Wiadomości

  • 5 komentarzy
  • 12910 wyświetleń

Cmentarny złodziej

37-letni białostoczanin wpadł na gorącym uczynku. Okradał grobowce i altanki działkowe. Kradł w Białymstoku - gdzie dokładnie - nie pamiętał, bo na "robotę" chodził po pijanemu.

     Wczoraj klika minut po godzinie 6 37-latni białostoczanin odkręcał metalowy krzyż od nagrobka na jednym z miejscowych cmentarzy. Myślał, że w tym miejscu i o tej porze jest sam. Nie spodziewał się, że wpadł w oko będącemu w pobliżu policjantowi. Został zatrzymany na gorącym uczynku kradzieży. Gdy sprawdzona została zawartość jego plecaka, okazało się, że były w nim cęgi do cięcia drutu, pilnik i śrubokręty. Było tam też 5 mosiężnych krzyży nagrobnych. W trakcie gdy był przesłuchiwany w jednym z komisariatów jego mieszkanie w centrum miasta odwiedzili policjanci. W nim odnalezione zostały kolejne pochodzące z przestępstwa przedmioty. Były to metalowe części krzyży i figurki Jezusa. Z policyjnych ustaleń wynikała, że sprawca najprawdopodobniej od blisko 2 miesięcy szabrował święte miejsca ostatniego spoczynku przy ul. Raginisa i Wysockiego. Policjanci ustalili, że nie był on nawiedzonym kolekcjonerem, a do przestępstwa pchała go chęć zysku. Łup zdobyty nocą w ciągu dnia sprzedawał na skupach złomu. Z wyjątkiem kilku mogił nie pamiętał dokładnie gdzie kradł, gdyż - jak wyznał - na "robotę" zawsze chodził po pijanemu. Nie był to jedyny rodzaj przestępczej działalności, którą w przeszłości trudnił się zatrzymany. Latem ubiegłego roku najprawdopodobniej grasował na terenie ogródków działkowych w pobliżu Wasilkowa. Włamując się do altanek zabierał z nich odzież i artykuły spożywcze. Nie pamiętał dokładnie, które domki splądrował, gdyż jak zwykle był pijany. Dzisiaj 37-latek zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Białymstoku z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

     Grozi mu kara od 6 miesięcy do lat 8 pozbawienia wolności.

     Prowadzący postępowanie w tej sprawie funkcjonariusze ustalają szczegóły przestępczej działalności zatrzymanego.

KWP w Białymstoku

piątek, 21 stycznia 2022

Zima zaatakowała kolejny raz

piątek, 21 stycznia 2022

Echa sesji Rady Powiatu Grajewskiego

Komentarze (5)

... chamstwo ... ! Żeby kraść święte rzeczy z czyjegoś grobu! ;(

krzyze bardzo piekne wiec sie nie dziwie ze takie włąsnie kradł...hehe
no ale bez przesady...z cmentarza..?człowieku zastanow sie co robisz...alkohol tak na ciebie działa?to co ty pijesz...?aj...

archeolodzy robią to od zawsze.ten się trafił od archeolgi współczesnej.

Nie pracował,kradł żeby mieć za co wypić.Takie krzyze to koszt od 50 do 80 zł.Chodził po pijanemu bo to dawało mu odwagi.Nie takie rzeczy ludzie kradną z cmentarza.Giną również całe kamienne pomniki.Przykre ale prawdziwe.

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.