sobota, 29 stycznia 2022

Wiadomości

  • 2 komentarzy
  • 10737 wyświetleń

Zwalczają pirackie płyty

     Setki wykonawców, tysiące płyt, setki tysięcy piosenek. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku zlikwidowali nielegalny biznes w legalnie działającej firmie. Jest to pierwsza taka policyjna sprawa po wejściu Polski do strefy Schengen.

     Wczoraj funkcjonariusze wkroczyli do dwóch białostockich biur zajmowanych przez firmę sprzedającą wysyłkowo płyty. Zatrzymali tam 35-letniego właściciela, który przynajmniej od pół roku sprowadzał z Azji, a następnie sprzedawał w Polsce nielegalne płyty CD i DVD. Krążki pochodziły z Chin, Korei Południowej oraz Izraela, gdzie wcześniej na specjalnych tłoczniach były nielegalnie kopiowane. Część z nich posiadała hologramy pozwalające na sprzedaż tylko na terenie Azji. W Europie obrót nimi jest zabroniony. Właściciel firmy sprowadzał towar w całości lub w częściach. Jednego dnia odbierał przesyłkę z okładkami, następnego dnia z płytami. W firmie przy pomocy zatrudnionych osób kompletował tytuły i przygotowywał do sprzedaży. Większość płyt można było kupić na aukcjach internetowych w okazyjnych cenach od kilku do kilkuset złotych. Sprzedawca oferował cały asortyment nurtów muzycznych i wykonawców, od klasyków rocka, przez jazz, pieśni chórów, wersje koncertowe po współczesne hity z list przebojów. Prowadzący sprawę policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku podejrzewają, że przez ostatnie kilka miesięcy zatrzymany mógł sprzedać dziesiątki tysięcy „piratów”. Blisko 5 tysięcy zabezpieczonych w firmie płyt trafi do biegłego z zakresu praw autorskich i znaków towarowych. Ekspert ustali właścicieli ich praw, którzy w wyniku nielegalnej dystrybucji ponieśli straty. Wstępnie zostały one oszacowane na ponad 40 tys. zł. Policjanci sprawdzą legalność zatrudnienia osób, które pomagały w pakowaniu pirackich płyt i wysyłały je detalicznym klientom. Za obrót nielegalnymi płytami właściciel firmy odpowie przed sądem. Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

KWP w Białymstoku

Komentarze (2)

No niestety. Piractwo nie jest fajne, ale nie oszukujmy sie Polska nie jest krajem gdzie można sobie pozwolić na zakup oryginalnych produktów przy takich dochodach. Zatem ludzie kręcą i kombinują. Ciekawy jestem czy stróże prawa, którzy się tym zajmują i tak szczycą postępami w walce z piractwem, maja w swoim domu same oryginalne plyty? No bo, jeżeli nie, a ścigają za to innych, to chyba coś tu jest nie tak. Hmm

Ale głupota każdy policjant wie kto i gdzie tłoczy nielegalnie filmy,muzyke i gre ale gdy wyjdzie rozkaz z góry to zawsze dostanie sie jednemu na ktorego los wypadnie i uznają to za sukces , śmiech i tylko tyle nawet niewarto o tym pisać

Dodaj zdjęcie do komentarza (JPG, max 6MB):
Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.