Wiadomości

  • 4 komentarzy
  • 12431 wyświetleń

"Mamy lidera i drużynę"

  WARMIA NADAL PROWADZI W LIDZE

 „Mamy lidera i drużynę” – takimi słowami na gorąco podsumował zwycięstwo swych piłkarzy grający trener grajewskiej Warmii Marcin Strzeliński. A na jego twarzy, zawodników i kibiców widać było tylko radość. I trudno się temu dziwić jeśli zespół wygrywa w prestiżowym spotkaniu w lidze. Do tego na meczu było sporo kibiców z obu miast i gorący doping. Szkoda tylko, że czasami wspierany niecenzuralnymi słowami. Już po ostatnim gwizdku sędziego kibice gości próbowali wszcząć awanturę, ale szybka i skuteczna akcja ochrony  i policji zapobiegła zadymie.
     Od początku meczu widać było, że oba zespoły rozumiały rangę wydarzenia. Z tym, że więcej z gry mieli goście. Na szczęście dla gospodarzy nie bardzo potrafili pokonać Piotra Czaplińskiego. Do tego powoli sprawdza się taktyka Warmii, że się broni i próbuje z kontrataków zdobywać bramki. ŁKS pierwszy raz w 6 minucie pokazał, że przyjechał po punkty. Jednak na drodze strzału Michała Hryszki staje bramkarz. Podobnie kilka minut później. Gospodarze pierwszy raz groźnie zaatakowali po kwadransie gry.  Uderzenie Kamila Randzi łapie Przemysław Masłowski. Osiem minut później piękna wrzutka z wolnego Marcina Strzelińskiego na pole karne. Jednak strzał  Mariusza Milczarka przechodzi tuż obok słupka. Łomżanie dla odmiany w 29 minucie mają dobrą okazję. Strzał Roberta Cychola trafia w poprzeczkę, a dobitka Michała Hryszki w boczną siatkę. Ten ostatni za chwilę popisał się pięknym strzałem, który przeszedł tuż nad poprzeczką. I wreszcie przyszła 38 minuta. Z lewej strony na pole karne piłkę wrzuca Kamil Randzio. Dochodzi do niej Marcin Strzeliński i strzela na bramkę. Piłka wpada pod interweniującym bramkarzu do siatki i na trybunach wielka radość.
    Po przerwie ponownie goście przeważają. Ale grajewianie pilnują wyniku i nie pozwalają na skuteczne akcje. Sami kontratakują. Ale bez efektu. Przykładowo w 57 minucie piłkę na pole karne zagrywa Marcin Arciszewskie, ale nie ma tam nikogo by celnym uderzeniem zakończyć akcję. W odpowiedzi silny strzał Adriana Mleczki tuż obok słupka. W 76 minucie kilka szkolnych błędów defensywy Warmii. Wykorzystuje to Michał Hryszko celnie dobijając wybitą prze bramkarza piłkę. I ŁKS rzuca się do ataków. W 80 minucie w ostatniej chwili obrońcy wybiją piłkę po strzale Hryszki. Strzał Daniela Kacprzyka nie trafia do siatki. Ale za to gospodarze się nie poddali. W 87 minucie goście popełniają błąd na polu karnym, który świetnie wykorzystał Paweł Górski podwyższając wynik. A dzieła wygranej dokończył dwie minuty później Marcin Strzeliński, który wykorzystał podanie Łukasza Wójcika. I to wystarczyło by po ostatnim gwizdku arbitra na boisku długo trwał taniec zwycięstwa i radość Warmii.
    „To był mecz dwóch równych drużyn – powiedział po meczu Marcin Strzeliński. Toczył się przy lekkiej przewadze ŁKS – u. Ale to nasza taktyka z ostatnich spotkań. I jest skuteczna, bo wygraliśmy już sześć spotkań w lidze. Moim chłopakom należą się wielkie brawa za walkę, charakter i ambicję. Bo po remisowej bramce trochę się zagubiliśmy. Ale szybko zespół pokazał na co go stać”.
    Zupełnie inne nastroje panowały w obozie gości. Znany z pracy w Grajewie Mirosław Dymek był smutny. „Co mogę powiedzieć. Mamy smutek w szatni. Przegraliśmy mecz po kilku naszych błędach. Mieliśmy przewagę, szczególnie w I połowie. Ale to za mało na doświadczony i ograny w lidze zespół Warmii. Mój młody zespól musi poprawić grę na wyjazdach. U siebie jesteśmy groźni.”
     Teraz Warmię czeka w niedzielę wyjazd na mecz do Kętrzyna (godz. 15.oo). A w Grajewie zagra 8 października z Orłem Kolno, którego trenerem jest Ryszard Borkowski. To kolejny zespół prowadzony przez trenera pracującego w przeszłości z drużyną gospodarzy.
                                                                                                                                             WJ

WARMIA GRAJEWO – ŁKS 1926 ŁOMŻA 3 : 1 (1:0).
Bramki: 1 : 0 – Marcin Strzeliński (38), 1 : 1 – Michał Hryszko (76), 2 : 1 – Paweł Górski (87), 3 : 1 – Marcin Strzeliński (89).
WARMIA: Czapliński – Arciszewski, Makowski, Kowalko, Domurat, Kesler, Strzeliński, Matysiewicz (84 M. Tuzinowski), Randzio (78 P. Górski), Milczarek (64 Wójcik), Wierzbicki (69 Krukowski). Trener: Marcin Strzeliński.
ŁKS: Masłowski – Staniórski, Charyło, Urban, Hryszko, Szymański (67 Gałązka), Kacprzyk (82 Drągowski), Cychol, Tadaj (46 Bernatowicz), Rydzewski (60 Mleczek), Laskowski. Trener: Mirosław Dymek.
Żółte kartki: Makowski, Kesler, Randzio (Warmia) – Kacprzyk, Cychol, Drągowski (ŁKS).
Sędziowali: Andrzej Sobolewski jako główny oraz Dariusz Szmajda i Łukasz Jutkiewicz (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).
Widzów: 850 ( w tym 150 z Łomży).


  

Komentarze (4)

HALO HALO !!!! a co to Europa ? nie to tylko Grajewo ale na naszym stadionie w końcówce meczu powiało prawdziwą Europą .Nie pamietam czegoś takiego na naszym stadionie( a bywam na nim regularnie od 20 lat ) by Piłkarze dostali brawa na stojąco za walkę i serce włożone w wygranie meczu. Mam nadzieje iz teraz na naszym stadionie zasiadać będzie wiecej osób co jeszcze bardziej zmobilizuje naszych Zawodników.

Brawo świetna atmosfera ! Teraz czekamy na mecz z Orłem Kolno .WSZYSCY za Warmię !

teraz Kolno później Zambrów i jazda

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.