Po pytaniach naszej redakcji dotyczących bezpieczeństwa młodzieży szkolnej oraz pasażerów czekających na przystanku autobusowym w Wojewodzinie, Zarząd Dróg Powiatowych w Grajewie nadesłał oficjalne stanowisko. Temat budzi silne emocje, gdyż rosnące tam drzewa są podwójnie chronione – figurują w rejestrze zabytków oraz posiadają status pomników przyrody.
Jak wyjaśnia p.o. Dyrektora ZDP Barbara Szuba, podwójna ochrona prawna sprawia, że standardowe procedury drogowe nie mają tu zastosowania, a wszelkie cięcia sanitarne i pielęgnacyjne wymagają rygorystycznych uzgodnień zewnętrznych.
Kluczowe ustalenia i działania:
Ekspertyza dendrologiczna w toku: Wójt Gminy Grajewo rozpoczął procedurę przygotowania kompleksowej opinii dendrologicznej, która określi stan zdrowotny alei i wskaże precyzyjny zakres prac.
Uzgodnienia z RDOŚ: Wniosek o zgody środowiskowe do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku jest koordynowany na poziomie Urzędu Gminy Grajewo.
Bieżący monitoring: Do czasu wypracowania decyzji, pracownicy ZDP prowadzą stały monitoring pni i korona drzew (szczególnie w rejonie przystanku i szkoły).
Awaryjne interwencje: W sytuacjach zagrożenia (np. po nawałnicach) ZDP współdziała z Państwową Strażą Pożarną, która usuwa niebezpieczne konary w trybie wyższej konieczności.
Trwa ścisły dialog administracyjny pomiędzy Starostwem a Gminą Grajewo, aby jak najszybciej zabezpieczyć teren przy zachowaniu walorów przyrodniczych.
czytaj więcej tu: https://e-grajewo.pl/wiadomosc,wojewodzin.-jak-polaczy-ochrone-przyrody-z-bezpieczenstwem,61271.html
https://e-grajewo.pl/forum-topic,27739.html
fot. e-Grajewo.pl
piątek, 9 października 2026
piątek, 9 października 2026
Dlaczego dopiero teraz urzędnicy przystąpili do wdrażania procedur jak ludzie zaczęli gadać. Gdzie byli wcześniej? Ile lat będzie to wszystko trwało, a może coś ruszy z kopyta jak jakiemuś nieszczęśnikowi spadnie coś na głowę. Oby tylko nie było jakiejś tragedii po drodze zanim coś realnie drgnie w powyższej sprawie.
Lepiej późno niż wcale. Ale mi wydaje się że już wcześniej procedury zaczęli bo tabliczka już była zanim pojawił się artykuł. Może w końcu doczekamy się uporządkowania tej sprawy.
Oni to nazywają ?zabytkową aleją drzew"???? Nie wybrałbym się tam na spacer, bo mi życie miłe.
Dobrze że coś robią już w tej sprawie, bo naprawdę jest tam niebezpiecznie.
Drzewa żyją kilkaset lat a człowiek tylko kilkadziesiąt zatem drzewa są ważniejsze od ludzi. Drzewo powalając się może przygnieść i zabić człowieka zaś człowiek nie ma prawa wyciąć drzewa we własnej obronie.
Jaki to zabytek pruchno stoi przy drodze strach przejechać konary łamią się tylko czekać aż komuś krzywda się stanie nie dawno leżało jedno na drodze to jeszcze z rowu nie posprzątali taki zabytek