sobota, 2 lipca 2022

Kraj

Fałszywy alarm

Wezwał radiowóz, bo spóźnił się na pociąg

Za fałszywy alarm odpowie przed sądem 23-letni ełczanin. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy twierdząc, że źle się czuje. 23-latek mówił, że znajduje się w okolicy torów. Na miejsce natychmiast wysłano dwa radiowozy i karetkę pogotowia. O fakcie powiadomiono również maszynistę nadjeżdżającego pociągu. Po opatrolowaniu terenu mężczyzny nie znaleziono. Po kilku minutach całego i zdrowego 23-latka odnaleziono w Ełku. Okazało się, że wzywał pomocy, bo spóźnił się na pociąg.

Wczoraj o godzinie 21.10 z oficerem dyżurnym skontaktował się mężczyzna. Stwierdził, że szedł wzdłuż torów z Grajewa do Ełku i źle się poczuł. Dodał, że nie ma już siły dalej iść. Dyżurny polecił mężczyźnie zostać w miejscu skąd dzwonił. Natychmiast wysłano tam dwa patrole policji oraz karetkę pogotowia. O fakcie powiadomiono również maszynistę nadjeżdżającego pociągu. Jednak po opatrolowaniu terenu mężczyzny nie odnaleziono. Wielokrotne próby nawiązania z nim połączenia telefonicznego nie przyniosły rezultatów. O godzinie 22.40 mężczyzna sam skontaktował się z dyżurnym. Stwierdził, że jest w Ełku przy ulicy Kilińskiego. Powiedział, że nie czekał na policjantów we wskazanym miejscu, bo było zbyt ciemno. Funkcjonariusze dotarli do mężczyzny. 23-latek oświadczył, że dzwonił na numer alarmowy, bo spóźnił się na pociąg.

Teraz 23-letni ełczanin odpowie przed sądem za fałszywy alarm. Grozi mu nawet 30 dni aresztu.


Policjanci ostrzegają!

Numery alarmowe służą do powiadamiania służb medycznych, ratunkowych i Policji, a ich blokowanie lub fałszywe alarmowanie jest karalne.

Komentarze (0)

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.