Warto przeczytać

  • 11 komentarzy
  • 4636 wyświetleń

Lęk przed badaniami

Lęk przed badaniami

Badania profilaktyczne omijamy bądź wykonujemy "z musu", w biegu.Dlaczego tak się dzieje? Przecież służą utrzymaniu zdrowia, pomagają w wykryciu schorzeń we wczesnym stadium. Dlaczego idziemy do lekarza dopiero,gdy naprawdę coś nas boli, wcześniej lekceważąc dolegliwości, licząc, że z czasem ustąpią? 
Tłumaczymy siebie samych brakiem czasu, dostępności do specjalistów, długimi kolejkami czy wysokimi opłatami za badania prywatne. I rzeczywiście w zdecydowanej większości tak to wygląda. 
Jakiś czas temu próbowałam umówić wizytę u specjalisty w naszym szpitalu. Usłyszałam w słuchawce, że kolejka oczekujących jest na kilka miesięcy do przodu a tak poza tym, mój głos wydał się recepcjonistce młody i polecono wizytę odpłatną.Byłam poirytowana radą ale nie zaskoczona, bowiem nie po raz pierwszy padały sugestie płatnych wizyt w prywatnych placówkach. Do stomatologa - prywatnie, do okulisty - prywatnie, wyniki krwi rozszerzone - prywatnie,
usg - prywatnie, endokrynolog-prywatnie, tomograf-prywatnie etc. Chyba coś nie tak, prawda?Czekanie na termin NFZ w wielu przypadkach jest niemożliwe. Płacenie za wszystko- skutecznie zniechęca.

Część z nas nie chodzi do lekarza, gdyż zwyczajnie boi się diagnozy.Odwlekanie wizyty, konsultacji tylko potęguje nasz niepokój, zwiększa stres, a przecież nikt o nasze zdrowie nie zadba lepiej niż my sami. 
Miałam kiedyś znajomą, która łykała tabletki przeciwbólowe zamiast pójść do lekarza. Nie ma jej dziś z nami. Wniosek z tego, że nie wolno odwlekać wizyty
u specjalisty, żyjemy przecież nie tylko dla siebie, mamy wokół najbliższych, dzieci, przyjaciół, którym nie powinniśmy odbierać swoim zaniechaniem radości z naszej obecności.
Tak zwane „zdrowe” martwienie się o stan naszego organizmu na ogół powoduje same korzyści. Efektem takiej sytuacji jest zmuszenie się do wykonania kontrolnych badań, zwracanie uwagi na odżywianie siebie i swoich bliskich, spędzanie czasu w ruchu.
Według mnie nie ma nic prostszego niz profilaktyka.Należy zatem zwalczyć lęk przed chorobą i pójść do lekarza, gdy tylko coś nas zaniepokoi.
Bliskie grono przyjaciół powinno dopingować siebie nawzajem i przypominać o badaniach, bądź chodzić na nie wspólnie. Dobrym pomysłem jest wybranie sobie miesiąca w roku i konsekwentne, zgodnie z planem, wykonywanie badań kontrolnych. Rozmawiajmy ze sobą. Wymiana doświadczeń, dobre wzorce u innych skłaniają do brania przykładu. Zachęcanie naszych mężczyzn do wizyty u lekarza nie powinno być przez nich odbierane jako natrętstwo czy zawracanie głowy. Mądry mężczyzna to zrozumie i będzie wdzięczny za troskę.
Korzystajmy z zaproszeń na bezpłatne badania profilaktyczne: cytologię, mammografię, badanie prostaty, pomiar cukru czy ciśnienia. 
Nie wyrzucajmy ze skrzynek ulotek. Nie ulegajmy strachowi, wstydowi. To może uratować nasze życie.

 

(kpw)


  

 

 

Komentarze (11)

Zawsze obawiam się badan, dlatego nie robię

bo jak idziesz do lekarza i prosisz o skierowania na różne badania, właśnie tak profilaktycznie, to cię tylko wyśmiewa, że za młody/młoda jesteś na taką czy inną chorobę! po prostu się odechciewa. i wtedy jak masz kasę robisz badania prywatnie, a jak nie masz to zarzucasz ten pomysł! a później takie zdziwienie, o 34 lata i do piachu!

Cała prawda ,służba zdrowia u nas kuleje jest chora i zupełnie nie reformowalna.
Zgadzam się z Agnieszką,tylko że na 40 latków też nie ma funduszy,to jest horror,dosłownie,tylko prywatnie zostaje ,a jak
NIE MASZ KASY TO ZDYCHAJ.okropne

Tak taka jest prawda, idąc do swojej rodzinnej na krasickiego do pani P. prosząc o badania profilaktyczne usłyszałam, że już przekroczyła limit na badania i niestety muszę zrobić je sobie sama. Ot taki to lekarz rodzinny mi się trafił ;((.

Tak, niestety to nie jest lęk, to pusty portfel :(

Starym nie daje się skierowań, bo wiadomo, że starość musi boleć. Kiedy ostatnio poskarżyłam się na ból nóg. usłyszałam: a wie pani ,jaki ma pani pokręcony kręgosłup?

Zdrowie i rodziną sa najważniejsze!

Chciałam zrobić badania podstawowe więc poszłam po skierowanie do lekarza rodzinnego to usłyszałam że nie ma żadnych podstaw żeby mi wypisać te skierowanie. Więc ja powiedziałam że chcę zrobić wyniki na tarczyce bo mam nieregularny okres i moja mama i ciocia też chorowały na tarczyce. Mimo tego i tak nie dostałam tego skierowania. Więc poszłam do innego i się udało :-)

Pacjent powinien mieć zagwarantowane, że w ramach umowy z lekarzem podstawowej opieki zrobi raz w roku morfologię, mocz, OB, i to nie na zasadzie wyżebrania od lekarza skierowania. Lekarz nie daje skierowań, bo im mniej da, tym sam więcej zarobi i to jest chore.Praktycznie z własnej inicjatywy nie dają żadnych skierowań. Żonę przez pół roku leczyli na nerwoból, a miała złamany krąg piersiowy, jest juz po operacji, za swoje pieniadze zrobiła rezonans.Podstawowa opieka medyczna to fikcja.

Na badania profilaktyczne Chorób Układu Krążenia w ramach NFZ zapraszamy pacjentów przychodni Medicus z roczników 1962, 1967, 1972, 1977, 1982.

Za to "polskie pany" nie mają problemu z kolejkami i dostaniem się do lekarza, nie panom cóż pozostaje wiejska szeptucha. Chleliście wolności to ją nacie.

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.