sobota, 25 maja 2024

Wiadomości

  • 3 komentarzy
  • 11955 wyświetleń

Okazja czyni złodzieja

 

Policjanci z Kolna w pościgu zatrzymali złodzieja, który po pijanemu z jednej z posesji ukradł toyotę. Mężczyzna tłumaczył się funkcjonariuszom, że skusiły go do tego kluczyki pozostawione przez właściciela w stacyjce auta. Teraz 29-latek przed sądem odpowie nie tylko za kradzież pojazdu ale również za kierowanie nim w stanie nietrzeźwości.

Późnym wieczorem dyżurny kolneńskiej komendy Policji otrzymał telefoniczny sygnał o kradzieży wartej 30 tysięcy złotych toyoty rav4. Do zdarzenia doszło w miniony piątek na jednej z posesji przy ul. Księcia Janusza. Ze zgłoszenia 47-letniego mieszkańca Kolna wynikało, że godzinę wcześniej zaparkował na jednej z posesji i wychodząc z samochodu w otwartym aucie pozostawił kluczyki w stacyjce. Natychmiast sygnał o zdarzeniu został przekazany do wszystkich patroli, które rozpoczęły poszukiwania skradzionego pojazdu. W międzyczasie dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Kolnie odebrał kolejny sygnał  dotyczący toyoty rav 4. Tym razem jadący trasą prowadzącą w kierunku Pisza kierowca skarżył się na mknącego takim właśnie autem pirata drogowego i jego niebezpieczne wyczyny na drodze.  Policjanci szybko skojarzyli oba te zdarzenia, informując o nich również mundurowych z województwa Warmińsko-Mazurskiego.  Niedługo potem, gdy uciekinier zorientował się, że jest ścigany przez współdziałających funkcjonariuszy zawrócił usiłując przedostać się w kierunku Kolna. Jednak w Balikach drogę zatarasowały mu policyjne auta. Ścigany kierowca chcąc je ominąć zjechał z jezdni w pole i utknął w miękkim gruncie.  Zza kierownicy wyciągnęli go kolneńscy mundurowi. Sprawcą kradzieży okazał się 29-letni, pijany mieszkaniec powiatu kolneńskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,8 promila alkoholu. Resztę nocy mężczyzna spędził trzeźwiejąc w policyjnym areszcie. Wczoraj wyjaśniającym okoliczności zdarzenia funkcjonariuszom przyznał się, że na pomysł kradzieży wpadł, gdy przechodząc koło jednej z posesji zauważył nadarzającą się okazję. Wtedy bowiem dostrzegł niepilnowaną przez nikogo niezamkniętą toyotę z pozostawionymi w stacyjce kluczykami. Nie czekając ani chwili skorzystał z okazji. 29-latek usłyszał już zarzuty kradzieży samochodu i kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Odpowie za to przed sądem.

 Zgodnie z kodeksem karnym grozi mu za to kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze (3)

a jeszcze mandat dla właściciela auta za nie zabezpieczenie pojazdu przed kradzieżą.

A ja proponuję oddać na 10 minut kierowcę w ręce właściciela auta. Wpierdol regularny i wybicie z głowy kradzieży pomoże lepiej niż jakiś wyrok pięcioletni w zawiasach.

romek tobie mandat za udzielanie sie na forum . od dzis masz zakaz na kompute bo udajesz filozofa

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.