako mężczyzna Thomas Beatie, lat 34, w szpitalu Oregon (USA) urodził zdrową dziewczynkę Susan Juliette. Wiadomo też, że 12 czerwca 2009 urodzi on kolejne dziecko. Jest to ewenement w skali światowej. Przebieg ciąży nie budzi niepokoju i nie jest eksperymentem medycznym.

Wątpliwa przyjemność
      Thomas Beatie mieszka w amerykańskim stanie Oregon, urodził się jako kobieta, potem zmienił płeć. Przeszedł operację usunięcia piersi, stosował też terapię hormonalną, której celem było wykształcenie męskich cech, takich jak zarost czy mocniejsza budowa ciała. Nie poddał się jeszcze zabiegowi usunięcia macicy i uformowania członka.
Thomas wygląda, czuje i zachowuje się jak facet. Prawnie jest już mężczyzną i od dziesięciu lat żonatym panem. Jego żona Nancy (lat46) nie może mieć dzieci. W przeszłości cierpiała na zaawansowaną endometriozę. Lekarze musieli usunąć jej macicę. Dlatego Beatie postanowił wykorzystać resztki swej kobiecości. Przerwał kurację hormonalną i po uzgodnieniu z żoną, postanowił zajść w ciążę dzięki nasieniu z banku spermy. Po roku czasu od chwili odstawienia zastrzyków z testosteronu, dzięki pomocy dziewięciu lekarzy i nasieniu anonimowego dawcy, po raz pierwszy zaszedł w ciążę w roku 2007. Jednak pierwszej ciąży nie udało się utrzymać. Wreszcie, po ciąży drugiej, w roku 2008 małżeństwo doczekało się upragnionego dziecka. Obecnie jest już po raz trzeci ciężarnym panem i wszystko wskazuje na dobry rozwój kolejnego płodu.
       Mężczyzna napotyka na różne trudności, lecz uparcie je pokonuje. Pierwszy lekarz kazał mu się ogolić, inni po prostu wyrzucali go za drzwi. Nie ma też wsparcia przyjaciół i rodziny. Większość osób krewnych ze strony żony nawet nie wie, że zmieniał płeć.

      Kolejny poród daje do zrozumienia, że teraz Thomas może żałować zamachu na własną płeć. Patrząc jednak z innej strony, należy zauważyć, czy gdyby wcześniej nie postanowiła(wił) przebudować swojej natury, miałaby takie zainteresowanie, które graniczyłoby z sensacją? Według mnie paradoksem czasu, człowieka i medycyny!

      Amerykańskie różne media zapewniają, że informacje o panu rodzącym dzieci są zweryfikowane, uściślone z ginekologiem mężczyzny. Zdjęcia towarzyszące mojemu tekstowi rzeczywiście przedstawiają pana Beatie.

      Nasze kochane, europejskie panie z krwi i kości ciągle śnią o królewiczach, o życiu bez trosk z aksamitną skórką rąk. Choć długo trzeba było na realizację marzeń czekać, przybył na świat oczekiwany dżentelmen, z gatunku sajensfikszyn, dopiero w XXI wieku. Późno, ale jest!
Może to i dobrze, kobiety wreszcie odpoczną od bólu i trosk!
 
Krosfajer

foto:internet
 
  

Komentarze (11)

Boże, to jest obrzydliwe... normalnie to drugie zdjęcie jest zboczone !

o lol to juz stare info

Do XXX. Jeżeli 12.06.2009r.(a ten czas jeszcze przed nami) facet ma rodzić, to informacja jest na czasie. Czytaj uważnie i zrozum, że ten proces wciąż trwa. To, że słyszeliśmy tę informację wcześniej nie zaprzecza tej, która jest bardzo pogłębiona i przedstawia szeroki kontekst chorej rzeczywistości. Na tyle wyrafinowanej, że aż ohydnej z punktu humanitarnego. Dokąd zmierza nasza cywilizacja?

to jest chore , jak będą czuły się te dzieci jak się dowiedzą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

hmm jednak nie można tego uznać jako pierwszego mężczyznę, który urodził dziecko, bo w rzeczywistości to kobieta, która zmieniła płeć. Ale jak dla mnie to jest chore, hmm chociażby ta córka i te drugie dziecko doznają szoku gdy na biologi zaczną się uczyć o układzie rozrodczym i okażę się, że to mama powinna rodzić a nie tata... i w ogóle... ;] ech..

wescie to wogole usuncie na to sie nie da patrzec /usuncie to to jest obraza dla mezczyzn ten czlowiek jest chory psychicznie i fizycznie

było o tym pisane już z 5 razy na onecie i innych stronach. Ale macie zapłon..

nie zmieniajcie natury natura sama pokaże nam jaka będzie kobiety powinne byc kobietami a faceci facetami .Ja jestem na nie.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.