Powalone na tory i jezdnię drzewo w miejscowości Siedliska gm. Ełk spowodowało kilkugodzinne utrudnienia w ruchu. Ustalenia wskazują, że drzewo upadło w sposób niekontrolowany w wyniku błędu 19-letniego pilarza.
W Siedliskach podczas wycinania drzewa (10.02.2026 r.) przez 19-letniego mężczyznę doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W wyniku błędu mężczyzny drzewo spadło w sposób niekontrolowany na przejazd kolejowy, w chwili, gdy przejeżdżał przez niego samochód osobowy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Pilarz był trzeźwy.
Upadające drzewo uszkodziło elementy infrastruktury kolejowej, a także całkowicie zablokowało jezdnię. W konsekwencji doszło do poważnych utrudnień w ruchu, które trwały przez kilka godzin.
Na miejscu pracowały służby ratunkowe, policjanci oraz służby techniczne, które zabezpieczały teren i usuwały powalone drzewo.
Obecnie policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
piątek, 3 kwietnia 2026
piątek, 3 kwietnia 2026
Dać młodemu piłę do ręki..
Przecież wiemy wszyscy że jest ślisko. Drzewo upadając pośliznęło się i poleciało nieco w bok.
Ja mam 40 a jeszcze piły w ręku nie miałem.
Uczymy się na błędach ,za mało doświadczenia do takiego drzewa
Krzysztof nie masz się czym chwalić. Gdzieś trzeba zdobyć doświadczenie, niestety tym razem to dość kosztowna nauka. W tym nieszczęściu dobrze, że nikomu nic się nie stało.
Teraz już wie że to nie takie proste i nie każdy się nadaje do tego
Kiedyś miałem podobne zdarzenie. Przede mną upadło drzewo na drogę. Wjechałem w niego, samochód został uszkodzony. W ciągu 5 minut przyjechała straż pożarna i po następnych 5 minutach droga była przejezdna.
W tym przypadku trwało kilka godzin - żart jakiś.