Wczoraj tuż po 21 na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, twierdząc, że został pobity. Zgłaszający nie podał swojej dokładnej lokalizacji, poinformował jedynie o tym, jakie budynki widzi wokół siebie. 14 policjantów z Grajewa przez dwie godziny szukało pobitego. Ostatecznie okazało się, że to głupi primaaprilisowy żart. Policjanci ustalają zakres odpowiedzialności mężczyzny. Zgodnie z art. 66 §1 Kodeksu wykroczeń za bezpodstawne wywołanie alarmu lub zgłoszenie nieprawdziwej interwencji grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1500 zł.
Aż 14 policjantów z Grajewa przez blisko dwie godziny szukało mężczyzny, który zadzwonił na numer alarmowy. Zgłaszający poinformował, że został pobity, jest mu zimno i nie wie, gdzie się znajduje. Mężczyzna podał też opis budynków, które widział w momencie zgłoszenia. Policjanci od razu udali się we wskazane miejsce, jednak nikogo tam nie było. Przez dwie godziny 14 mundurowych szukało rzekomego pobitego, z którym w tym czasie nie było kontaktu. Dopiero po dwóch godzinach zgłaszający zadzwonił do dyżurnego policji podając informację, która pozwoliła funkcjonariuszom ustalić jego lokalizację. Ostatecznie patrol ujawnił go leżącego w rejonie Parku Niepodległości. Udawał nieprzytomnego, jednak po chwili wstał i zaczął się śmiać, twierdząc, że to tylko primaaprilisowy żart. Jak się okazało 57-latek był pod wpływem alkoholu. Został przekazany pod opiekę rodziny. Policjanci ustalają teraz zakres jego odpowiedzialności. Zgodnie z art. 66 §1 Kodeksu wykroczeń za bezpodstawne wywołanie alarmu lub zgłoszenie nieprawdziwej interwencji grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 1500 zł.
KPP w Grajewie
środa, 2 kwietnia 2025
środa, 2 kwietnia 2025
jak stary tak głupi no ale za głupotę się płaci szkoda tylko że 1500zł bo powinno być 14 razy 1500 bo 14 stu policjantów było zaangażowanych
1500 PLN - śmiech na sali. 14 osób opłacanych z podatków traciło czas. Inna sprawa czy znaleźliby sobie lepsze zajęcie. Należałoby ten czas wycenić, przemnożyć razy 10 i taką karę nałożyć. Jeden raz, drugi raz, trzeci raz i może skończyłoby się pajacowanie, jakby wieść gminna się rozeszła, ile to takie pajacowanie kosztuje.
Myślałem że tylko małolaty mają głupie pomysły..