Mecz z rezerwami Jagiellonii

aktualizacja: 2015-04-04 22:53:37     nr wiadomości: 24612     przeczytano: 6108     Ilość komentarzy komentarze: 5

ŚWIĄTECZNY REMIS WARMII Z REZERWAMI JAGI

   Miły prezent świąteczny dla swych sympatyków sprawili piłkarze grajewskiej Warmii w Wielką Sobotę remisując u siebie z rezerwami Jagiellonii Białystok 1 : 1. Jest to tym bardziej cenne, że goście są wyżej w tabeli, a do tego przyjechali do Grajewa w bardzo mocnym składzie z zawodnikami nie tylko z zaplecza ekstraklasowej drużyny. I chciało się patrzeć na miejscowych walczących do konńa o wynik. I gdyby nie kilka błędów i zmarnowanych okazji to wynik byłby inny. Tylko lepszy.

     Mecz rozpoczął się w niezbyt dobrym tempie. Przez pierwsze minuty oba zespoły kontrolowały grę, a podbramkowych sytuacji było niewiele. W 5 minucie strzał Damiana Zubowskiego wprost w bramkarza. To zapoczątkowało lekką przewagę gospodarzy. Pięć minut później wysoko w pole karne dośrodkowuje Tomasz Dzierzgowski, ale nikt nie sięga piłki. Goście po raz pierwszy groźnie zaatakowali w 13 minucie. Jednak strzał Radosława Galbierza wysoko nad poprzeczką. W 20 minucie Dzierzgowski mija obrońcę, rzuca piłkę w pole karne. Tam dochodzi do niej Kacper Jagłowski i strzela nad poprzeczką. Za chwilkę Dzierzgowski dostaje futbolówkę, mija obrońcę, i lekko strzela obok zaskoczonego bramkarza do siatki i wielka radość na trybunach. Za chwilkę groźna kontra gości. Błąd obrony. Jednak Gulbierz nie trafia do bramki w dobrej sytuacji. W odpowiedzi po strzale Jagłowskiego piłkę tuż przed linią bramkową wybija Jonatan Straus. W 29 minucie strzał Zubowskiego w ręce bramkarza. Pięć minut później najładniejsza akcja pierwszej połowy. Piłkę z własnej połowy do Zubowskiego podaje Kamil Randzio. Ten szybko odgrywa do Dzierzgowskiego, który mija obrońcę i odgrywa do Zubowskiego, który strzela silnie, ale jak na złość w bramkarza.  W 44 minucie po raz kolejny w bramkarza strzela z lewej strony Dzierzgowski, a za chwilkę wielkie zamieszanie w polu karnym Warmii, ale na szczęście skończyło się tylko na strachu.

    Po przerwie na boisku jakby inna Jaga. Przez kwadrans stworzyli kilka niemal idealnych sytuacji na zdobycie bramki. Wykorzystali tylko jedną. W 51 minucie prawa stroną przedziera się Karol Świderski, omija obrońcę, wpada na pole karne i pięknie uderza lewą nogą w długi róg nie do obrony. Była to jedna z najpiękniejszych bramek na grajewskim stadionie w ostatnich latach. Za chwilkę Jan Pawłowski po błędzie obrony jest sam na sam z bramkarzem. Jednak Krzysztof Gieniusz po raz kolejny pokazał jak dobrym jest bramkarzem i wybija piłkę. Parę minut później ponownie Pawłowski pięknie strzela głową po wrzutce Strausa, ale znów bramkarz na posterunku. Od tego momentu impet gości nieco zmalał, a gospodarze zaczęli grać na utrzymanie remis i nie zamierzali też oddawać pola. W 71 minucie kontra Warmii zakończona uderzeniem Dzierzgowskiego w bramkarza. Minutę później Dzierzgowski przedziera się lewą stroną, zagrywa do Zubowskiego, a ten strzela w ręce Kacpera Rosy. W 75 minucie chyba najlepsza okazja gospodarzy. Przez linię obrony przedziera się Dzierzgowski, ale jego silny strzał mija bramkę. Kilka minut przed końcem Paweł Sypytkowski w dobrej sytuacji przewraca się na piłce w polu karnym. Ostatnie minuty, to walka o utrzymanie rezultatu i kiedy kończy się mecz, to wielka radość w obozie gospodarzy i smutek na twarzach gości, którzy chcieli wywieźć z Grajewa lepszy rezultat. Nie krył tego po meczu trener gości Dariusz Bayer. „Gospodarze byli lepsi w pierwszej połowie. My w drugiej, ale nie wykorzystaliśmy kilku dobrych okazji i mamy tylko remis.”.

    Natomiast trener gospodarzy Mirosław Dymek promieniał radością „Mamy trochę niedosytu po dzisiejszym meczu. Mieliśmy kilka dobrych okazji do strzelenia bramki, szczególnie w pierwszej połowie. Ale i tak się cieszę z tego remisu osiągniętego z bardzo silnym zespołem, który miał w składzie dobrych zawodników, ogranych w ekstraklasie. Ten punkt z taką drużyną to sukces przed Świętami. Teraz powalczymy o kolejne punkty, bo nadal mamy trudną sytuację w tabeli.”

                                                                                                                                           WJ

WARMIA GRAJEWO – JAGIELLONIA II BIAŁYSTOK 1 : 1 (1:0).

Bramki: 1 : 0 – Tomasz Dzierzgowski 21, 1 : 1 – Karol Świderski 51.

WARMIA: Gieniusz – Górski (78 Cybulski), Domurat, Arciszewski, Koszczuk, Randzio, Matysiewicz (80 Kozikowski), Jagłowski, Sypytkowski, Dzierzgowski, Zubowski. Trener: Mirosław Dymek.

JAGIELLONIA II: Rosa – Radecki, Pawlik, Augustyniak (46 Romańczuk), Straus, Łupiński, Prusaczek, Sawicki (46 Świderski), Gulbierz, Malinowski, Pawłowski. Trener: Dariusz Bayer.

Żółte kartki: Dzierzgowski (Warmia) – Augustyniak, Straus, Łupiński (Jagiellonia II).

Sędziowali: Łukasz Małaszewski jako główny oraz Łukasz Kul i Hubert Łapiński (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 250.

   

a jakies atrakcje będą ? grill kiełbaski? jakiś park dla dziedzi. ??? bo na gre to nie ma co patrzyć .chociaż dzieci by skorzystaly.
Napisał: jas dodano: 2015-04-02 21:08:22

Z kim Warmia by nie grala to zawsze przeciwnik jest "zdecydowanym faworytem" !!!!
Napisał: xxx dodano: 2015-04-03 08:47:19

Ty "jas" popatrz lepiej na słownik ortograficzny... odpuść sobie mecz i umyj okna w domu na święta.
Napisał: Porada dodano: 2015-04-03 10:00:01

Co Zarząd klubu ma zamiar zrobić, by w końcu przyciągnąć kibiców na stadion? P.S: Tylko proszę nie tłumaczyć słabej frekwencji - słabymi wynikami. Gdy były wyniki, kibiców nadal była garstka.
Napisał: Rozczarowany dodano: 2015-04-04 19:11:39

250 widziców ale TYwardy był i to się liczy jako 200.
Napisał: wielbłąd dodano: 2015-04-05 08:15:14

Dodaj komentarz

Treść:


Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy możliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.