Praca zdalna wydaje się całkiem wygodna. Nie ma tu żadnych dojazdów, możesz popracować w piżamie, a i grafik potrafi być elastyczny. Tylko że ta wolność nieraz zamienia się w brak jakiejkolwiek rutyny. Wstajesz pięć minut przed pierwszym spotkaniem, łapiesz kawę z kuchni i siadasz przed ekranem mocno zaspany. Brzmi znajomo? Czas to zmienić.
Pierwsza myśl dla osób pracujących z domu to „w końcu mogę się wyspać!”. Problem w tym, że nieregularny rytm snu rujnuje wszystko inne. Twój mózg potrzebuje przewidywalności, bo po prostu tak jesteśmy skonstruowani. Ustal konkretną godzinę pobudki i się jej trzymaj. I to nawet w weekendy!
Nie chodzi o to, byś wstawał o 5 rano, jeśli pracę zaczynasz przykładowo o 8. Chodzi o to, byś był konsekwentny. Pobudka już 30 min szybciej przed otworzeniem laptopa (jak tego z serii Omen: https://www.neonet.pl/komputery/laptopy/f/20806-seria:hp-omen.html ), da Ci szansę trochę się porozciągać, zrobić poranną toaletę i wypić kawę, zanim wpadniesz w wir zadań.
To chyba najtrudniejsza rzecz do opanowania z tej listy. Telefon służbowy leży przy łóżku, dzwoni budzik, sięgasz po smartfona i… już na dzień dobry przeglądasz powiadomienia służbowe. W ten sposób tracisz kontrolę nad własnym porankiem.
Wspomniane wcześniej pierwsze 30 minut powinny być dla Ciebie. Odłóż telefon do ładowania w innym pokoju, jeśli musisz. Skup się na bardziej przyziemnych rzeczach; umyj twarz, napij się wody, zjedz pożywne śniadanie. Niech Twój mózg budzi się powoli, we własnym tempie. I to jeszcze zanim zaczniesz reagować na czyjeś pilne sprawy.
Jeśli jest coś, co przy pracy zdalnej szybko się zaciera, to zdecydowanie są to granice między codziennym życiem a pracą. Nagle okazuje się, że śniadanie, zamiast jeść przy stole, to jesz przy laptopie. Rozumiemy te pokusę; w końcu takie rozwiązanie wydaje się szybsze, a Ty przy okazji możesz nacieszyć się nowym laptopem z serii Acer Nitro: https://www.neonet.pl/komputery/laptopy/f/20806-seria:acer-nitro-5.html . Jednym okiem podziwiasz świecącą się na wszystkie kolory klawiaturę, drugim zerkasz na komunikator w pracy… a z czasem to już w ogóle zapominasz o tym, żeby to śniadanie zjeść.
Śniadanie to moment, żebyś naładował swoje akumulatory. I to dosłownie. Mózg potrzebuje glukozy, żeby działać. Ty z kolei potrzebujesz chwili na mentalne przygotowanie się do dnia. Sięgnij po pożywny omlet z warzywami, czy naładowaną witaminami z owoców owsiankę i usiądź przy stole. To nie jest strata czasu. Dzięki temu łatwiej będzie Ci się skoncentrować przez kolejne godziny.
Praca z kanapy czy z łóżka brzmi naprawdę kusząco. Jednak nie jest to do końca najlepszy pomysł. Przez pierwszy tydzień może i jest fajnie, ale po tygodniu nie będziesz zbyt produktywny, a i zaczną Cię boleć plecy. Potrzebujesz mieć konkretne miejsce w domu, w którym Twój mózg będzie wiedział, że teraz czas na pracę.
To wcale nie musi być osobny gabinet. Wystarczy kącik w salonie czy stolik przy oknie. Ważne, żeby zawsze było to to samo miejsce. Postaw tam swój laptop jak ten z serii ASUS Tuf: https://www.neonet.pl/komputery/laptopy/f/20806-seria:asus-tuf-gaming.html . Pamiętaj, żeby ekran był na wysokości oczu. Przygotuj też wszystko, co Ci się przyda, czyli ładowarkę, notes i butelkę wody. Im mniej musisz wstawać po drobiazgi, to lepiej utrzymasz flow.
Artykuł Sponsorowany
poniedziałek, 29 grudnia 2025
sobota, 27 grudnia 2025
Komentarze (0)