środa, 8 grudnia 2021

Wiadomości

  • 15 komentarzy
  • 10330 wyświetleń

Apel Wojewody

APEL
WOJEWODY PODLASKIEGO
dla uczczenia rocznicy Powstania Warszawskiego

   W związku ze zbliżającą się 63. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, dla podkreślenia rangi tego wydarzenia, apeluję o wywieszenie w dniu 1 sierpnia 2007 roku na urzędach administracji publicznej w województwie podlaskim flag narodowych. Tego dnia, o godzinie 17.00, na terenie województwa podlaskiego zostaną włączone syreny alarmowe. Powstanie Warszawskie to chlubna karta w dziejach narodu polskiego.
   Zwracam się z apelem do całego społeczeństwa województwa podlaskiego o uczczenie tej rocznicy chwilą refleksji poprzez zatrzymanie się na jedną minutę w czasie włączonych syren.


WOJEWODA PODLASKI
(-) Bohdan Paszkowski

Komentarze (15)

Jaka chlubna karta 300 tys ofiar większość w ludności cywilnej, zburzona stolica państwa, zbiorowe samobójstwo 60 tys powstańców w wieku szkolnym, naiwnych....

Re-spójrz prawdzie w oczy -gdyby wszyscy mysleli jak ty to bys teraz siedział w pasiakach w jakims lagrze bez dostepu do sieci i wrzeszczał przestraszony: "jawohl" na kazde pierdnięcie rasoweo aryjczyka .Gdy jestem w stolicy ze wzruszeniem oglądam miejsca bohaterstwa"kolumbów" i oczyma wyobrażni staram sie odtworzyć przebieg wydarzen. Zastanawiam się tez jak by zachowało sie nasze młode pokolenie obecnie w podobnej sytuacji.Wielka szkoda,że powstanie pochłoneło tyle ofiar i że tam zginęła prawdziwa młoda polska inteligencja.

"spójrzmy prawdzie w oczy" - głupio ci że to Oni mieli rację?

Popieram Autora spójrzmy prawdzie w oczy to była kolejna głupota których wiele na kartach naszej historii. Tu nie ma czego świętować. To żałoba narodowa która powinna przypominać jak nie powinno prowadzić sie działań wojennych. No i dla czego mamy obchodzić powstanie Warszawskie czy oni obchodzą nasze? Nie przesadzajmy z tymi obchodami. Znowu zostaną wydane pieniądze na rozwieszanie flag. Lepiej w to miejsce odłożyć pieniądze na pływalnie miejską - grosz do grosza ....... .

"....No i dla czego mamy obchodzić powstanie Warszawskie czy oni obchodzą nasze?...."
Dlatego,żebyś wiedział,że jest cos takiego jakpatriotyzm ,ojczyzna, walka o wartości uniwersalne jak wolność,niepodległośc. A w ty jakim powstaniu brałeś udział? Politruki nie buntowali się tylko nadstawiali karku dla mocodawców z Moskwy.Naród nie szanujący swojej historii skazany jest na zagłade. Najlepiej zapomnijmy lub potepiajmy w czmbuł Westerplatte,zołnierzy majora Hubala,zołnierzy września,pilotów z Dywizjonu 303 itd,itd.W to miejsce świętujmy 7 listopada,22-lipca czy 17 września. Tyklo,że daty te świetująś wyłacznie nieuleczalni komuniści-na szczęście jest ich coraz mniej.

Dlaczego wszyscy przedstawiacie tak skrajne poglądy. Może lepiej wypośrodkować. Nie da się ukryć, że Powastanie Warszawskie to była rzeź, ale z drugiej strony także zryw narodowo-wyzwoleńczy okupowanego narodu polskiego. Nie dało nam wolności bezpośrednio to fakt, ale czy możemy być pewni, że byli byśmy obywatelami wolnego kraju, gdyby nie powstanie w Warszawie? Nie, gdyz hostoria ma i będzie miała swoje tajemnice. Uważam, że należy obchodzić rocznicę jego wybuchy, ale jako święto pamięci o tych którzy polegli w walce o walność.

Re T.K. Otwórz oczy i poszerz horyzonty,
Wartością najwyższą jest życie człowieka-Polek i Polaków!


Uwielbiam te uniesienia, ładnie wyprasowane krawaty, rano zjedzone śniadanko, trybuny, mikrofony, kolorowe chorągiewki, krokodyle dyplomatyczne łzy wzruszenia. Wszyscy ładnie pachną, wszyscy maja miny jakby połknęli sztachety, sztywny patos wyuczane na pamięć cierpienie, 60 któryś to już raz oddajemy cześć pokonanym bohaterom. Zróbmy sobie małą wycieczkę w wehikule powstańczym i zobaczmy co tam słychać u naszych bohaterów. Jest rok 1944 piękne lato, młodzi chodzą na spacery, pobierają się, kochają, płodzą dzieci, mimo że wesoło nie jest i jeden nieostrożnie postawiony krok kończy się kulą w łeb. W Warszawie stacjonują wojska najnowocześniejszej armii ówczesnej Europy, armii która podbiła pół Europy i kawałek świata, w tym takie potęgi jak Francja. Armia jest wyposażona w czołgi, działa, karabiny maszynowe, broń przeciwpancerną, granaty, miotacze ognia, moździerze, pojazdy opancerzone i wyszkoloną, zaprawiona w bojach obsługę tych wszystkich militariów. Taki widok mam po jednej stronie Wisły. Po drugiej stronie Wisły mam Armie Czerwoną, która dokopała tej najbardziej nowoczesnej i zmechanizowanej armii niemieckiej. Armia Czerwona ma dość specyficzny sposób na wyzwalanie krajów spod okupacji niemieckiej, oni wyzwalają, potem sami okupują. Zamknijmy ten kadr ogólnym planem, po jednej stronie mamy Niemców uzbrojonych po zęby, po drugiej mamy Armię Czerwoną, która nie ma wyjścia musi wygrywać, bo w plecy strzela NKWD. Co mamy w środku tego krajobrazu??

W środku tego krajobrazu mamy chłopców i dziewczęta, jak pisał poległy powstaniec, wędrujących ciepłym gajem, malachitową łąką, obserwujących ptaki powrotne, które umierają. Chłopcy i dziewczęta to dobra młodzież, mówią dzień dobry nauczycielom, nie handlują prochami, znaja cytaty z Ujejskiego, ustępują starszym miejsca w tramwaju, piszą wiersze, pamiętają opowieści rodziców i dziadków o czasach cudu nad Wisłą. Ta młodzież jest wszystkim co Polska ma najlepszego, to od nich powinno pochodzić powiedzenie, `kwiat młodzieży polskiej'. Wydawałoby się, że taką obiecującą elitę, przyszłość narodu powinno się strzec jak oka w głowie, zwłaszcza, że nad Polską zbierają się znów czarne chmury i dla każdego myślącego Polaka jest pewne, że będziemy się zmagać z bolszewicką nawałnicą. Niestety w kraju od lat rządzonym przez awanturników, hasłowych patriotów i barbarzyńców od pospolitego ruszenia, młodzieży stanowiącej elitę narodu, nigdy się nie strzegło, młodzieży zawsze pompowało się puste patriotyczne hasła i pełna grzechów naiwności młodzież szła na pewną rzeź w imię sadystycznych `strategii', do których przyklejało się metkę: Bog Honor Ojczyzna. Tylko szaleniec polityczny o skłonnościach sadystycznych mógł wypuścić wrażliwych młodych ludzi, z goździkami w lufach karabinów wyciosanych na wzór czereśniakowej strzelby, naprzeciw najpotężniejszej armii, po to by ochronić się przed inną potężna armią, świeżym pogromcą Niemców spod Stalingradu.

Ci młodzi ludzie nie mieli, nic, co czwarty miał jakąś pukawkę, mieli granaty zrobione z konserw i gwoździ, mieli butelki z benzyną,. mieli wiersze Baczyńskiego i cynizm dowódców wpompowany w formie patetycznego patriotyzmu. Cyniczni sztabowcy, polityczni fanatycy, posłali na pewną śmierć, na nieuchronną rzeź, tych, którzy stanowili o wartości Polski. Zbrukali młodość, zanurzyli w kanałach, tych co uniknęli płomieni faszystowskich miotaczy, oddali pod sąd bolszewikom. Żaden z podbitych przez Niemców krajów nie odważył się na takie barbarzyństwo. Czy to oznacza, że czesi, Francuzi i reszta świata to tchórze, tylko my Polacy pokazaliśmy jak walczyć z Hitlerem. Nie to znaczy, że tylko w Polsce polityczni idioci urządzili jatkę własnemu narodowi. Mało tego, jeśli ktoś sądzi, że to nam chwały dodało, to pragnę poinformować, że to puste barbarzyństwo zafundowane polskiej młodzieży, nie zostało odnotowane przez kroniki II Wojny Światowej. Świat nie miał pojęcia, że coś takiego jak Powstanie Warszawskie miało miejsce, świat słyszał i mylił z Powstaniem w Gettcie, powstaniem, w którym powstańcy nie mieli wyjścia, mogli giną od kul albo w krematorium. Powstanie Warszawskie było zbrodnią na narodzie, doprowadziło do totalnego zniszczenia Warszawy, polską młodzież upodlono i zmuszono do ucieczki rynsztokami. Ci co przeżyli kończyli w bolszewickich więzieniach, albo uciekali z Polski. Trauma Powstania, to kolejna rana, która osłabiła zdolność Polaków do działań konstruktywnych, to kolejna bezsensowna ofiara złożona na ołtarzu narodowej głupoty. Pojmowanie patriotyzmu w kategoriach zbrodni na narodzie jest patologią i taka patologią było posyłanie garstki dzieci uzbrojonych w butelki z benzyną na dwie najpotężniejsze armie w Europie. Czegoś takiego mógł się dopuścić tylko fanatyk, bezduszny polityczny barbarzyńca.

W efekcie tych szaleńczych działań cała Polska odbudowywała stolicę przez kilkadziesiąt lat, opłakując poległych. Warszawa była jedynym miastem, które podjęło taką szaleńczą walkę z okupantem. Gdyby podobne szaleństwa odbyły się w innych polskich miastach, mielibyśmy dziś więcej cynicznych notabli, przypinających ordery cudem ocalałym, mięlibyśmy więcej grobów i więcej patriotyzmu'. Kraków został odebrany Niemcom praktycznie bez zadraśnięcia, Dzięki rozsądkowi Krakusów, ocalało tysiące młodych ludzi i wszystkie największe zabytki, cała historia i dziedzictwo kulturowe Polski, zebrane w tym mieście. Po wojnie to młodzież z ocalałego Krakowa przynosiła Polsce chwałę. Kraków stał się enklawą artystów i elity narodu. Kraków przyciągał do siebie, a potem dał Polsce i światu, Szymborską, Mrożka, Wajdę, Preisnera, Komedę, Pendereckiego, Przybosia, dziesiątki innych i w końcu JPII. Tych wszystkich Mrożków, te wszystkie Szymborskie, a już na pewno Baczyńskiego, fanatycy taniego patriotyzmu wypuścili na niemieckie Tygrysy z flaszkami benzyny, to nie jest patriotyczna postawa, to sztabowa sadystyczna bezmyśłność, to jest zbrodnia na narodzie. Tylko barbarzyńcy i fanatycy mogli posłać na pewno śmierć dzieci i młodzież, która miała zupełnie inne i ważniejsze zadania do wypełnienia. Miała skończyć szkoły i walczyć z komuną, pisząc wiersze, komponując muzykę, tworząc nowe projekty i przekazując swoim dzieciom wiarę, że z bolszewikami i wszelkim innym barbarzyństwem można wygrać rozumem i konsekwentna pracą, nie zakrwawionymi sztandarami przemycanymi kanałami, by po latach jakiś mlaskający kacyk ten czy inny mógł sobie nimi wytrzeć gębę, przy okazji nudnej akademii, gdzie nie o szacunek dla poległych chodzi, ale o przedłużenie kadencji.


przedruk
matka_kurka, 29.07.2007 12:43

"spójrzmy prawdzie w oczy" - Ty jesteś chory, nienawiść do pewnej, patriotycznej grupy polaków wyżarła ci mózg. Twoja postawa pokazuje, że umiesz tylko brać i to jeszcze schowany za plecy innych. Współczujesz młodym powstańcom, którzy zginęli a zarazem kwestionujesz uczczenie ich pamięci przez wszystkich polaków.... I nie mieszaj do tego wielkich nazwisk bo one akurat o tym powstaniu wyrażają się w oczywisty sposób pochlebnie.
Jeśli jesteś grajewianininem to jest mi po prostu wstyd.....

no a teraz co jest ojczyzna to macocha tysiace mlodych ludzi wyjezdza bez komentarza

re:spojrzmy prawdze w oczy-próbujesz przedstawić mlodzież jako fanatycznie głupią grupą ludzi niezdolnej do racjonalnej kalkulacji i rozsądnych zachowan się,sterowaną przez fanatycznych wrogów Polski Nic bardziej błednego i głupiego.To była zwyczajna młodzież -uczyła się,pracowała,bawiła się,kochała itd.,itd. Marzyła tez o wolności i życiu w prawdziwie wolnej ojczyżnie.Nienawidziła wrogów(nazistów i bolszewików). Chciała zemścic się za doznane cierpienia.Była to równiez młodzież niezwykła.Stac ja było na niespotykany heroizm.Własnie za te bohaterstwo poświęcenie i walkę należy sie powstańcom cześc i chwała,szacunek i pamięć.

Określasz dowódców powstania jako barbarzynców i szaleńców.
Zastanówmy sie zatem nad motywami i czy powstanie nie miało szans na powodzenie.
Powstanie w Warszawie miało do spełnienia wiele celów.Rozkaz o rozpoczęciu powstania w Warszawie wydany został - z udziałem Delegata Rządu i przewodniczącego RJN - 31 lipca, gdy czołowe jednostki Armii Czerwonej docierały do położonej na wschodnim brzegu Wisły dzielnicy Praga.Obawiano się , że walki wojsk sowieckich z Niemcami w Warszawie będą oznaczały zniszczenie miasta i straty ludności cywilnej. ). Przewidywano, że walki będą trwały kilka dni, tj. do nadejścia Armii Czerwonej, ale przed 8 sierpnia Stalin - mimo apeli m.in. premiera rządu RP, który od 31 lipca przebywał z wizytą w Moskwie - wydał rozkaz o wstrzymaniu działań zaczepnych w rejonie Warszawy. Nie zgodził się nawet na lądowanie alianckich samolotów transportowych na sowieckich lotniskach, co praktycznie uniemożliwiło dostarczanie pomocy z powietrza, gdyż najbliższe bazy znajdowały się w południowych Włoszech i w Anglii.Powstanie miało również cele poltyczne m.in.- pokazanie światu kto jest prawowitym gospodarzem tego miasta.


Piszesz żę"... W Warszawie stacjonują wojska najnowocześniejszej armii ówczesnej Europy, armii która podbiła pół Europy i kawałek świata, w tym takie potęgi jak Francja. Armia jest wyposażona w czołgi, działa, karabiny maszynowe, broń przeciwpancerną, granaty, miotacze ognia, moździerze, pojazdy opancerzone i wyszkoloną, zaprawiona w bojach obsługę tych wszystkich militariów..."Prawdą jest że 16-tysięczny garnizon niemiecki został poważnie wzmocniony (m.in. przez jednostki przeznaczone do walk z partyzantami).Do walki z nimi pierwszego sierpnia - pod dowództwem komendanta warszawskiego okręgu płk Antoniego Chruściela (ps. "Monter") - przystąpiło około 23 tys. żołnierzy AK, a z biegiem dni zwiększała się liczba powstańców (łącznie walczyło około 34 tys. Zołnierzy.Niestety na skutek błednych decyzji żołnierze AK byli bardzo słabo uzbrojeni.
Powstanie Warszawskie określa się jako największa bitwę stoczoną przez wojsko polskie w czasie II wojny światowej. Znaczne straty ponieśli również i Niemcy - zginęło około 10 tys. żołnierzy, zaginęło około 6 tys., wojska niemieckie straciły 300 czołgów, dział i samochodów pancernych.
Istnieją kontrowersje zarówno co do znaczenia powstania warszawskiego, jego przebiegu jak i trafności decyzji dowództwa AK o jego rozpoczęciu. Przedmiotem sporów jest cena powstania (zniszczenie miasta, utrata pokolenia młodych ludzi), podnoszona jest jednak również kwestia nieuchronności jego wybuchu



Z pewnością powstanie nie osiągnęło celów wojskowych, ale dla nas - kolejnych pokoleń Polaków- powinno być symbolem odwagi, męstwa i determinacji w walce o niepodległość i dlatego w dniu 1 sierpnia winniśmy uczcić pamięć bohaterów tamtych wydarzeń.






Re Wist. Być może jestem chory, każdy ma coś nie tak pod sufitem. Jedni to nazywają odmiennym stanem świadomości, inni dewocją, a jeszcze inni schizofrenią. Ale oceniając ważne wydarzenia dotyczące naszej historii nie można jednych faktów przemilczać, a drugie te wygodne eksponować. Dla mnie to było zbiorowe samobójstwo. Szkoda, że ci młodzi ludzie zgineli w tej nierównej walce. Decyzje o ich losach podjęto wcześniej w Jałcie. Ich życie bardziej przydałoby się Polsce (nawet tej ludowej) niż ich śmierć.
Zginęło 10tys Powstańców, 200 tys cywilów! Sztab uciekł z kraju i dostał ordery!

Kult Powstania, jest kultem polskiej głupoty, jest `patriotycznym' ochłapem rzuconym dla mas. Ci co zafundowali Polakom rzeź, w większości żyli sobie długo i w wygodach demokracji. Legendarni przywódcy Powstania Warszawskiego, bohaterscy dowódcy, podwinęli ogonki, by z bezpiecznych norek nimi merdać:
1) Bór Komorowski - ewakuował się i zmarł na emigracji w Wielkiej Brytanii
2) Tadeusz Pełczyński - ewakuował się i zmarł na emigracji w wielkiej Brytanii
3) Antoni Chruściel - ewakuował się do Wielkiej Brytanii, zmarł na emigracji w USA
4) Edward Pfeiffer - ewakuował się i zmarł na emigracji w Wielkiej Brytanii
5) Mieczysław Niedzielski - ewakuował się i zmarł na emigracji w USA
6) Aleksander Hrynkiewicz - ewakuował się i zmarł na emigracji w Montrealu

10 tys. powstańców zginęło, 7 tys. uznano za zaginionych, straty w ludności cywilnej ocenia się na 150 do 200 tys. To są ofiary szaleństwa wyżej wymienionych panów, te ofiary nie emigrowały do Wielkiej Brytanii, leżą na Powązkach. Ci co przeżyli zostali pozostawieni na pastwę rozwścieczonych Niemców i poirytowanych bolszewików. Panowie sztabowcy, popijając popołudniowa herbatkę pisali wspomnienia o swoich bohaterskich czynach w imię Boga honoru i Ojczyzny. W tym czasie gdy Polacy odgruzowywali Warszawę i walczyli o papier toaletowy, panowie patrioci żłopali whisky i przepalając kubańskimi cygarami, organizowali wieczorki wspomnień. W dniu wybuchu Powstania z Berlina przyszedł rozkaz aby strzelać do wszystkiego co się rusza, a miasto zrównać z ziemią. Generał Anders, zagorzały antykomunista, pozbawiony obywatelstwa przez PRL, uznał powstanie za zbrodnię na narodzie, przywódców powstania kazał postawić pod mur i wykonać wyrok.

Jest mi po prostu najnormalniej wstyd. Pierwszy raz, siedząc i czytając teksty jakich dopuścił się "spójrzmy..." jest mi wstyd, że jeszcze i że w ogóle są takie osoby. Nie znam Cię człecze ale za Ciebie jest mi normalnie wstyd. Nawet nie wiem dlaczego...

Wszystkim internautom polecam przeczytanie tych farmazonów.

A Ciebie "spórzmy..." poproszę o komentarz odnośnie Cudu nad Wisłą. Tak samo zamknij oczy i pomyśl o 1920 roku. Warto było????? Co mieliśmy wówczas, jakie szanse? Dokonaj, komunistyczny kacyku, jakże trafnej analizy szans!
Przepraszam, unisołem się...

re: xyz - nie spal się ze wstydu! na temat bitwy warszawskiej przeczytaj pod tym adresem: http://www.sciaga.pl/tekst/14233-15-cud_nad_wisla_bitwa_warszawska. Pojęcie tzw cudu nad wisłą zostało wymyslone na potrzeby dezinformacji wywiadu armii czerwonej i tych wszystkich co wierzą w cuda. Rzeczywistość była zgoła inna. Polacy na krótko przed wojną bolszewicką złamali kody depesz używane przez armię czerwoną. Dzięki możliwości czytania depesz przesyłanych między armiami Tuchaczewskiego, Budionnego i innych dowódców w tym Stalina można było dokonywać ryzykownych manewrów małymi grupami operacyjnymi i atakować najsłabsze punkty przeciwnika. Od dłuższego czasu depesze armii czerwonej były przechwytywane przez Polaków ale nie można było złamać szyfru. Dokonał tego jeden z młodych oficerów wojska polskiego wykształcony w jednej z rosyjskich (carskich) szkół wojskowych, doskonale znający język rosyjski. Pełniąc służbę przy radiostacjach przechwytujących depesze radzieckie bawił się podstawiając najczęściej używane wyrazy w języku rosyjskim do serii zakodowanych znaków złamał w ciągu kilku miesięcy radziecki kod wojskowy. Oficer ten tworzył podstawy polskiej dekryptologii, której drugim największym sukcesem było złamanie kodów enigmy. Złamanie kodów armii czerwonej było największą tajemnicą wojny bolszewickiej. 17 września 1939r kody zostały zmienione, stąd zaskoczenie nagłym atakiem armii czerwonej. Wojna to gra w szachy - ten wygrywa kto potrafi przewidzieć ruch przeciwnika o parę posunięć do przodu. pozdrawiam oponenta

do "spójrzmy........."
Dzis łatwo krytykować Powstanie Warszawskie pluć na bohaterów

Ale to nie na was polowały watahy Niemców. Nie was ścigano w łapankach i mordowano tylko za to że urodziliście się Polakami. Zwyczajnie nie było wyboru powstanie musiało wybuchnąć. Po hekatombie zbrodni niemieckich jakich doznali Polacy to przesądzone ze zwykłej ludzkiej strony: pragnienia wolności. Na wet jeśli szansa jest niewielka. I tu jest sedno sprawy dla jednych lepiej być niewolnikiem i pożyć sobie jeszcze jakiś czas liżąc brudne stopy swojego oprawcy. Albo chociaż przez chwile być wolnym i zginąć jako wolny człowiek. A przy tym zabijać wroga,pokazać mu że teraz zapłaci własna krwią za krzywdę!


fragment postu z onetu




Re TK: Jesteś w błędzie TK - Dziś trudno jest krytykować tych bohaterów, łatwiej było to robić dużo wcześniej. Prawdę można odkryć poznając wszystkie fakty - te niewygodne też. Na jednych polowały watahy niemców, na innych watahy nkwudzistów, inni tyrali w gułagach syberii i osadach Kazachstanu. Wielu z nich przeżyło mają dzieci, wnuki i opowiadają jak było. Powstańcy Warszawscy popełnili zbiorowe samobójstwo na kilka miesięcy przed odejściem Niemców. Nikt nie śmie głośno o tym mówić. Lepiej gloryfikować ich czyn bo tylko to zostało. Czy to właściwy przykład?

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.