Wiadomości

  • 29 komentarzy
  • 13078 wyświetleń

Potyczki Szpitala z NFZ

NFZ wbrew zdrowiu pacjentów?

Podlaski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia w Białymstoku oszczędza pieniądze na zdrowiu pacjentów. Takie wnioski można wysnuć słuchając opowieści dyrektorów szpitali, którzy nałożone na ich placówki kary uważają za niesłuszne i nieuzasadnione.

Konieczny wybór
- Dla przykładu, żeby nie odsyłać ludzi do domu z przysłowiowym kwitkiem, pacjentkę z zapaleniem narządów miednicy mniejszej nie mogąc leczyć według koniecznej procedury bo brak jej w kontrakcie, leczyliśmy według procedury leczenia otrzewnej miednicy mniejszej – mówi Grzegorz Dembski, dyrektor grajewskiego szpitala. - Zawsze wybieramy zbliżoną procedurę leczenia jaką zawiera nasz kontrakt z NFZ. Niestety, kontrolerzy funduszu zakwestionowali nasz sposób leczenia i sugerowali leczenie tak jak kolki jelitowej bo to tańsze. Nasi lekarze niestety nie mogą ryzykować utraty zdrowia, a może nawet życia pacjentów.

Sąd Najwyższy zobowiązał
Okazuje się, że prawdopodobnie dyrektor i lekarze mają rację. Jak twierdzą, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2006 roku nakazuje Narodowemu Funduszowi Zdrowia zwrot pieniędzy szpitalom za świadczenia wykonane ponad limit kontraktowy, w przypadkach wystąpienia zagrożenia zdrowia lub życia ludzkiego. Z kolei drugi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2006 roku wręcz  zobowiązuje NFZ do zwrotów za świadczenia ponad limity.

Kto chce upadłości szpitala
Grajewski szpital i tak jest zadłużony i ledwie, przy wsparciu lokalnych samorządów, wiąże przysłowiowy koniec z końcem. Co NFZ zaproponuje leczonym dotychczas w Grajewie pacjentom, gdy szpital ogłosi upadłość? - Czy będziemy zmuszani do szukania pomocy w innych, nieraz odległych miastach? – pyta pan Henryk, sześćdziesięciolatek z Grajewa i były pacjent szpitala. – Czy na kontrole po zakończeniu leczenia, mnie emeryta, zmuszą do wycieczek w poszukiwaniu innych szpitali? Dlaczego ktoś chce rozwalić nasz szpital?

Donos czy zwykła informacja
- Kontrola placówki w Grajewie w 2009 roku została przeprowadzona na wniosek Prokuratury Okręgowej w Łomży i dotyczyła realizacji umów w latach 2005 - 2008 na oddziałach szpitalnych: ginekologiczno - położniczym, chorób wewnętrznych i chirurgii ogólnej oraz w poradniach specjalistycznych: ginekologicznej i okulistycznej – informuje Iwona Mosiej z sekcji informacji POW NFZ.  NFZ nakazał szpitalowi zwrot ponad 302 tys. zł z tytułu nienależnie opłaconych świadczeń z lat 2005 - 2008 oraz nałożył karę umowną. Szpital skorzystał z prawa zgłoszenia na piśmie do Dyrektora POW NFZ zastrzeżeń do treści wystąpienia pokontrolnego.  Ten na zastrzeżenia odpowie do 10 grudnia 2009 roku.

Z nadzieją, że dowiemy się, zapytaliśmy prokuratora okręgowego, co było przyczyną zlecenia kontroli? – W sierpniu 2008 otrzymaliśmy informację o istniejących nieprawidłowościach w realizacji umowy z NFZ i wszczęliśmy dochodzenie w tej sprawie – informuje Maria Kudyba, prokurator Prokuratury Okręgowej w Łomży. – Podlaskiemu oddziałowi NFZ W Białymstoku zleciliśmy przeprowadzenie kompleksowej kontroli dokumentów w szpitalu. W tej chwili z uwagi na procedury kontrolne dochodzenie jest zawieszone.  Niestety pani prokurator nie udzieliła informacji kto powiadomił prokuraturę.


janek kalinowski

foto: Grzegorz Dembski, dyrektor Szpitala Ogólnego w Grajewie.

 


piątek, 30 września 2022

Odwołane VI Regaty Żeglarskie OSP

czwartek, 29 września 2022

Ełk. Samochód osobowy uderzył w budynek

Komentarze (29)

Co nam dadzą w zmian za szpital? Aż strach myśleć o podróżach grajewiaków w poszukiwaniu zdrowia.

...i wcale się nie dziwię, że ludzie piszą takie niekorzystne opinie o naszym szpitalu w Grajewie. Sama doświadczyłam tego w jaki sposób obchodzi się z chorym człowiekiem. Skierowanie do szpitala, izba przyjęć, tam spędzenie kilka godzin, nawet cały dzień....bo przecież lekarze pracują, potem "badanie"... i już jest się "zdrowym"- istny cud...albo - następnego dnia inny szpital, albo...Zakład Pogrzebowy Kamińscy... Nie ma czego rozpaczać, że zamkną szpital.... może to czegoś nauczy tzw "akordzistów". A do "młodego" aż tak odległe te podróże nie są.... Ełk, Białystok, to w zasięgu ręki, tam człowiek chory traktowany jest jak Człowiek a nie jak "zło konieczne", albo
"przerywnik w obiedzie". Pozdrawiam.

W wielu ośrodkach NFZ siedza malkontenci i ignoranci.Biora kupe szmalu i w nosie maja szpitale.Leczenie chorych w szpitalach sprowadzili do absurdu a szpitale traktują jak fabryki guzików.Rząd jaki jest każdy widzi. Sejm zajmuję sie raczej własnymi sprawami. Reforma zdrowia leży w gruzach i nieprędko coś sensownego zostanie uchwalone w tej sprawie. Ludzie obudżcie się z letargu i zacznijcie w zorganizowanej formie i grupach domagać sie swoich praw. Bo inaczej cofniemy sie we wszystkim do epoki kiedy leczyły ludzi tzw.szeptuchy i znachorki. Niech przynajmniej radni Rady Powiatu obudza się i wesprą szpital. Z poważaniem.

Do Vany; kobieto piszesz takie brednie że aż szkoda nie wiesz więc nie wprowadzaj ludzi w błąd we wrześniu byłem w Ełku i mam zaklepany zabieg kolana na 1 marzec 2010 r a w Białymstoku klinika ortopedyczna prawdopodobnie jest pusta bo dawno wyczerpali limity

nie przeszkadzajcie pracować naszym grajewskim władzom samorządowym gdyż one mają ważniejsze problemy niż ratowanie jakiegoś tam podrzędnego szpitala który nie przynosi dochodów do miejskiej kasy .Oni muszą myśleć jak podnieść czynsze w TBS Z 8 ZŁ. na 12 zł koszty wywozu śmieci gdzie i komu podnieść jakiś podatek itp...

Ja proponuję aby przyjąc do pracy do szpitala jeszcze więcej dzieci pracowników, znajomych pracowników itp. osób a następnie proponuję, zresztą nie ja pierwszy zabrac dla pielęgniarek i położnych trochę pensji na rzecz długów szpitala a gdy to wszystko nic nie pomoże to najlepiej będzie go zamknąc. Ludzie popatrzcie jaka to jest komedia i to nie w jednym akcie. Większośc pracujących osób w szpitalu to dzieci pracowników lub dzieci znajomych pracowników. Taka przechowalnia, drugi pośredniak. Szpital tonie w długach i proponuje się w/w pielęgniarkom i położnym obcięcie pensji na rzecz niby tych długów. Związki zawodowe milczą bo mają związane ręce gdyż dzieci związkowców również tam pracują. Organizowane są akcje charytatywne, zbiorki pieniędzy na ratowanie szpitala. Pytam się po co?? Dla kogo?? Dla Pana Dyrektora?? Pana Starosty który patrzy na ten .... łaskawym okiem?? Ludzie nie dajcie się tak oszukiwac, nie dajcie sobie mydlic oczu. Źle stało by się dla naszego miasta gdyby szpital został zamknięty a nawet niektóre jego oddziały. Ale źle dzieje się już i zawsze się źle działo. .... ...

Do grajewianina. To Ty nie wprowadzaj w błąd ludzi. A zapomniałeś, że w naszym Szpitalu jest Ortopedia, z tego co wiem operacje są planowane już na styczeń, początek stycznia, więc może udaj się tam? Bedze szybciej. A ja nie pisałam o konkretnym oddziale, tylko o tym jak to na Izbie Przyjęć zostaje przyjmowany pacjent, siedzi tam po kilka godzin aż ktoś go zbada, wpisze do księgi, itp. jedynie co bez kolejki są odsyłane kobiety na oddział ginekologiczny nie pomyl tylko z porodówką. A teraz sobie wyobraź kogoś z dusznością, być może i z niewydolnością krążeniową...który czeka ponad 4 godziny na przyjecie na oddział, wysłany z swej poradni na szybko do szpitala, gdyby nie było z nim osoby towarzyszącej i z samochodem, poradnia była gotowa wezwać karetkę, bo stan był niestabilny.... ale no cóż.... Trza w "cuda" wierzyć....gorzej tylko potem wytłumaczyć rodzinie dlaczego ich członek rodziny ....np umiera, albo stan jest krytyczny w innym szpitalu? I jak? I czyżby znów komuś zabrakło wyobraźni? Ponoć dzieci mają bujną wyobraźnie, może co niektórzy lekarze powinni pobierać nauki od dzieci. Pozdrawiam.

Skoro już Pracownik Biurowy podjął taki temat to może i ja dorzucę parę groszy do tego wątku. Sprzątaczki.... kilka lat temu dla ratowania szpitala zrzekli się wynagrodzenia za dni świąteczne i niedziele. To samo zrobiły też i pielęgniarki. Ale.... potem pielęgniarkom przywrócono to...sprzątaczkom już nie. I kiedy jedna z pan sprzątaczek odchodziła na emeryturę, złożyła sprawę do Sądu pozywając szpital o zwrot za dni świąteczne i niedziele, oczywiście wygrywając tę sprawę, ale tym samym otworzyła drogę swym koleżankom z pracy, że o to można domagać się w Sądzie i wygrać. I kiedy panie sprzątaczki weszły na tę drogę to zaczęła się tzw "łapanka" zostali pojedynczo "wyłapywani" i podsuwano im pisemko do podpisania, że godzą się na to, że nie będzie płacone za niedziele i Święta, albo....zwolnienie z pracy. To są matki, żony, często są jedynymi żywicielami rodziny.... podpisali zgodę... bo gdzie teraz kobieta 50 letnia np znajdzie pracę. To szykanowanie człowieka. Dlaczego pielęgniarkom przywrócono a sprzątaczkom nie????. Ok, skoro mają w angażu o pracę napisane stanowisko pracy Sprzątaczka... w szkole np też panie sprzątające mają tak samo napisane w angażu....ale one niedziele i Święta mają WOLNE!!!!!. Pytam się.... czy tylko sprzątaczki mają ratować szpital i ile lat....i za co???? Jakim kosztem to się odbywa. Do tej pory się milczało, albo się mówiło na przerwie na papierosa...bo każdy się bał, że zwolnią z pracy, że doniesie się dalej. Ale dość już tego!!! Sprzątaczka nie podniesie szpitala z długów, i tak za wiele już ma na swym karku do roboty. w swych obowiązkach ma wpisane tylko sprzątanie sal, umycie szafek, podłogi, toalet, zmiany łózka po wyjściu pacjenta...choć z tym to jest różnie, bo pościel powinna zdjąć już pielęgniarka, a sprzątaczka ma tylko umyć łózko, zdezynfekować je...i je tak pozostawić , a pielęgniarka nawleka czystą pościel. Tak jest np w Akadami Medycznej w Gdańsku. Dlaczego sprzątaczka ma wylewać mocze z cewników, podawać basen pacjentom, ....to wszak rola pielęgniarki albo opiekuna medycznego. Albo zbierać rozrzucone pampersy po sali...mimo iż leżą worki na parapecie...ona tylko powinna wziąć worki z sal i wynieść do brudownika. Dlaczego w Grajewskim szpitalu tego się nie przestrzega? Niebawem sprzątaczka stanie się jak pielęgniarką oczywiście w obowiązkach bo w siatce płac czy jak kto woli w wypłacie będzie nadal sprzątaczką za niecałe 900 zł. I pytanie: gdzie tu sprawiedliwość??? Dlaczego nikt tych sprzątaczek nie broni, nie walczy o ich prawo do zapłaty za święta i niedziele??? Gdzie są ich związki zawodowe??? Bo wszak płacą składki na związki, ok 12 zł miesięcznie.... przez rok to się uzbiera tego 144zl. a na święta i to tylko Bożego Narodzenia "rzucą" 50 zł, no w tym roku było ponoć 90 zł....cud ;). Czy znajdzie się ktoś w tej społeczności grajewskiej kto ustanie po stronie sprzątaczek? Kto im pomoże walczyć o swoje, bo to są przecież ich pieniądze zarobione. A może znajdzie się ktoś odważny i zadzwoni do Pana Wajs z radia zet, jest dobry w takich nietypowych sprawach ;). Pozdrawiam.

No ja uważałem do tej pory, że w Polsce nie ma już cenzury ale widocznie pomyliłem się bardzo. Czyżby redakcja e-grajewo skróciła mój wywód?? Jeśli tak to przykro mi bardzo...no chyba że to mój błąd i przez nie uwagę sam skasowałem....Kończąc wiec to co zacząłem chciałem jeszcze dodac, że jak już wcześniej wspomniałem, źle stanie się jeśli dojdzie do likwidacji naszego szpitala lub likwidacji niektórych oddziałów ale czy dobrze będzie jeśli ta nienormalna sytuacja trwac będzie w dalszym ciągu?? .. Zamknięte oczy Pana Starosty i przyzwolenie na takie działania. Chyba lepiej stanie się jak to wszystko wreszcie padnie i zdechnie bo i tak wszystko do tego zmierza. Odetchniemy przynajmniej wreszcie wszyscy, pogodzimy się z tym z czasem, pielęgniarki i położne poradzą sobie bo wszędzie znajdą sobie pracę....nie wspominając już o lekarzach. Szkoda mi tylko wszystkich znajomych i dzieci pracowników szpitala-pośredniaka.....co stanie się z nimi?? Gdzie znajdą zajęcie....??? Może Pana Starosta znajdzie coś dla nich.....wierzę w to bardzo...Wspominałem wczoraj również o szpitalu w Augustowie-jak, co i do czego tam doszło i oczywiście kto miał na to wielki wpływ ale i to chyba niechcący skasowałem pisząc, bo jakoś dziś nie mogę się tego doczytac...trudno. Kończąc życzę wszystkim powodzenia. Udanych zebrań związkowych i akcji na rzecz ratowania szpitala. W sumie wy wszyscy, tak wy, wszyscy pracownicy szpitala-pośredniaka jesteście winni tej całej sytuacji. Korupcja, łapówy, znajomości, układy...to wszystko wasza zasługa, sami do tego doprowadziliście. A najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że dziś krzyczycie a zarazem musicie milczec bo wszyscy siedzicie w tym dziwnym układzie i macie związane ręce. Musicie więc sobie sami poradzic z tym i wcale mi was nie jest żal. To jest wasza nagroda za całokształt. Pozdrawiam i mimo wszystko życzę wszystkim Wesołych Świąt. Mam tylko nadzieję, że redakcja e-grajewo nie ocenzuruje znów tego co napisałem. Do usłyszenia.

do 'Vana'
jestem Grajewianka, ale obecnie nie mieszkam w Grajewie. pomysl kobieto (?) o czym ty w ogole piszesz. czy, gdyby twoje zycie bylo zagrozone, wolalabys czekac na ambulans z Grajewa czy moze z Elku lub Bialego??? pomysl dwa razy zanim cos napiszesz.

do pracownika biurowego: Nie wiem czy zauważyłeś ale w większości zakładach tak jest, że zatrudnia się rodzinę i znajomych

Vana nikt nie pomoże gdyż burmistrz i starosta nie klepią się po plecach ze sprzątaczką a z dyrektorem szpitala musicie same walczyć o swoje prawa ja jutro mam iść do naszego szpitala na ustalenie trzeciego terminu zabiegu i jeśli mnie zpławią to już ustaliłem telefon do rzecznika praw pacjenta i tam zgłoszę ten problem ..

Do "oburzonej" ja też jestem z Grajewa, i byłam tak załatwiona na naszej Izbie przyjęć, to Ty pomyśl kobietą co piszesz.... I akurat moje życie było zagrożone...a lekarz to sobie po prostu olał, gdy następnego dnia trafiłam do innego szpitala zaczęto mnie diagnozować , leczyć a mogło być inaczej.... jeden dzień czasem jest tą "złotą minutą". I zanim coś napiszesz Oburzona to pomyśl albo przeczytaj uważnie komentarz tej osoby co komentujesz. Pogotowie nasze a Izba przyjęć to dwie oddzielne formy czy jak wolisz Instytucje. Pogotowie należy do Łomży...;) a nie do naszego Szpitala. Nie będę tu sypać nazwiskami...ale jeszcze będzie czas aby to zrobić. ;)
A teraz do Grajewianina...otóż widzisz kochany...już wykonał ktoś telefon do Pana Janusza Wajsa. Jednak są wśród nasz ludzie odważni, i tacy którym i ten szary człowiek jest Człowiekiem a nie tylko niższą sferą, czy parobkiem.
Pozdrawiam

Do pracownika biurowego:Zgadzam się z tobą w 100% dlaczego związki nie walczą aby pobory wpływały na czas tylko są przetrzymywane a potem z procentu jakie urosły są opłacane za nasze pieniądze długi.Jedna z córek związkowca powiedziała, że jest pewna ,że jej nie zwolnią.Dlaczego znów straszą nas zwolnieniami,przecież są osoby ,które mogą już odejść na emeryturę,dlaczego w tym kierunku nic nie robią.
Mam pytanie :Gdzie są nasze pieniądze socjalne? ,dlaczego nie są wypłacane dla pracowników tylko znów mamy się zrzekać ? z jakiej racji.
Poco są przyjęcia do pracy przez przedłużenie stażu na stałe?Niech zwolnią tych,którzy pracują jeden rok 2 lub 3.

Do zasłużonego pracownika szpitala. A to nie jest tak z tymi przedłużeniem terminu wypłaty bo chodzi o ZUS?... Coś mi się kiedyś tak obiło o uszy jak byłam u koleżanki, i miało to być na jakieś dwa miesiące... chyba ktoś tu nie potrafi liczyć...ale mniejsza o to.Tylko czy wtedy i pracownikom zwrócą za odsetki jakie im bank nalicza z niespłacone w terminie raty... Ciekawe, co?? Ale masz rację...gdzie są socjalne pieniądze pracowników szpitala??? Z tego co wiem w tym roku nic nie dostali...poza kompletem pościeli, no cóż przynajmniej na święta będzie czysta pościel ;p. A co do tych co maja już czas na odejście na emeryturę, to fakt to mogliby już iść i dać tym samym szansę na pracę innym, młodszym, tu mowa też i o lekarzach, nie tylko pielęgniarkach czy sprzątaczkach. A przecież są lekarze w szpitalu na emeryturze i pracują nadal w szpitalu na pól etatu. Mogliby im zabrać jakąś część wypłaty na to ratowanie szpitala. Wiesz, a co do tych zwolnień tych osób co pracują dwa lata czy trzy.... Ty może nie jesteś w takiej sytuacji ale moi znajomi tak ,i wiesz co....w domu jest horror, bo jak wtedy utrzymać rodzinę? A co do tych związków to wcale one nie powinni być...bo związki swoje gadają a pielęgniarki czy sprzątaczki swoje, nie rozumieją się wcale, albo nie chcą się rozumieć i nic usłyszeć związki chcą aby cicho siedzieć, nic nie mówić, o nic nie walczyć...no pewnie, bo każdy na dobrej posadce dba o swój tyłeczek, więc po co im się aż tak wychylać? Czy słyszałeś kiedykolwiek aby syty zrozumiał głodnego? Bo ja jeszcze tego nie usłyszałam ani nie doświadczyłam. Zasłużony pracownik biurowy podobasz mi się w swej wypowiedzi, tak samo jak i pracownik biurowy, bo choć raz ktoś odważył się mówić prawdę co się dzieje w szpitalu, może w końcu ktoś się tym zajmie....i bez poklepywania pleców jak to pisał grajewianin. Pozdrawiam

Kieruję do wypowiedzi VANY: Piszesz o obowiązkach sprzątaczki w szpitalu w Grajewie i porównujesz z Akadenią Gdańską, ale nie wiesz tego, że tam pielęgniarka ma pomoc pielegniarską i nie wywozi ciał pacjenta. Od tego są specjalni ludzie. Pielegniarki wykonują wiele czynności, które do nich nie należą i się z tym godzą, ponieważ nie stać naszego szpitala na dodatkowe etaty. Piszesz o sprawiedliwości w zarobkach. Sprzątaczka 900 zł a pielęgniarka z dyplomem 1200 zł. Jak sądzisz jest to sprawiedliwe? Z jednym co mogę się zgodzić, że administracji przybywa.

zasluzony praownik jak juz tak sie zasluzyles to idz na emeryture i daj pracowac innym ......w spokoju gryziesz reke ,ktora cie tyle lat karmila.......

Do Renaty piszesz głupoty bo żadna pielęgniarka nie zarabia 1200 w Grajewie tylko 1800 albo i więcej a sprzątaczka nie całe 900 a zbytnio się nie wysili ze swoja praca bo są bardzo zmęczeni piciem kawy a jak muszą zmienić pampersa to się wydzierają na pajeta ze powinna rodzina siedzieć i zmieniać.

Ala, masz rację, często tak jest, że stoi pielęgniarka przy brudowniku i krzyczy na cały korytarz "salowa basen" a salowa w tym czasie jest na drugim końcu korytarza, albo w kuchence, albo zmywa inną sale, więc zostawia mop i "biegiem" idzie po ten basen, podnosi pupę pacjenta i usadawia go na tym basenie...choć nie jest to jej obowiązek. A co do Renaty, to zajrzyj choć raz na oddział wewnętrzny i zobacz co tam robi sprzątaczka, ona też wywozi ciało pacjenta, jeździ 3 razy co ja mówię 6 razy dziennie po posiłki, bo potem musi zwieźć ten "wózek" do myjni. I często jest tak, że same muszą rozdać posiłki...bo oczywiście pielęgniarek jest czasem 4 na jednym odcinku i żadna nie ma w tej chwili akurat czasu na rozdanie posiłku. A czy TY Reniu zechciałabyś aby sprzątaczka nałożyła na talerz i podała Ci np II danie, widziąc, że przed paroma minutami myła obesrany kibel? Bo ja nie. Więc pomyśl co piszesz, a najlepiej zajrzyj na jakikolwiek oddział i zobacz. Ala zgodzę się z Tobą co do tych zarobków, z mej rodziny pracuje pielęgniarka w szpitalu...i zarabia prawie 2 tyś. A sprzątaczka która nie ma stażu znaczy się taka młoda osoba to ma tylko po odciągnięciu wszystkich składek, oczywiście na związki też ok 898 zł miesięcznie. I jak Reniu zadowolona jesteś? I proszę Ciebie Reniu nie pisz potem, że było im się uczyć... są wśród nich dziewczyny po studiach, albo na studiach, są to mądre dziewczyny...ale nie każdy ma farta siedzieć za biurkiem na cieplej posadce ;) No ale ja tu podjęłam wątek aby szpital przywrócił sprzątaczkom płacenie za niedziele i dni świąteczne.....i jakoś ucichło w tej sferze. No cóż...sprzątaczka jest nikim, choć kiedyś ktoś bardzo mądry powiedział, że "bez sprzątaczek nie istniałby oddział...." . Hmmmm.....zależy w jakim kontekście ta osoba to powiedziała, czy dlatego, że oddaje co miesiąc swe pieniążki zarobione za dyżur w niedzielę i święta, a może czy dlatego, że jest bardziej potrzebna na oddziale pacjentowi niż np....pielęgniarka ;).
Pozdrawiam :)
Ps. ....może zostanę rzecznikiem sprzątaczek... hehe :))). Pozdrawiam Was dziewczyny i walczcie o swoje, bo to się Wam należy.

Vena ,dobrze piszesz ale sa tez inne grupy osob pracujace w szpitalu i rowniez nie maja placone w niedziele i swieta a pracuja ciezko.To tylko zaniedbanie kadr lub zwiazkow?Jednak oni nie uratuja szpitala a wolnych dni brac nie bedziemy.

Weronika, ale możemy o to walczyć. Dlaczego przywrócono to pielęgniarkom a reszcie nie? Wszak jak jest dyżur w niedziele czy w święta to jest i pielęgniarka, sprzątaczka, konserwatorzy, lekarze, chociaż oni ot mają tzn lekarze płacone za dyżury. A reszta nie!!. Czy ta reszta jest w czymś gorsza? Nie!!. Więc trzeba zawalczyć o swoje, albo po prostu nie pracować w święta, dać ten czas rodzinie. Piszesz, że wolnych dni nie będziemy brać... wolnych ale jakich: bezpłatnych, tzw urlopu bezpłatnego? Chyba nie wszyscy wiedzą, że jeden dzień takiego urlopu kosztuje pracowników miesiąc pracy.... i Ci dobrze wiedzą o tym co są w trakcie naliczania lat na emeryturę, prawda?
Weroniko, Alu i inni.... ileż jeszcze będziecie cicho siedzieć?? Mówisz Weroniko, że zaniedbanie kadr.... może, ok, ale jak wyżej tam pisałam, kiedy jedna z pracownic wyszła z tym do sądu i wygrała to, a tym samym inni zaczęli iść do sądu....to zaczęto takich pojedynczo wyłapywać i podsuwać im pismo do podpisania, wcześniej już o tym pisałam. Wiec może problem nie tkwi w kadrach tylko deczko wyżej...... kierownictwo....????
Pozdrawiam

Do pani sprzataczki,czy chce pani zarabiac tyle co pielęgniarka?to dlaczego pielgniarka nie zarabia tyle co lekarz?

Jana: to Twoje pytanie można zadać inaczej, dlaczego lekarz nie zarabia tyle co dyrektor? A czy zapytałaś się sprzątaczek czy chcą one zarabiać tyle co pielęgniarki? One chcą tylko aby im szpital przywrócił to, co kiedyś im zabrał, obiecując, że to tylko przejściowe, dla ratowania szpitala. Skoro pielęgniarkom przywrócił to dlaczego sprzątaczkom nie? Czy sprzątaczki to już "podludzie"??? Nie!!!. Więc....?? One tylko tego się domagają, a co z urlopami? Miało być płacone ...ponoć I termin miał być to wrzesień, potem listopad....i co? Kończy się rok.... i zero. A gdzie socjalne? Tylko nie pisz Jana, czy ktokolwiek inny, że tylko "ponauczali" się, że im za wszystko się "należy" Nie!! To nie tak, każdy z ludzi pracujących obojętnie w jakiej branży czy w zawodzie, pragnie a w sumie to i się należy mu godziwie zarabiać, mieć adekwatne zarobki do swej pracy. Przypatrz się Jana takiej urzędniczce w biurze.... rano o 8 kawa, potem burknięć kilka na klienta, potem znów kawa, potem ploteczki z koleżanką w pokoju, albo robienie sobie paznokci...no może potem popatrzy trochę w komputer, poprawi makijaż, bo wszak chodzi o renomę np firmy. Kończy pracę o 14, 15, wraca do domu "zmęczona " wszak 8 godzin musiała siedzieć na krześle. A zarabia ile.... była tu kiedyś tabela płac, sprzątaczka czy pielęgniarka musiałaby na jej jeden miesiąc pracować 3-4 miesiące. I co? Kto się tu bardziej napracuje ona, czy pielęgniarka i sprzątaczka? Chyba Ci dwaj ostatni. Prawda? I prace maja bardziej odpowiedzialną, bo odpowiadają za człowieka. A rodzina pacjenta wie jak ma i gdzie rościć sobie prawa do odszkodowania, więc pomyśl Jana jaka ciąży na pielęgniarkach odpowiedzialność. Sprzątaczki nie chcą zarabiać tyle, co pielęgniarki, same chcą, aby te różnice były widoczne, i aby pielęgniarek praca była doceniona....ale i sprzątaczki domagają się swego....za niedziele i dni świąteczne. Jeżeli pielęgniarki strajkują.... jakoś ich ktoś zauważa....a sprzątaczki? Wszak na ich miejsce są inni, do tego nie trzeba mieć żadnej szkoły.... pokażą gdzie stoi mop, jaki płyn itp, i sio do pracy. Więc po co walczyć o sprzątaczki? Po co im podnosić wynagrodzenie, wszak na ich miejsce są chętni następni, a może ci nowi nie będą się domagać swego jak te, a może uda się ich zastraszyć, omamić...???. Ktoś kiedyś powiedział, pan W, że sprzątaczce nie należy się żadna podwyżka wypłaty, je tylko należy się worek śmieci. Ale ten pan W zapomniał o jednym....że kij ma dwa końce, i kiedyś ten worek śmieci będzie należał się jemu. Jana, życzę Ci powodzenia abyś zarabiała godziwie gdziekolwiek pracujesz i zrozum tych mniejszych, że one też mają prawo walczyć o to, co im się prawnie należy i jest to wypracowane ich własnymi rękami. A tak na marginesie wyjaśnię, że nie jestem sprzątaczką w szpitalu, ale kimś kto jest bystrym obserwatorem i wie co się dzieje w szpitalu, i ma się wielu znajomych....w szpitalu też. Pozdrawiam :)

Nikt nie chce zarabiac tyle co pielegniarka czy lekarz. Chodzi tylko o fakt ,jesli placa innym za soboty i swieta to dlaczego nie wszystkich to obejmuje?

Weronika no właśnie? Więc może czas to zmienić? Wiadomo, że w szpitalu musi być personel i w niedziele i w święta. Nie wiem jak jest np w Mleczarni, choć tam jest też praca zmianowa, czy nawet w Płytach, ale jest jeszcze energetyka, komunalka....i inni. Ale ja skupiłam się na szpitalu z tego względu, że ktoś kiedyś im to zabrał, obiecując, że to wróci...innym dał, a sprzątaczkom nie....a to już trochę nie fer.... ktoś tu oszukał ludzi....

Czy to prawda o tych dzieciach pracowników i to że tworzy się dla nich specjalne etaty? Co za bogata instytucja? a mówiono,że grożą zwolnienia .

Zwolnic trzeba osoby co maja emeryture i dalej pracuja .. .Tu mozna zaoszczedzic.

czyzby cenzura ?GDZIE MOJE KOMENTARZE/

Czy naprawdę dla szpitala są potrzebni nowi pracownicy bez kwalifikacji tylko dlatego,że to dzieci pracowników? Przecież dla nich nie ma chyba wakatów? A może by tak okulistę, stomatologa?

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.